O psim podatku, czyli jak nas patriotów robią w konia...

Prześlij dalej:

      Często powtarzane są dwa powody stojące za takim podatkiem: jeden z nich odnosi się do kosztów związanych ze sprzątaniem po pupilach przestrzeni publicznej, drugi nawiązuje do utrzymywania schroniska dla bezdomnych zwierząt z tych opłat. Obydwa są sprzeczne z logiką i realiami, w jakich tak naprawdę żyjemy. Gdybyśmy pierwsze uzasadnienie traktowali na poważnie, to osoby po opłaceniu takiego podatku/abonamentu nie mogłyby być ukarane mandatem, bo zapłaciły za usługę sprzątania po swoim psie. Takie rozwiązanie nie jest nigdzie wprowadzone, wszędzie właściciel jest zobowiązany, pod karą grzywny, do posprzątania po swoim psie, więc nie jest to żadne uzasadnienie do tego podatku. Pomijając już fakt, że psy emerytów i te wzięte ze schroniska też swoje potrzeby mają  Z kolei argument o utrzymywaniu schroniska dla bezdomnych zwierząt, przez osoby które same posiadają jakieś zwierzęta, to tak jakby je za to dodatkowo karać… Wyobraźmy sobie, gdyby domy dziecka miały utrzymywać wyłącznie osoby posiadające dzieci-nie brzmi to zbyt logicznie, to już prędzej taką opłatę powinny ponosić osoby nie posiadające dzieci/zwierząt (chociaż to też nie jest prawidłowy wniosek, bo kategoria sierocińców czy schronisk podchodzi pod sprawy ogólnopubliczne, czyli wspólne).

     Jako że „jak na górze, tak na dole”, a prawo jest (powinno być) czymś nie tylko logicznym, ale i takim samym, niezależnie od wielkości zagadnienia, to tak jak nas robią w konia, przy podatku od psa, tak samo traktują nas przy sprawach wydawałoby się poważniejszych, gdzie ten sam bełkot robi za uzasadnienie, a logika i zdrowy rozsądek padają ofiarą „molestantów ustrojowych”. Brak obiektywnej troski o sprawiedliwość, i traktowanie prawa jako narzędzia do powiększania dochodów, oraz obkładanie dodatkowymi obowiązkami obywateli, to jest obraz tyrani, której żadne hasła o „demokracji” czy „suwerenie narodowym” nie powinny nam przysłaniać prawdziwego stanu rzeczy.

      Patriotyzm to nie tylko troska o to czy flaga jest odpowiednio wyeksponowana, ani przypominanie o naszych dokonaniach historycznych–prawdziwą miarą patriotyzmu powinna być troska o naszych rodaków, o to by mogli żyć w państwie sprawiedliwego prawa, zarządzanego przez uczciwych urzędników. To jest przede wszystkim  wyzwanie na dzień dzisiejszy dla nas (pozostawiając świętowanie rocznic niejako „przy okazji”), a nie patriotyczne obchodzenie rocznic oraz duma z husarii, i pomijanie naszych codziennych, jakże dokuczliwych spraw, które są tak naprawdę naszą „szarą niewolą”. I niezauważanie tego zniewolenia, to prawdziwa klęska naszych dumnych przodków i wolności, w imię której przelewali własną krew …

Strony

2859 liczba odsłon

Autor artykułu: sebastian jarczak