Nie odwołano Tuska, nie powołano Glińskiego, zwolniono Chazana – podstawówka

Prześlij dalej:

Tekst może się wydawać pesymistyczny albo wręcz marudzący, ale intencją jest tchnięcie ducha realizmu. Pojedynek PO i PiS da się porównać do dwóch charakterystycznych sytuacji życiowych. Pierwsza z nich bardziej przyziemna i znana prawie każdemu, to wybór na najlepszego nauczyciela w szkole. W mojej podstawówce na zmianę wygrywała Pani od polskiego, która mniej więcej od końca marca prowadziła z nami zajęcia na dworze i omawialiśmy kolejne odcinki „Niewolnicy Izaury” i Pani od plastyki pozwalająca nam na lekcji odrabiać zadanie domowe z matematyki. Dopiero w LO wygrał Pan od fizyki, który był największą, ale sprawiedliwą „kosą” w całym liceum. Druga sytuacja odnosi się do wiecznie wylewanych żalów przez przedstawicieli kultury wyższej, cokolwiek to znaczy. Żalą się wyżsi przedstawiciele, że prosty lud woli sobie obejrzeć mecz zamiast przeczytać dzieło Mickiewicza. Nie trudno się domyślić kto i jaką rolę w tych metaforach obstawia. Tusk jest panią od plastyki i meczem, Kaczyński nauczycielem LO i „Panem Tadeuszem”. Ludzie się na mnie irytują, gdy piszę o czymś, na czym się odrobinę znam – komunikacja społeczna, ale to zdenerwowanie wpisuje się idealnie w problem opisany powyżej. Kaczyński może sobie organizować tysiąc akademickich dysput, na stukrotnie wyższym poziomie niż bełkocze pod nosem Tusk, jednak w taki sposób wyborów nie wygra. Nic nie pomoże pocieszanie siebie i garstki koneserów, że przecież oni kłamią, że nawet debile widzą, co się dzieje, że lemingi idą na skraj przepaści. To nieprawda, debile nie widzą, co się dzieje i jeśli ktoś nie chce za debila uchodzić musi tę podstawową wiedzę opanować. Lemingi nie mają bladego pojęcia dokąd idą, bo w zasadzie stoją, a właściwie siedzą na dupie i popijają piwo z Lidla. A oni rzeczywiście kłamią, bo z tego żyją i są w kłamstwie skuteczni. Wniosek? Jeden i niezmienny, w warunkach ustroju demokratycznego władzę zdobywają przedstawiciele większości, którymi są miłośnicy meczów, „Niewolnicy Izaury" i odrabiania zadań domowych z matematyki na lekcjach plastyki.

Można się nie zgadzać z tym stanem rzeczy, ale nie można być ślepym i naiwnym. Żaden nauczyciel fizyki z LO nie wygra konkursu łączonego, w którym uczestniczą i stanowią zdecydowaną większość szkoły podstawowe. Para idzie w gwizdek, bardzo dobre wystąpienie Kaczyńskiego, którego mogę tylko podziwiać za niesamowitą umiejętność ułożenia i wypowiedzenia myśli bez narzędzi wspomagających, usłyszało 10 najpilniejszych uczniów LO. Dla podstawówki pójdzie skrót, w którym Kaczyński rozlewa wodę, a Tusk wypowiada setny dowcip pod adresem opozycji. Erudycja, spokój i inteligencja Glińskiego robi ogromne wrażenie, bardzo dobrze i czytelnie Profesor wytłumaczył dlaczego arytmetyka sejmowa nie może blokować inicjatyw politycznych będących protestem przeciw psuciu państwa. Tyle, że po jego wystąpieniu dziennikarze z podstawówki pytali, dlaczego Pan się zgodził, skoro nie ma Pan w sejmie większości. Niech się denerwuje kto che, ale liczę, że ktoś też w otoczeniu PiS w końcu zrozumie, co jest receptą na wygranie wyborów. Podpowiem na przykładach, które powinny być w PiS kojarzone. Wybory wygrywa się 3 milionami mieszkań i produktami, które znikają z lodówki, ku rozpaczy słodziutkiej pluszowej zabawki o rozpaczliwie smutnych oczach. Komunikacją społeczną na poziomie akademickim, politologicznym i socjologicznym PiS zwycięstwa nie osiągnie.

Strony

30112 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

38 (liczba komentarzy)

  1. i mu to powie/napisze/wyłoży/cokolwiek. 
    Niech ktoś mądry idzie do tego PiSu, taki spec od marketingu itede i zrobi tam porządek. 

    Czas no kurwa najwyższy. Ja się nie znam to nie pójdę, no ale przecież gdzieś ktoś taki musi być.

  2. Tam jest Kaczor i długo długo nic. I to średniactwo żadnego posłańca nie dopuści. A nawet jakby ktoś dostał audiencję 10 minut, to skąd Kaczor ma wiedzieć, że taki posłaniec to nie Tuskowy nasłaniec?

  3. Hoffman dziś był bardzo dobry.Nawtykał Sienkiewiczowi aż miło było słuchać.Trochę wpisał się w retorykę ,o którym mówi dzisiejszy blog.
    Zastanawiam się, czy to piwo i kiełbaski z Lidla są tak bardzo istotne, czy raczej nieumiejętność wystawiania odpowiednich naszych dla ogólnodostepnych mediów.

  4. balcerek, czyli niewiele, to dawno by wygrał przedterminowe wybory. gdyby hofman jeżdził pociągami regionalnymi i czytał w "przedziale" nagłówki z gazet a potem słuchał, to wiedziałby co mówić ludziom.

    Kiedzy słucham co ludzi rządu i michniki piszą na temat "afery taśmowej", to klasyka radia erewań. Pamięta to ktoś jeszcze?

  5. Dużo bardziej wole te pesymistyczne teksty niż cokolwiek innego. Od dawna nie czytałem czegoś bardziej stąpającego na twardej ziemi niż to powyżej

  6. Obecna sytuacja jest taka,że to ONI powiedzieli: państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, ch*j, dupa i kamieni kupa, a to paliwo może być nawet i po 7 zł , ale to my musimy teraz  IM udowodnić, że tak jest naprawdę, bo dzisiaj ONI mówią: "ale i tak macie dobrze".http://tiny.pl/...

    ONI są tutaj kierownikami szatni - "i co NAM teraz zrobicie"?
    http://tiny.pl/...

  7. I jeszcze jedno - cytaty ze zwołanej przez Tuska z konferencji w Boże Ciało - 19 czerwca :

    08:15 Zwróciłem się do ministra sprawiedliwości o ocenę wczorajszych wydarzeń. Chciałbym za wszelką cenę uniknąć działań aparatu państwowego, które godzą w wolność słowa. W interesie polskiego rządu jest jak najszybsze i pełne ujawnienie wszystkich materiałów, które powstały przez nielegalne podsłuchy. Tego typu materiał może być niebezpieczny, ale właśnie kiedy nie jest ujawniony - wyjaśnia szef rządu.
    08:17 Tusk zaapelował o natychmiastowe ujawnienie i opublikowanie materiałów pochodzących z podsłuchu. Zapewnił, że jeśli może jakoś w tym pomóc, jest do dyspozycji.

    08:19 Mamy wspólny problem, których rozwiązaniem jest jak najszybsze ujawnienie materiałów z podsłuchu - mówi Tusk. - Jeśli będziemy nawzajem się blokować, to sobie zaszkodzimy - kontynuuje. - Będę robił wszystko, by działania państwa wam nie przeszkadzały i nie ograniczały waszej wolności - podkreśla.

    O tym się już nie mówi, a było to tak niedawno.
    Śmiało rudy oszuście, kiedy już dorwałeś te materiały, to je opublikuj.

  8. 1. Prosci ludzie sa wiekszoscia,
    2. Prosci ludzie nie chca myslec samodzielnie, chca podazac za przywodcami i schematami.
    3. Do prostych ludzi mowi sie w ich jezyku i przy pomocy prostych pojec, latwych do zrozumienia.
    4. Prosci ludzie nie maja pojecia o - i nie rozumieja trickow oratorskich takich jak np. wykorzystanie "ale" i "nie" oraz ich wplywu na zrozumienie i zapamietywanie. Zwykle "ale" kasuje to to przed nim jest wypowiedziane i zwieksza sile tego co po nim. Slowo "nie" jest calkowicie pomijane w zapamietaniu i potrzeeba wysilku intelektualnego. zeby je przywrocic do zapamietanej wypowiedzi. Takiego wysilku nie maja ochoty wykonac prosci ludzie.

    Idealnym przykladem ich wykorzystania jest to, co tusk dzis powiedzial w Sejmie:
    "Nie obrażam pana prezesa – to nie ja twierdzę, że pan prezes ma dresiacko-knajarską mentalność. " i dalej "Wszyscy czują w pana zdaniach kłamstwo, ale wszyscy ludzie, szczególnie prości, czują najbardziej, że hipokryzja, kłamstwo i manipulacja nie zastąpią otwartości do gotowości boju o własne racje."

    Co prosty czlowiek zrozumie i zapamieta z tego tuskowego tekstu? Tylko tyle co ponizej:
    >>obrażam pana prezesa – to ja twierdzę, że pan prezes ma dresiacko-knajarską mentalność.<<
    >>wszyscy ludzie, szczególnie prości, czują najbardziej, że hipokryzja, kłamstwo i manipulacja nie zastąpią otwartości do gotowości boju o własne racje<<

  9. "Prości ludzie" w większości nie chodzą na wybory.
    Pójdą na wybory dopiero wtedy, gdy im się udowodni, że nie są żadnymi Europejczykami, ale chodzą z gołymi dupami.

  10. I takie samo mam wrażenie.
    Prócz tego myślę, ze Kaczyński nie chce zmanipulowanych wyborców. On chce wyborców z przekonania, takich, którzy nie odwrócą się od niego, gdy zacznie bolesne reformy. Ale żeby ludzie stali się odporni na ból "ozdrowieńczy" muszą najpierw poczuć ból choroby. A ten ból poczują jak ich dupy będą gole. Wtedy rozum przyjdzie do głowy i zaczną, być może myśleć. Ale to wymaga czasu i cierpliwości. Ale banda tuska tez o tym wie, tylko z arogancji coraz bardzie się zapomina. I tylko to nas może uratować.

  11. Strony