Największa „kodowska menda” powołuje się na autorytet śp. Lecha Kaczyńskiego!

Prześlij dalej:

Przepraszam najmocniej za takie zastawienie tytułu, szczególnie przepraszam za parafrazę słów „Hieny roku” Tomasza Lisa, ale wiadomym jest, że trzeba głośno krzyczeć przy próbie gwałtu, w przeciwnym razie nikt nie zwróci uwagi na dramat. Ważne jest też, co się krzyczy. Fachowcy doradzają, że w razie największej biedy, zawsze i wszędzie należy się drzeć wniebogłosy – pali się. Bez względu na to, co się dzieje, alarmowanie o pożarze działa najlepiej, to też i ja wołam – pali się. Jednak w moim przypadku wołanie nie jest interpretacją, ale rzeczywistym oddaniem stanu rzeczy. Pali się podwójnie, po pierwsze oderwani od wodopoju podpalają nastroje społeczne, po drugie nie są w stanie ugasić swojego przybytku. W wyniku zamieszania powstał dość komiczny, ale tez odrażający obrazek. Dotknięci traumą porażki, czego nigdy nie zakładali, muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości, która nie dostarcza kasy i prestiżu, a raczej wiąże się upokorzeniem. Chcąc odmienić swój los jak najszybciej, bo w warunkach normalnej konkurencji nie mają szansy przetrwać, próbują postawić na głowie życie publiczne w Polsce. W odpowiedzi na porządki w niemal każdej sferze funkcjonowania państwa, płonący podpalacze biegają za pochodniami najpilniejszych problemów społecznych. Jak się okazuje tym problemem jest słabnąca pozycja Trybunału Konstytucyjnego i ostatnio przezywanie sędziów „kolesiami”. Bacznie obserwuję życie internetowe i korzystam z owej kopalni wiedzy i dowcipu pełnymi garściami. Ostatnio przeczytałem chyba najtrafniejsze podsumowanie wysiłków zgromadzenia, które roboczo i złośliwie nazywam ORMO. Przychodzi matka czwórki dzieci do urzędu gminy i podekscytowana pyta: „Czy sprawa Trybunału Konstytucyjnego została rozwiązana zgodnie z zaleceniami Komicji Weneckiej, bo jeśli nie to nie wezmę ani gorsza z 500+”.

Odrobinę dopieściłem oryginalną wersję, żeby celniej oddać sedno i skalę śmieszności. Niestety nie wszystko jest śmieszne, a wiele zachowań i plugastwa w ogóle nie śmieszy, wręcz przeciwnie, przyprawia o wymioty. Jedną z takich zaplanowanych akcji, która mnie szczególnie odrzuca, jest powoływanie się na autorytet Lecha Kaczyńskiego. Desperacja i tęsknota za pełnym korytem zerwała ostatnie hamulce. Nie chodzi o to, że postać Lecha Kaczyńskiego ma być pomnikowa, w każdym razie nie w kontekście tego, na co chcę zwrócić uwagę. Rzecz jak najbardziej odnosi się do prozy życia. Praktycznie każdego dnia słyszę miernoty i tytułowe mendy, które zwracają się do Jarosława Kaczyńskiego słowami niegodnymi hycla. Pomijając wszelkie sympatie i antypatie polityczne jest czymś niewyobrażalnym, żeby bratu bliźniakowi rzucać w twarz: „Lech Kaczyński przewraca się w grobie, gdy widzi co ty wyprawiasz”. Jakoś nie mam najmniejszej wątpliwości, że Władysław Bartoszewski nie przewraca się w grobie, gdy widzi wyczyny ORMO. Przeciwnie, jestem więcej niż pewien, że szedłby z tą armią w pierwszym szeregu. Podobne przekonanie mam co do ewentualnych opinii Mazowieckiego i Geremka, którzy mieliby oceniać zbrukane paszkwile GW na temat Agaty Dudy i pozostałych mieszkańców ciemnogrodu. Człowiek przy zdrowych zmysłach i z kawałkiem przyzwoitości nie przekracza pewnych granic, zwłaszcza tabu śmierci. Może niespecjalnie się nadaję na moralistę, ponieważ wielokrotnie po śmierci bydlaków pisałem, że umarł bydlak, ale to jednak coś zupełnie innego.

Strony

27800 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Przepraszam, usunąłem artykuł, który był drugi, ale pierwszy. Jakoś się głupio kliknęło. Za to udało się przywrócić link.

  2. OBCE MOCARSTWA NIE BYŁY Z NIEGO ZADOWOLONE, w tym szczery demokrata Putin, chciałoby użyć Lecha Kaczyńskiego żeby niszczyć Jarosława Kaczyńskiego. Przecież to wam zawdzięczamy że Putin mógł urosnąć w siłe i dyktować całemu światy swoje warunki.

    Czy Jan Brzeziński byłby dobrym kandydatem na ambasadora?

  3. Kibel został napełniony i trzeba go wystawić na zewnątrz bo wania.

  4. Wyprowadzić z równowagi.

    Najłatwiej rozbujać emocje czy wywołać reakcję uderzając we wrażliwe miejsce. A do takich należy pamięć o zmarłych.

    Pogrzeb Łupaszki. Zdarzenie o randze symbolu. No to piszą, że Prezydent oddaje hołd "mordercom cywilów"...

    Cmentarz rabinicki w Białymstoku władza ludowa postanowiła przysypać ziemią, posadzić na wierzchu zieleń i zamienić w park. Między innymi dlatego awansowaliśmy na stolicę rasizmu.

    Mój Ojciec byle czym się nie emocjonuje.
    A pamiętam do dziś. Byłam kilkuletnim brzdącem, a do dziś pamiętam jak krzyczał, że nie godzi się. Że to hańba. Że tylko ostatnie bydlę może coś takiego zrobić. O co chodziło?  O kirkut w Tykocinie, na którym władza ludowa postanowiła urządzić targowisko. 

    Że też władza ludowa teraz się nie przyznaje do tych "dokonań".
    Ale za to doskonale wie, że pamięć o zmarłych to bardzo wrażliwa struna, dlatego ją nieustannie trąca. Dlatego Żołnierzy Wyklętych nazywa "bandytami przeklętymi". Dlatego powołuje się na śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Myślę, że chcą rozbujać emocje. Tylko po co?

  5. A co innego im zostało? Twój Tata był wrażliwy i szanował ludzi, wszystkich. Buntował się z powodu targowiska na kirkucie. I słusznie. A ta banda nawet nie stała w okolicach wrażliwości i przyzwoitości. Chce rozbujać emocje, potem zamieszki i obalenie rządu. A może i impeachment.

  6. Michalkiewicz:

  7. Gdyby PiS miał oleum i cohones, to by zorganizował 7 V "Dzień Zwycięstwa"  jakąś paradę wojskową, z ciężkim sprzętem, etc - na ewentualnych zadymiarzy z KOD było jak znalazł.

  8. Rzad nie moze dostosowywac sie do KOD, bo to ubliza inteligencji. Schetyna spedza obowiazkowo ludzi - pewnie mu sie przysnil 1 maj.

  9. 1 maja...

  10. Strony