Nadzwyczajny Kongres Sędziów, to nie zjazd, ale WYJAZD!

Prześlij dalej:

Od kilku dni obwieszczano, że czeka nas wielkie wydarzenie, które ugnie nogi totalitarnej władzy. Przesadzać nie należy, z tymi obwieszczeniami, bo o ile wydarzenie zapowiadano jako wielkie, to jakiegoś nadzwyczajnego wrzasku medialnego wokół imprezy nazwanej Kongresem Sędziów dostrzec się nie dało. Próbowałem tak z grubsza przejrzeć zasoby Internetu, wpisując najprostszą frazę: „Kongres Sędziów wiki”, ale Google wyrzuciło mi ustrój USA i parę innych niezwiązanych z tematem informacji. Kieruję się taką rzadko spotykaną zasadą, że jeśli czegoś nie wiem, to pytam albo próbuję się dowiedzieć. Spróbowałem i nic z tego nie wyszło, przyznać jednak trzeba, że zbyt mądrze się nie zachowałem. Zawsze należy czytać uważnie, co jest napisane, a nie błądzić po omacku. Nie żaden Kongres Sędziów, ale Nadzwyczajny Kongres Sędziów. Jeśli coś jest nadzwyczajne, to tylko ignorant będzie błądził po Wikipedii. Unikalne wydarzenie w skali wymiaru sprawiedliwości RP III, nigdy wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa nie zebrała się w pałacu ufundowanym przez towarzysza Stalina, żeby wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie stanem demokracji. Każdy organizator ma święte prawo do hiperboli, znam jednego takiego, który syf na błotnym polu minowym nazywa najpiękniejszym festiwalem świata, to i kongres sędziów może być Nadzwyczajny. Identyczne prawa konstytucja gwarantuje recenzującym nadzwyczajne okazje i korzystając z przywileju zacznę od sprostowania. Niech mi będzie wolno nazwać sędziowski kongres nie tylko zwyczajnym, ale pospolitym, niezmiennym od 26 lat. Kto nie lubi albo nie chce mu się czytać, już na fotografii widzi całą biedę zbudowaną z leśnych dziadków, a głębiej też nie ma żadnych niespodzianek.

Krajowa Rada Sądownictwa na oczach obywateli zorganizowała panel polityczny, który jest całkowitym zaprzeczeniem ustrojowych kompetencji władzy sądowniczej. Rzekłbym, że to ostentacja, ale lubię precyzyjne określenia. Panowie sędziwie okazali desperację, ponieważ wiedzą, że determinacja nie zadziałała i nie przyniosła żadnych efektów. Tysiące oświadczeń, listów poparcia i sprzeciwu, ściąganie do Polski rewizorów z Unii i Wenecji – wszystko krew w piach. Jeden wielki krzyk rozpaczy bije z pałacu Stalina: „Panie Soros, zagraniczna liberalna demokracjo! Ratujcie, błagamy, ratujcie! Gdzie my się w Polsce rządzonej przez Polaków i dla Polaków podziejemy?! My tak nie umiemy, my w tych warunkach nie przetrwamy! Pomocy! Hop! Hop!”. Tak było, chociaż ostatnio dość konsekwentnie różni ludzie zarzucają mi nadmierny optymizm w ocenach sytuacji. Uważam, że niesłusznie, w tym konkretnym przypadku na pewno. Zasada jest jedna, siły nie pokazuje się w formule tragifarsy, siłę pokazuje się w „majestacie prawa”. Kiedy ci państwo w liczbie 1000 nietykalnych, bo usłużnych, posiadali największą siłę? Ano wtedy, gdy w „majestacie prawa” i przy użyciu nieistniejącej podstawy prawnej „owoce zatrutego drzewa”, uniewinniali Becię Sawicką. Nikt wówczas w żadne ceremoniały się nie bawił, po prostu wychodziło kilkoro zamówionych i rozgrzanych na salę sądową, wygłaszali wyrok i z miną „wszyscy wiemy, że to cyrk, ale możecie nas obywatele cmoknąć z tyłu” wychodzili pośpiesznie, bo jutro znowu jest robota.

Strony

23334 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    ktoś..coś..
    ktoś bedzie musiał sie na "cóś"...zdecydować..(a ZZ IPN jak nie było..tak "nie ma"??..) dziwne ze nasza władza nie korzysta z manewru POprzedników..(jak n.p. w/s "sobotniego kwietniowego POranka..) mam na mysli "kontrolowane przecieki do gazet"..
    mamy czekać aż "srodowisko sędziowskie same sie oczyści"??

  2. Jak się chce to można udawać , ale ,co już jest horrendum, można wprost nie wiedzieć że "Waszą jest powinnością skonfrontować inicjattwy rządowe z Konstytucją !. Nic więcejZ konstytucją taką jaką zastaliście ,kauzyperdy !!!!.Czy to co postanowiono w imieniu Narodu jest zgodne z PBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM Z taką Konstytucją jaką uchwalono w imieniu suwerena.Wam nic do tego jak ona brzmi ,wam nic tym bardziej do tego by ją interpretować , nie wasza rola i nie po to was Jaruzelski "wymyślił".Wy działacie tak jak stanowi ustawa.USTAWA SEJMOWA,barany .Nie wam prawa stanowić w OJCZYŻNIE NASZEJ.A was,niebożęta ,w maliny wpuścił ktoś o kalibrze posła z Legnicy ,któremu zamarzyło się że gra w szachy o najwyższe stawki i że uratuje PO a zniszczy znienawidzony PIS.Tylko MY, Naród ,za dużą płacimy cenę ??????Otóż nie ,my mamy w du....e ten cały sabat nibysędziów.

  3. Jak to jest, że pomimo wszelkich prób zademonstrowania wielkości niezagrożonej niczym masońskiej triady "wolność-równość-braterstwo" (niby kwintesencji demokracji) równy obywatel stający przed sądem ma się zwracać do sędziego (tak samo niby wolnego i równego mu brata) "wysoki sądzie"? Toż to podeptanie całej konstrukcji i podkopanie wiary w demokrację. Ten niby 'wysoki sąd' wcale nie chce się rewanżować zwrotem 'szanowny obywatelu', a niesubordynację karze przy użyciu nierównych, niewolnych i niebraterskich kar. Gdyby jeszcze ta wysokość sądu z czegoś wynikała, a przecież niejednokrotnie porządni ludzie mają przed sobą niedouczonego gbura, który niczym pozytywnym nad nimi nie góruje - mogą o tym świadczyć zapisy jawnie nielogicznych czy w sposób oczywisty niesprawiedliwych rozstrzygnięć sądowych, oraz ujawniane fakty z życia członków tego samokreującego się aeropagu.
    Na dodatek wielu piastuje swoje wysokie funkcje dzięku zasługom z poprzedniej epoki, kiedy to byli gotowi posyłać chętnie 'każącą rękę sprawiedliwości socjalistycznej'. Korporacja z pewnych oczywistych przyczyn ma charakter dziedziczny. Jak więc ma się ona oczyścić, kiedy odchodzący stalinowcy zostawiają swe stanowiska ukształtowanym przez siebie dzieciom?
    Jak się tego nie zmieni, to biada Polakom i biada Polsce.

  4. Jak się chce to można udawać , ale ,co już jest horrendum, można wprost nie wiedzieć że "Waszą jest powinnością skonfrontować inicjattwy rządowe z Konstytucją !. Nic więcejZ konstytucją taką jaką zastaliście ,kauzyperdy !!!!.Czy to co postanowiono w imieniu Narodu jest zgodne z PBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM Z taką Konstytucją jaką uchwalono w imieniu suwerena.Wam nic do tego jak ona brzmi ,wam nic tym bardziej do tego by ją interpretować , nie wasza rola i nie po to was Jaruzelski "wymyślił".Wy działacie tak jak stanowi ustawa.USTAWA SEJMOWA,barany .Nie wam prawa stanowić w OJCZYŻNIE NASZEJ.A was,niebożęta ,w maliny wpuścił ktoś o kalibrze posła z Legnicy ,któremu zamarzyło się że gra w szachy o najwyższe stawki i że uratuje PO a zniszczy znienawidzony PIS.Tylko MY, Naród ,za dużą płacimy cenę ??????Otóż nie ,my mamy w du....e ten cały sabat nibysędziów.

  5. a będzie jeszcze gorzej. Tym bardziej, że Polska ma najwięcej sędziów w Europie, po Niemczech które są kilka razy bogatsze i mają 2 razy więcej ludności. We Francji chyba 5.000. Czuję redukcje etatów i dofinansowanie zwykłych sędziów.

    tańca z sędziemi nikt już nie cche ogladać, na widok TK Polacy wyłączają telewizory. Nawet TVN spada oglądalność jak puszcza sędziów, fakty mówią same za siebie.

    Jedyne co mogłoby podnieść oglądalnośc, to gdyby Pan Zbyszek po kongresie wyłapywał sędziów-polityków do niebieskiej nyski.

  6. Leśne dziadki parę miesięcy temu coś tam stękały o jakimś strajku sędziów... Jejku... Jak ja bym bardzo chciał, aby oni zastrajkowali :) Zaufanie do sądów nie jest w Polsce imponujące, a gdyby jeszcze sędziowie łaskawie zechcieli podłożyć się milionom obywateli, przestać rozpatrywać ich sprawy lub je opóźniać - to nic lepszego nie mogłoby się zdarzyć :) Przypuszczam, że wkur....ni do białości obywatele wywieźliby leśnych dziadków na taczkach. 

  7. Najczęściej pokazywanym sędzią z tego zjazdu był Petru, człowiek wszelkich talentów.

  8. jakby się przed chwilą zesrał w gacie.

  9. Ale był starannie uczesany.

  10. avatar

    przełożyć łańcuchy z szyi na ręce i nogi, dopinając kulę

  11. Strony