Nie jest źle – dobrze już było. Tusk nas załatwił!

Prześlij dalej:

Spadek ludność Polskina przełomie 2010/11. Dane ze Spisu Narodowego Ludności.

Dzieci jest w Polsce 15% , było 21% - spadek na wskutek mniejszej ilości urodzeń . Co trzecie dziecko cierpi z powodu niedożywienia , a więc 5% , a więc 1,9 mlndzieci głoduje. Takie są fakty.

Według prognoz ministerstwa pracy35% dzieci,które urodzą się w tym roku w Polsce (z 390 000) przyjdzie na świat w rodzinach „ledwo wiążących koniec z końcem”.

Miesięczny dochód na osobę nie przekracza w nich 539zł (135 euro). 132 000 rodziców otrzyma w związku z tym dodatek socjalny wypłacany najuboższym.

To mit, że ubóstwo dotyka przede wszystkim osoby starsze”, zauważa cytowany przez dziennik ekspert, który dodaje, że „Polska nie jest krajem dla młodych ludzi”. źródło : 30 stycznia 2013 Presseurop Rzeczpospolita.

W podsumowaniu watro odnieść się do skali różnorakich windykacji i egzekucji komorniczych. Tu, w tym „sektorze”, trwają prawdziwe żniwa. Podobnie wygląda w sektorze bankowym. Niebawem może się okazać, że „niewolnicy” systemu bankowego – kredyty hipoteczne na 20/30 lat – stracą na rzecz banków lub firm z nimi współpracujących „swoje” mieszkania, domy, samochody i dalej pozostaną z długami do spłacenia.

Inaczej, mniej kolorowo, zaczyna wyglądać w lombardach, zwłaszcza w tych ulokowanych w mniejszych aglomeracjach – ludzie coraz częściej nie mają już czego zastawiać, a ci którzy zdecydowali się na tego rodzaju formę podreperowania własnego budżetu nie mają za co wykupić zastawionego towaru.

Strony

3810 liczba odsłon

Autor artykułu: Wiktor Smol

2 (liczba komentarzy)

  1. Oczywiście, że lepiej już było. Tylko kiedy konkretnie?
    Sądzę, że takie stany widocznej gołym okiem poprawy swojego życia występowały tylko w okresach zamieszania w polityce i w gospodarce. Gdy nagle pojawiały się nietypowe dla normalnych gospodarek możliwości, np szał wyjazdów na roboty w połączeniu z niesamowitym kursem złotego, albo niezwykła łatwość dorobienia się na praktycznie każdym biznesie za czasów Wilczka.
    Były też okresy "samospłacających się" kredytów, zysków z wynajmu przekraczających koszt kredytu na budowę kamienicy, itd.
    To były krótkie okazję na "załapanie się", kto tego nie zrobił skutecznie, ten ma dziś przesrane.
    Natomiat okresy zwyczajne, spokojne, nigdy nie przynosiły poprawy życia masom ludowym a tylko stagnację, spadek siły nabywczej, i stopniowe zubożenie.
    Czyli ludność dorabia się w Polsce podczas przełomów, a w czasie pokoju władza cicho i spokojnie kradnie.
    To nie jest kurde normalne zjawisko w świecie.

  2. też tak myślę, że do normalnych tego zjawiska zaliczyć się w żaden sposób nie da.

  3. Strony