Prześlij dalej:

Młokosom jestem winien wyjaśnienie, cóż to takiego „jechać z koksem”? Nie będę się wdawał w dłuższe dywagacje, powiem krótko i na temat, „jechać z koksem” to dziadek „zaorać”. Tak się mówiło na moim podwórku, gdy trzeba były skopać tyłek tym z sąsiedniego podwórka. W określeniu tym, prócz „zaorania”, jest jeszcze jeden element, mianowicie presja czasu. Nie ma na co czekać, trzeba jechać z koksem i dlatego poczciwy dziadek „koks”, nie wnuczek „zaorać”, daje pełniejszy obraz rzeczy.

Przyśpieszenie związane z czterodniowym posiedzeniem KRS dla zainteresowanych było banalnie proste do odczytania. Oczywiście chodzi o to, żeby wymienić skład Sądu Najwyższego przed wyrokami TSUE, których sentencje od dawna leżą w berlińskich i brukselskich biurkach. W tej kwestii nie ma żadnych niuansów, wszystko jest jasne, a kto by się jeszcze chciał łudzić to cytuję:

Niezmierne się cieszę z tak jasnego postawienia sprawy przez przedstawiciela KRS, bo z tego można wyczytać dwie niezmiernie ważne informacje. Polska nie podda się presji brukselskich i niemieckich przyjaciół „najwyższej kasty”, co wcale nie było takie oczywiste. Mając w pamięci słynny „reset” w postaci młodego technokraty, zastępującego na stanowisku premiera „polską babę” gotującą niedzielny rosół, sprawy mogły się potoczyć rozmaicie. Za tą zmianą poszył też „kompromisy”, czyli korekty ustaw bez większego znaczenia w wymiarze prawnym, ale za to kompletnie chybione politycznie. Okazywania słabości w Berlinie się nie wybacza. Widać jednak, że z błędów zostały wyciągnięte wnioski i czas „kompromisów” się skończył.

Druga ważna informacja to porozumienie z Andrzejem Dudą i tutaj bywało jeszcze „ciekawiej” niż w przewidywalnej Brukseli. Prawda jest taka, że za weta prezydenta płacimy do dziś. Ba! Dziś to mielibyśmy święty spokój z SN, jak z Trybunałem Konstytucyjnym, ale straconego czasu nie cofniemy. Ważne, że porozumienie jest i mam nadzieję, że jedna, czy druga Romaszewska na kawę i ptysia do Pałacu się nie wybiera. Sama KRS i PiS, bez Andrzeja Dudy nic nie są w stanie zrobić, przypomnę, że weto było po to, aby przenieść kompetencje przy wyborze sędziów z Ministra Sprawiedliwości na Prezydenta RP. Władza Andrzeja Dudy w tym zakresie jest zdecydowanie większa niż TSUE, który tak naprawdę w tej chwili nic nie może, o czym za chwilkę. O tym, że do porozumienia doszło poinformował sam Andrzej Duda podczas konferencji na antypodach, gdzie na sędziach SN nie zostawił suchej nitki. Stanowisko KRS i stanowisko Pałacu jest jedno – „jechać z koksem”.

Strony

Źródło foto: 
17284 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. Trzaskowski użył czarnego flamastra, żeby usunąć wrażliwe dane osobowe ze swojego smartfona. Gigant.

    Mam bardzo uprzejmą prośbę do ministrów rządu Polski, posłów i dziennikarzy:

    ZDFheute 

    zablokowało twitty aktywnej polskiej patriotki, za hasztag "GermanDeathCamps",
    proponuję żeby dziennikarze i ministrowie oraz posłowie ze swoich oficjalnych kont
    wysyłali twitty na ZDFheute edukujące, że obozy śmierci były niemieckie.

    Swoją prośbę motywuję tym, że Niemiecki  Trybunał Konstytucyjny właśnie przejechał się
    po polskim więźniu niemieckiego obozu koncetracyjnego, gdyż "nie wolno ograniczać wolności słowa".

    Zablokowanie oficjalnych kont ministrów oraz dziennikarzy za pisanie prawdy, że obozy były niemieckie,
    odbije się szerokim echem, i będzie bardziej skuteczne niż "protesty" i "sprostowania".

    Pedagogika wstydu, przetrenujmy ich! Są chętni walczyć o dobre imię Polski?

  2. Popieram! Przecież niemiecki Trybunał orzekł, że w Niemczech jest wolność wypowiedzi.

  3. Brawo!

    Ciekawe czy PiS wesprze polską patriotkę i przejedzie się po ZDF?   ZDFheute się podłożył, wystarczy nabić punktów...

  4. Oj, chciałaby dusza do raju... :) Obawiam się, że niewielu oficjeli zdecyduje się na takie zaangażowanie. Co by nie mówić, to prędzej spodziewałbym się, że posłanka Pawłowicz udzieli się w tej sprawie i może Tarczyński, niż reszta asekurantów.

  5. Prof. Pawłowicz ma klasę...

    zostaw mi odrobinę nadziei, że politycy PiS wesprą polską patriotkę w walce z niemieckim ZDF.

  6. Wiem, że Autor jest raczej dobrze zorientowany w prawie i jego niuansach. Proszę mi zatem wytłumaczyć, bo MK pisze, cyt.: "... że na mocy wyroku TSUE Polska może być zobowiązana do zmiany zapisów, szczególnie w części dotyczącej wieku emerytalnego..."

    Nie mogę zrozumieć dlaczego "ma być zobowiązana", skoro wspólnie z W. Brytanią podpisaliśmy protokół brytyjski do traktatu z Lizbony, a Jarek jeszcze w 2007 r. nie podpisał wraz z W Brytanią i Czechami Karty praw podstawowych ?

  7. Dlatego uważam, że ustawy o SN powinny koniecznie, celowo, zostać zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego po to, aby na przyszłość zamknąć usta wszystkim, którzy wiecznie będą powoływać się na wyrok TSUE (który jest do przewidzenia, jak napisał MK). Ktoś powinien to zrobić po to, aby taki Iwulski nie mógł domagać się, na podstawie wyroku TSUE, dożywotniego odszkodowania (renty) w wysokości utraconych zarobków w związku z przeniesieniem go w stan spoczynku. Albo, żeby jakiś Giertych nie podważał legalności wyroków SN jako wydanych w nieprawidłowym składzie, bo "sędziowie dublerzy", bo TSUE orzekł, że przeniesienie w stan spoczynku poprzednich sędziów było bezprawne, i tak dalej, i tym podobne zagrywki. Wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego mówiący, że ustawy o SN są zgodne z Konstytucją, raz na zawsze zamknąłby gęby oraz drogę do jakichkolwiek roszczeń czy tricków prawnych w przyszłości. Po wyroku naszego TK, wyrokiem TSUE każdy mógłby sobie... sami wiecie co. 

  8. Przecież napisałem wcześniej, że zapisy Protokołu brytyjskiego jednoznacznie wyłączają jakikolwiek wpływ orzeczeń TSUE i innego sądu na prawo stanowione i wykonywane w RP.

    Co tu kombinować z TK i po co ? Istnieje prawne domniemanie konstytucyjności.

  9. Uważam to za niezbędne. Zapisy protokołu brytyjskiego nie mają związku z naszą sprawą, ponieważ wyłączają one wpływ orzeczeń TSUE tylko w zakresie karty praw podstawowych ("przepisy niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone" - w "niej" tzn. w karcie), a nie w ogóle. Kwestia wieku emerytalnego sędziów nie jest przedmiotem karty praw podstawowych, w związku z tym jurysdykcja TSUE nie jest w tej sprawie wyłączona.

     

     

  10. Przecież Polska, W. Brytania i Czechy nie podpisały w 2007 r. tej karty ! No ja pierdziu, jednakowy wiek emerytalny dla wszystkich zawodów, to naruszenie praw jednych kosztem innych ? Przecież to wynika wprost z rozdziału Równość, art. 20-26 Karty.

  11. Strony