Nazywam się Piotr Wielgucki i w dniu 10 maja zagłosuję na Andrzeja Dudę

Prześlij dalej:

Prawo trzeba znać, prawo trzeba czytać, choćby dlatego, aby w sposób bezrozumny nie pozbawiać się przyjemności i nie narażać na przykrości. Przy okazji kolejnych wyborów mamy wyraźny podział na dwie Polski. Jedna Polska ze strachu całkowicie zamyka buzię, druga uprawia coś w rodzaju dowcipnej grypsery. Poza "dwiema Polskami" są też nieliczni piszący i mówiący otwartym tekstem na kogo będą głosować, kogo nie lubią, a komu w życiu nie zaufają. Życie pokazuje, że nie pierwszy raz to nie większość, ale zepchnięci na margines mają rację, ponieważ czytają przepisy prawne. Nie jest prawdą i nigdy nie było, że zwykły Kowalski w czasie ciszy wyborczej nie może sobie w Internecie, czy w barze przy piwie, swobodnie rozmawiać na tematy polityczne. To absolutna bzdura i histeria powielana od wielu lat. Przypisy w tej materii są jasne, jak słońce i proste do przyswojenia. Aby zdobyć pełną wiedzę trzeba zapoznać się z kilkunastoma artykułami z kodeksu wyborczego i jednym z kodeksu wykroczeń, ale do praktycznego zastosowania wystarczą 3 artykuły. Na początek warto znieść mit związany z idiotycznie wysokimi karami do 1 000 000 zł. Wieki temu był taki incydent, że któraś z gazet zamówiła i opublikowała sondaż w trakcie ciszy. Oczywiście była to akcja marketingowa, opłacało się gazecie zapłacić, bo zarobiła na sprzedaży. Dziś takie kary też obowiązują, ale trzeba wiedzieć za co? Za czystą głupotę! Opublikowanie sondażu przedwyborczego w dniach ciszy wyborczej jest karalne, to znaczy, że jeśli ktoś sobie skopiuje ostatni sondaż z piątku i zamieści z datą dzisiejszą może narazić się na grzywnę w wysokości 1 000 000 zł. Sensu w tym żadnego, bo sondaży przedwyborczych ze stron, podobnie jak plakatów ze ścian, zdejmować nie trzeba. Darujmy sobie w związku z tym gadanie o milionach, ponieważ ten problem dotyczy tylko niedorozwiniętych, ewentualnie jakiejś firmy, która chciałaby zrobić nowy sondaż w ciszy wyborczej przeprowadzić i opublikować.

Poniżej zamieszczam dwa artykuły z kodeksu wyborczego i jeden z kodeksu wykroczeń, co od razu wskazuje, że nawet złamanie ciszy wyborczej nie jest przestępstwem, tylko wykroczeniem, takim samym jak sikanie lub picie piwa w miejscu publicznym.

Kodeks wyborczy:

Art. 105. § 1. Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie, do głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.

Art. 498. Kto, w związku z wyborami, w okresie od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania prowadzi agitację wyborczą podlega karze grzywny.

Kodeks wykroczeń:

Art. 24. § 1. Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5 000 złotych, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Strony

49791 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

42 (liczba komentarzy)

  1. gdy mojemu dziecku w rozmowie z nauczycielem wyrwało się pytanie "co?", za co dostało potem ostrą reprymendę. Wczoraj Komorowski do dziennikarki: Co? W tym samy kontekście co moje dziecko, nie usłyszył po prostu pytania. To jest już niereformowalny prostak.

  2. śmieszy i rozczula mnie Bugaj płaczacy nad losem zwierzatek do których strzela Bronek. Albo brak kindersztuby BK, np. ''kaszaloty'' 

    To wszystko nieważne. 
    WAT, Siergiej Kopylow, Krzysztof Borowiak, K. Sutor i 3 strzały samobójcze w tym jeden z kilku metrów i fundacja Pro Civili - to jest kaliber.

  3. Skąd ma pochodzić ten chleb na zakwasie i kiełbasa najwyższej jakości? Czy kiełbasa jest najwyższej oraz wysokiej jakości? Chętnie podjadę i kupię, w mojej okolicy nie znajduję takich frykasów.

  4. Ja również zagłosuję na Andrzeja Dudę.
    Powodów na nie dla  Bronisława Komorowskiego mam mnóstwo, a ostatni jest taki, że wczoraj, w programie stacji TVN24, po godzinie 19.30 Komorowski po zaapelowaniu o oddawanie głosów na niego oświadczył, że każdy z tych oddanych na niego głosów będzie: "podwójnie ważny, podwójnie wart". Podwójnie, to znaczy co? Że np. głosy na Andrzeja Dudę będą w połowie nieważne? Dziwnie to zabrzmiało.

  5. do bólu przewidywalny. Umiem również odróżnić preferencje wyborcze od wyborczej agitacji. Oddam głos na jedynego człowieka, któremu potrafię jeszcze zaufać - Andrzeja Dudę. 
    Na prostaka, wstydzącego się własnej rodziny, uzurpatora, kłamcę, oszusta i hochsztaplera politycznego, swojego głosu nie oddam. Na osobę przynoszącą mi osobiście wstyd, w takim kraju jak Japonia, gdzie tradycja jest kultywowana od pokoleń, również nie oddam głosu. 

  6. Miałem głosowac na Korwina. Ale bajzel taki narobil w KNP na granicy celowego sabotazu. ze mnie szlag trafiał. Zniszczył dobra marke.
    A wiec naturalnie Kukiz . 

     W drugiej turze pewnie Duda. Choc marzy mi sie druga tura Kukiz - Duda . Wtedy Kukiz :)

  7. to element tresury. Dzięki niej można w odpowiednim momencie znaleźć frajerów palących świeczki na grobach sowieckich rabusiów, gwałcicieli i morderców.

  8. Mogę podesłać! Pycha! Za zdrowy chleb, który nam wyrósł w Krakowie!

  9. Strony