Najbardziej Kaczyńskiego lubię za to, że jesteśmy do siebie podobni

Prześlij dalej:

Zacznę od prywaty, bo felieton będzie dotyczył prywaty i nawet prywatności. Zdaję sobie doskonale sprawę, jaki, przepraszam za słowo, „profil” Czytelnika i Użytkownika portalu kontrowersje.net jest największy i najwierniejszy. Oczywiście najogólniej rzecz ujmując większość, choć nie całość, to wierni, często fanatyczni wyborcy PiS. Wśród Użytkowników, czyli piszących i komentujących jest nieco inaczej, ale to wynik mojego zamordyzmu, który stosowałem i stosować będę. Kryterium partyjne nic nie znaczy, na kontrowersje.net trzeba mieć coś do powiedzenia, żeby coś powiedzieć. Prywata nieodzownie kojarzy się z pieniędzmi i w ostatnim czasie otrzymałem wsparcie od wielu ludzi, jakiego nigdy dotąd nie otrzymałem. Wiem również kto wspiera portal, kto wspiera mnie, nie tylko finansowo. Pierwsze, co zrobiłem po ujrzeniu wpływów na koncie, to pomyślałem. Wygląda groźnie i absolutnie nie wolno się do widoku przyzwyczajać, bo za chwilę zamiast pisać, zacznę liczyć. Recepta na pokusę jest prosta. Robię, co robiłem dotąd i zaglądam do skarbonki rzadziej niż dotąd. Ci ludzie, którzy mnie znają od strony kontaktów finansowych wiedzą, że nigdy nie wyciągałem ręki po jakikolwiek GROSZ, którego nie zarobiłem, nigdy nie prosiłem o zwrot kosztów, których nie poniosłem. Z drugiej strony w swoim czterdziestoletnim życiu zdarzyło mi się po prostu kraść: błotnik od roweru, jabłka i warzywa z ogródka sąsiadki, szybę od Syrenki z takiego „niczyjego” wraka, po pięć złotych z torebki babci na kino, świeć Panie nad Jej duszą. Były też złodziejstwa grube, ale zawsze dotyczyły złodzieja, w szczegóły nie chcę wchodzić, powiem tylko tyle, że pewien kierownik i pewien „kolega” potrafili w biały dzień wyczyścić kasę fiskalną i pozbawić mnie połowy wypłaty, za co zapłacili potrójną stawkę. Jak widać z tej wiwisekcji, czy też ekshibicjonizmu wszystko jest dla ludzi i wszystko może się zdarzyć albo i jeszcze więcej. Nie wykluczam, że zdarzy mi się zniżyć do poziomu Sławka Nowaka, czy Adasia Hofmana, ale wtedy zrobię dokładnie to samo, co zrobiłem przed chwilą.

Strony

25430 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

34 (liczba komentarzy)

  1. w sprawie standardów w PiS dotyczących sprawy za kilka tysięcy, sprawą zajął się OSOBIŚCIE szef partii Prezes Kaczyński pokazując Polakom standardy, jakimi będzie się kierowała jego partia. Sikorski może dalej wyjaśniać sobie temat z posłami niezależnymi, ale może tez wyjaśniać sprawy swoich kolegów i koleżanek z partii, którzy są na stanowiskach samorządowych i rządowym i walczą jak lew żeby Polacy nie poznali wydatków na miliony, może warto zacząć od swojego podwórka skoro standardy w PiSie już znają. Jeżeli Hofman miał na sobie odpowiedzialność za politykę wyborczą w wyborach samorządowych i europejskich, jeśli tak było to PiS nie prowadził żadnej polityki, więc odejście z partii byłoby jak najbardziej zasłużone.
    Błaszczak zachował się bardzo przytomnie, natomiast głowny rolę partii opozycyjnej przejęło na siebie SLD, które przejrzało strategię PO i przyjęło właściwą strategię dla siebie, pomimo tego że sami się zapędzili wcześniej do lewackiego getta przymilając się do gospodarza domu przez co mają więcej do odrobienia strat.

  2. avatar

    Kto za, ten do roboty, reszta do czyszczenia kibli

    Swietne hasło wyborcze.
    .
    Ale, małe ale. Onawiam się, że zeszmacenie osiągnęlo takie rozmiary, że wyborcza statystyczna większość wybierze czyszczenie kibli w nadziei na awans do Partii Wewnętrznej i dojenie tych, którzy jeszcze tkwią na etapie szczotki ryzówej, kubła wody i wąchania cudzych smrodów. Ot taki mechanizm kapo.

    To zeszmacenie przeszło z poziomu psychologicznego lub socjologicznego na poziom jakiegoś wbudownia somatycznego, jakby jakaś złota płytka w mózgu podłączona do stymulatora. Obym się mylił.

  3. avatar

    Hoffmana od dawna uważam za idiotę, natomiast kwestia tej pobranej zaliczki nie daje mi do końca spokoju. Bo jesli zaliczka była pobrana a nadwyżka niewykorzystana zwrócona już podobno 4 listopada (przed wybuchem "afery") to gdzie tutaj jest afera? Jak ja jadę w delegację to zawsze biorę zaliczkę "z górką" w razie jakbym zdecydował np. na jazdę Inercity a nie TLK (różnica w cenie biletu Warszawa - Szczecin dwukrotna, 134 zł do 64 zł). Przecież potem i tak się z tego trzeba rozliczyć, tzn. przedstawić bilety, rachunki a resztę się zwraca. Nie wiem dokładnie jak było w tej sytuacji ale mam wrażenie że większość ludzi nie rozumie chyba czym jest zaliczka. Zwłaszcza zaliczka rozliczona przez Hoffmana już 4 listopada.

  4. avatar

    to jeden z najlepszych twoich wpisów-felietonów dlaczego?
    Ano dlatego, że przedstawia gotową receptę jak wyleźć z szamba w jakim tkwi ten kraj.
    Ludzie muszą dostrzec jak ważne i najważniejsze są imponderabilia.
    Tak przed wojną mówiło się po "nowoczesnemu" na to-czym dziś się szasta i pomiata.
    "Bóg Honor Ojczyzna Kościół Szkoła".
    Kiedy lud to wreszcie kupi, nic tu po PO czy PSL.

  5. Strony