Prześlij dalej:

Na początek mały rys z historii współczesnej. Grzegorz Schetyna i Kosiniak-Kamysz w niemieckiej ambasadzie spotkali się z kanclerz Merkel i to w czasie oficjalnej wizyty. Miało to być rzekomo spotkanie z opozycją, ale wezwania do ambasady, pieszczotliwe nazwanego zaproszeniem, nie dostał nikt z partii Kukiz’15 i co jeszcze bardziej dziwne, nikt z partii Nowoczesna. Krótki test. Ile redakcji gazetowych, internetowych, telewizyjnych i radiowych postawiło pytanie „W jakim charakterze Schetyna i Kosiniak-Kamysz spotkali się z Merkel i czy to nie osłabia pozycji premiera i prezydenta Polski w trakcie negocjacji z EU?”. Czegoś podobnego nie słyszałem nawet w „Wiadomościach”, które niestety od topornej propagandy nie stronią.

Zupełnie inaczej sprawy się przedstawiają, gdy Jarosław Kaczyński, jako lider partii rządzącej, spotyka się z liderami innych partii rządzących. Wtedy natychmiast odpala się petardę i strzela we wszystkich kierunkach. Jak to możliwe, że nie premier i nie prezydent, ale szeregowy poseł Kaczyński reprezentuje Polskę w rozmowach na tym szczeblu? Odsapnijmy na chwilę, bo w gęstych oparach paranoi ciężko się poruszać. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z najdurniejszą opozycją łatwo wpaść w pułapkę prostych konkluzji. Nie, Szanowni Państwo, aż tacy durni to oni nie są. Doskonale wiedzą, że takie spotkania to norma na całym świecie i nie ma to nic wspólnego z „I sekretarzem KC PZPR”. Jest to tak banalna okoliczność polityczna, a próba robienia z tego sensacji, jako żywo przypomina scenkę rodzajową zaobserwowaną na chodniku. Patrz Józek tramwaj po szynach jedzie! A po czym ma jechać głupia babo? A ty to zawsze taki mądry jesteś.

Gadanie dla samego gadania, odkrywanie Ameryki na nowo i wszystko w jednym celu. Po połączeniu dętej sensacji z banałem rodzi się paranoja, ale to nie jest naturalne zapłodnienie, to jest mutant laboratoryjny. „Kaczyński się spotkał” pochodzi z tego samego inkubatora, w którym wylęgało się „Kaczyński powiedział” i „Kaczyński nienawistnie milczy”. Odpala się tę paranoję z pełną świadomością i nikt, nawet najdurniejsza na świecie opozycja, nie ma żadnych wątpliwości, że jest to całkowicie z sufitu wzięty „problem”. Niejaki Francois Hollande jako były lider Partii Socjalistycznej i obecny prezydent Francji nie wystartuje w wyborach prezydenckich, by walczyć o II kadencję, co jest zjawiskiem wyjątkowo rzadkim. Kandydatem na prezydenta nie będzie też obecny lider Partii Socjalistycznej Jean-Christophe Cambadélis, ale Benoit Hamon, który na dodatek w prawyborach pokonał innego szeregowego socjalistę, byłego premiera Manuela Vallsa.

Czy Francja dzień i noc żyje debatą, w której tematem numer jeden są „marionetki” Francois Hollande: Jean-Christophe Cambadélis, Benoit Hamon i Manuel Valls? Nic z tych rzeczy, Francja zmaga się z wieloma paranojami, ale takiej paranoi jak najdurniejsza polska opozycja nie wyhodowała. Proste rachunki i kalkulacje polityczne, zrozumiałe dla wszystkich legły u podstaw takiej, a nie innej decyzji politycznej Partii Socjalistycznej. Oczywistość tej decyzji jest tak oczywista, że media francuskie również nie naśladują polskojęzycznych, bo ile razy można mówić, że Francois Hollande ma 4% poparcia społecznego i żadnych szans w wyborach. Parę dni temu odbyła się we Francji debata pięciu kandydatów, która narobiła wiele szumu, głównie z powodu starcia pomiędzy Le Pen i Macronem, lewackim liberałem (istnieją takie wynalazki). Nikt, żaden kandydat i żaden dziennikarz nie zrobił afery z faktu, że Francois Hollande „się spotkał”.

Strony

17596 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. Mam pytanie do Prezydenta Dudy.

    Ponieważ żona Prezydenta koresponduje z Jurkiem Owsiakiem, wykorzystam okazję do korespondencji z Prezydentem.

    Czy mógłby Pan objąć patronat, nad zorganizowaniem pobytu w Polsce w maju lub czerwcu dzieci z Syrii, z Don Bosco Aleppo?

  2. Polecam oglądanie na bieżąco i archiwum, zwłaszcza serwisów informacyjnych i K&Ch na żywo - to tak dla przywrócenia jasności umysłu, przynajmniej w kwestii tzw. "uchodźców" i "sierotek syryjskich".

  3. Strach przed wizytą chrześcijańskich dzieci z Aleppo to chyba przesada? Na stronie Don Bosco Aleppo można zobaczyć zdjęcia.

  4. avatar

    Ale po co rozbudzać w nich nadzieje? Dać im wszystko, a za moment porzucić - moim zdaniem to nieludzkie. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal... Po co pokazywać im raj, aby za chwilę wysłać je do piekła?

  5. Może ja się nie znam, ale adresu to ty przypadkiem nie pomyliłeś?

  6. No nie wiem, listy Owsiaka do żony Prezydenta też przez internet wędrują.

  7. Nie widzisz różnicy? Chyba, że chcesz się do niego upodobnić.

  8. avatar

    Przypomina mi to jak żywo Bin Ladena, który, zanim go zastrzelili, zasłonił się kobietą.

    To są morale Jurka. Zamiast rozmawiać z mężczyzną po męsku, próbuje namówić jego żonę, aby ta go wykastrowała. Jak za czasów Mojżesza: złapała za jaja i odciągnęła od agresora. On nie potrafi walczyć wręcz - on się zawsze będzie zasłaniał. Kobietą, absurdem, czymkolwiek. Zawsze będzie strzelał zza węgła albo spuszczał z wysokości i uciekał.

    Nie mam szacunku do tego człowieka.

  9. 10/10

  10. Najbardziej spotkaniami J.Kaczyńskiego z zachodnimi liderami podniecają się "pisoskie" lemingi - tak było z Merkel (wiemy jaki był tego efekt), tak jest i teraz - podejrzewam, że chodziło tylko i wyłącznie o przejęcie kontroli, podczas nieobecności JK,  nad kurą znoszącą złote jajka, czyli PZU, przez agenta międzynarodowej finansjery M.Morawieckiego - ja wiem, że TVN szczuje i robi intrygi, ale czasem nieopacznie napiszą prawdę, ale wcale nie zdziwiłbym się, gdyby to londyńskie City w rzeczywistości umawiało PM T.May na spotkanie z JK. Z tych spotkań JK to są same straty http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/kulisy-odwolania-michala-krupinskiego-z-funkcji-prezesa-pzu,726039.html [ ... póki co usunąłem informację, której nie mogę znaleźć źródła, czyli o K.Morawieckim ...] .

  11. Strony