Prześlij dalej:

Z prezentów przeciwnika trzeba umieć skorzystać, ale w polskiej polityce mniej więcej od pół roku nic takiego się nie dzieje. Wrzucanie PiS i PO do jednego worka, przy wszystkich słusznych i niesłusznych pretensjach, nadal należy uznać za populizm, głupotę lub po prostu złą wolę. Nie ma wielu podobieństw pomiędzy tymi formacjami, ale jedną i to wyraźną da się wskazać. Obie partie utraciły zdolność do „narzucania narracji” i jeszcze nigdy tak nie było, żeby ta indolencja zadziałała jednocześnie. Przez blisko osiem lat PO rozgrywała PiS prostymi przekazami dnia, praktycznie z każdej bzdury wyrastały wielkie narodowe problemy. Po ośmiu latach PiS przejąło inicjatywę i całkowicie wyciszyło przekaz PO.

Jak to wygląda dziś? Nijak! Jednym słowem da się podsumować polityczną rywalizację i słowo „nijak” oddaje wszystko, co się obecnie dzieje. Nijakie są działania PiS i takie same wysiłki PO, chociaż jedni i drudzy dostali całą listę ładnie opakowanych i podanych na srebrnej tacy podarunków. Wręcz trudno uwierzyć, że w takich warunkach nie nastąpił żaden przełom i wszystko tonie w marazmie. Masowy wyborca tylko w bajkach zajmuje się studiowaniem programów, analizowaniem wyników gospodarczych, przeglądaniem wskaźników wzrostu i ujemnego bilansu kwartalnego. W prawdziwym politycznym życiu jedno zdanie lub słowo napędza słupki poparcia. PO wiele razy wygrała wybory nie tylko prostymi, ale prostackimi hasłami, na przykład: „oni pójdą głosować, a ty?”. Nawiązuję do słynnego spotu z prowokatorem Hadaczem, który był płatnym trollem władzy, ale został pokazany jako fanatyczny zwolennik opozycji, pełen agresji i nawet amoku. Taki obraz przemawiał do ludzi i choć wówczas dla wielu Hadacz był anonimem, to tak widzieli przyszłą władzę.

PiS też miało swoje proste i skuteczne słowa: „ośmiorniczki”, „chu..j, dupa, kamieni kupa”, którymi najzwyczajniej w świecie wygrała wybory, bo wtedy w 500+ połowa wyborców PiS uznawała za kampanijną sztuczkę. Z chwilą, gdy PiS i PO zamieniły się rolami, przez pierwsze półtora roku PO praktycznie nie istniała. Wyjątek stanowiło 27:1 i Misiewicze, ale to szybko się wypaliło, głównie dlatego, że z uporem maniaka sprzedawano ludziom „zamach na demokrację”, co nijak nie trafiało do serc i umysłów. Niemoc PO przybrała formę tragifarsy, dzięki czemu PiS w ogóle nie musiało się wysilać, wystarczyło pokazać Schetynę, który rano, w południe i pod wieczór opowiadał dokładnie przeciwne głupoty o przyjmowaniu „uchodźców”. Szopka z „puczem” też była samograjem, do tego kompromitacja KOD, fanatyzm Obywateli RP i rytualne demonstracje z byle powodu, znużyły i zniesmaczyły gros Polaków. Ważne w tym wszystkim jest to, że wszystko odbywało się w bardzo podkręconej atmosferze politycznej. Pomijając nieudolność i śmieszność opozycji, podział na wojujące ze sobą obozy był bardzo wyraźny i odpalał po najdrobniejszej iskrze.

Strony

Źródło foto: 
10184 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Z tymi "osmiorniczkami" , PIS wcale nie musi sie zbytnio wysilac wystarczy tylko otworzyc "zamrazarke" , a wypadnie z niej cala lawica !  Problem w tym , ze albo nie maja topowego speca od PR albo czekaja na finalowa rozgrywke , w ktorej - cytujac klasyka , beda "dozynac watache ".

  2. avatar

    Za chwilę PiS przerwie marazm i się sam pogrąży. Właśnie pracują nad sprowadzeniem imigrantów -„bo nie ma kto pracować, a Ukraińcy też nie wystarczają”. Podobno Pakistan jest na  celowniku, więc sami katolicy do nas zjadą. O Afrykanerach nikt nie mówi, chyba obcy są nam ideologicznie.

  3. avatar

    Otóż to a gdzie nasi zza wschodniej granicy który znają język i są chętni do powrotu. Słyszałem, że to Kościół Katolicki blokuje powrót i nie zgadza się bo to Nasi na wschodzie są jedyną ostoją katolicyzmu. Przecież książęta kościoła nie pojadą nawracać tubylców tylko bez wysiłku będą jeździć na plecach naszych rodaków  katolików w Rosji i republikach posowieckich

  4. A o gigantycznych przerostach zatrudnienia w administracji nikt nawet nie piśnie. Wystarczy pójść do jakiegokolwiek urzędu żeby zobaczyć jakie tam są rezerwy - urzędnik niemal siedzi na urzędniku. Za komuny tyle tego nie było, mimo że gospodarka była "ręcznie sterowana" i nie było żadnych komputerów.

    Do niedawna mówiło się, że nie można tego towarzystwa przyciąć bo gdzie oni pójdą do pracy. Teraz już się nic nie mówi tylko instaluje w Polsce potężne obce kulturowo mniejszości, których nikt prawdopodobnie nie kontroluje. I których łatwo już się nie pozbędziemy. O sprowadzaniu Polaków też oczywiście cisza.

     

  5. Gdy PiS był jeszcze PiSem to wygrywał. Wiadomo było kto jest wrogiem a kto przyjacielem. Cele i zasady były jasne. Teraz zamienił się w partię gdzie trwają walki frakcyjne, zasad nie ma, lojalność nie istnieje. Karty rozdają ludzie, których byśmy nie wybrali w 2015 roku, a twardy elektorat jest zlewany. By zdobyć kilkadziesiąt tysięcy głosów, ryzykują utratą milionów. To co się dzieje teraz to recepta na klęskę. Mam nadzieję że przegrane wybory samorządowe ich czegoś nauczą i to będzie nauka trwała.

  6. avatar

    Od początku było wiadomo, że  Gowin to koń trojański ( rudy to zdradzi) ale Kaczyński brał jak leciało co dzisiaj odbija mu się czkawką.

  7. Przetargi na okresowe rządzenie Polską wygrywa ta partia, która przekona dalekich sponsorów, że potrafi szybciej dokonywać korzystnych dla zagranicy przekształceń własnościowych niż partia rządząca dotychczas.Stąd potrzebny jest nowy Pis, skoro opozycja do niczego się nie nadaje.

  8. avatar

    To naprawdę genialny wpis. Krótki i celny.

  9. avatar

    Otóż to a gdzie nasi zza wschodniej granicy który znają język i są chętni do powrotu. Słyszałem, że to Kościół Katolicki blokuje powrót i nie zgadza się bo to Nasi na wschodzie są jedyną ostoją katolicyzmu. Przecież książęta kościoła nie pojadą nawracać tubylców tylko bez wysiłku będą jeździć na plecach naszych rodaków  katolików w Rosji i republikach posowieckich

  10. MEDIA GŁUPCZE!!!

    wybory wygra ta partia, która ma silniejsze oddziaływania na wyborcę za pomocą mediów

    od początku jak Pis rządzi to dba o to, żeby antypolskie TRZEPOMÓZGI miały się dobrze i żeby im włos z głowy nie spadł, żeby bez przeszkód ogłupiały  Polaków  fake newsami, promowaniem KOD_u i innymi nadmuchanymi tematami typu brak demokracji, Misiewicz, czy premie dla ministrów

    od ponad 2-ch lat Gliński, Selin, Kruk, Lichocka, Czabański i ostatnio "jajako" są entuzjastami antypolskich mediów - polsatu, tvn itd - w ten swoisty sposób dbają o "pluralizm" mediów

    politycy PiS  na wyścigi chodzą na publiczne kompromitujące przesłuchania do trzepomózgów Wasowskiej, Gawryluk czy innej Lubeckiej, uczestniczą w zbiorowych politycznych kłótniach i przekrzykiwankach, cieszą się jak dzieci i mają poczucie sukcesu, że czasami uda im się jakąś błyskotliwą ripostą zaorać jakiegoś durnia z opozycji...

    do tego należy dodać, że niektóre uważane do tej pory za "prawicowe" media i niektórzy "prawicowi" redaktorzy podjęli się bezsensownej obrony i tłumaczenia dziwnych decyzji politycznych "jajako" i w ten sposób tworzą i pogłębiają podział w PiS_ie

    bez natychmiastowego zrobienia porządku w mediach publicznych czarno widzę przyszłość PiS_u

  11. Strony