Prześlij dalej:

Przeciętnie rozgarnięty prawnik natychmiast wyczyta z tego oświadczenia nową linię obrony. Nie ma tu słowa o stalinowskim kwicie Bieruta z 1953 roku, a cały nacisk położony jest na traktat z 1990 roku, czyli dokument podpisany przez dwie strony, polską i nieniecką, po teoretycznym obaleniu komunizmu w obu krajach. Sęk w tym, że dokument ten nie zawiera ani jednego słowa i przecinka, które odnosiłby się do rezygnacji z reparacji. Jeśli ktoś uważa inaczej proszę, żeby wskazał palcem punkt traktatu przeczący powyższej ocenie.

traktat 1990.png

Życzę powodzenia, ale od razu uprzedzam, że ekspertom Bundestagu takiego fragmentu nie udało się znaleźć, dlatego też wiceprzewodniczący odwołuje się do niemieckiej „tradycji” i usiłuje sprowadzić poślednie narody na ziemię:

Polskie żądania reparacji, skazane z prawnego punktu widzenia z góry na niepowodzenie, są zaprzeczeniem wspólnego, skierowanego w przyszłość projektu między Niemcami a Polską, a wręcz przeciwnie mogą spowodować niebezpieczne skutki - zaznaczył polityk bawarskiej CSU.

Charakterystyczny prawniczy bełkot całkowicie wypruty z podstawy prawnej, za to wsparty groźbą politycznej zemsty, której charakter pozostaje tajemnicą „straszącego”. Musieli to zauważyć niemieccy prawnicy, powołujący się desperacko, między innymi na przedawnienie, co w obliczu zbrodni ludobójstwa, jest po prostu chwytem żałosnym i dlatego do mediów przeciekły takie zdania:

W ekspertyzie służb naukowych Bundestagu przytacza się stanowisko niemieckiego rządu z roku 1999, w którym mowa jest o upływie ponad 50 lat od końca wojny oraz o traktacie "2+4". To stanowisko, czytamy w ekspertyzie, "dotyczące nieistnienia państwowych roszczeń reparacyjnych w stosunkach Niemiec i Polski jest najprawdopodobniej zgodne z obowiązującym prawem międzynarodowym.

Krótki komunikat do niemieckich prawników! Ostatnie odszkodowania, za zbrodnie niemieckie z czasów PIERWSZEJ Wojny Światowej, Niemcy wypłaciły w 2010 roku! Jeśli prawnicy piszą w swojej ekspertyzie, że coś jest „najprawdopodobniej zgodne z obowiązującym prawem międzynarodowym”, to mamy do czynienia z wywieszeniem białej flagi i to przed wszczęciem postępowania. Nie inaczej wygląda inny aspekt prawny, gdzie eksperci Bundestagu doszli do ściany i najzwyczajniej w świecie kłamią:

Roszczenia indywidualne ze strony Polaków też zdaniem Bundestagu nie istnieją: prawo międzynarodowe "nie zna roszczeń z tytułu zadośćuczynienia za szkody lub odszkodowań ze strony osób indywidualnych przeciwko państwom.

Mało, że kłamią, oni kłamią miliony razy! Zaraz po wojnie były wypłacane pierwsze odszkodowania ofiarom holokaustu, które wszczęły postępowania przeciwko Niemcom. Później reparacjami objęto miliony więźniów obozów koncentracyjnych, mieszkańców gett i osoby ukrywające się podczas wojny. W sumie do roku 1980 odszkodowania otrzymało 4 mln osób, z tym 1.6 mln obywateli Izraela. Nie koniec na tym, dosłownie w ostatnich dniach, no może tygodniach, Niemcy wypłaciły odszkodowania Żydom, którzy byli prześladowani w rumuńskim gettcie:

Strony

37791 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Politycy europejscy i połowa amerykańskich, a także instytucje finansowe, sądownicze i strukturalne siedzą u Angeli i Władymira w kieszeniach. Decyzja o reparacjach wojennych może być podjęta tylko po konsultacjach z USA, UK i kilkoma innymi mocarstwami. Konsekwencją takiej decyzji będzie osłabienie pozycji Niemiec w Europie i na świecie. Polska nie może tego robić sama, bez szerokiej koalicji, bo przegra.

  2. Piotrze, oraz drodzy przyjaciele, a nie zastanawiało Was ostatnio, po co Kaczor spotkał się z 4 panami Żydami. Dla mnie to ogromna zagadka, czy to aby nie w kontekście tego o czym piszesz?

  3. avatar

     Si vis pacem  ...

  4. Strony