Prześlij dalej:

Głosowanie to nie sądy, czy śmieszni kawiorowi rezydenci, to dotyczy praktycznie wszystkich Polaków i wszystkich będzie wkurzać. Co więcej, aby zaprotestować nie trzeba chodzić na durnowate demonstracje, ale wystarczy się ruszyć z domu i pójść zagłosować w swoim lokalu wyborczym. Grzebanie w ordynacji na takim poziomie jest najbardziej niebezpiecznym zajęciem politycznym, za jakie się PiS wziął. Na marginesie jest jeszcze likwidacja JOW-ów, która realnie mało daje, a zadymę zrobi większą niż to wszystko warte. PiS porywając się na nową ordynację musi być kuty na cztery łapy, problem w tym, że reakcja medialna i opozycji jest pewna, natomiast reakcja Polaków to wielka niewiadoma ze wskazaniem na bunt. Generalnie nie jestem ciepłą kluchą, ale tutaj zalecałbym maksimum rozwagi i zero kozaczenia.

Strony

15062 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. Dziekuję za ten tekst...Uchh więc nie jestem sam... PIS wygra każde wybory jeżeli beą uczciwe nie trzeba robić ordynacji pod niego. Byłby to naprawdę zagranie nieczyste i w końcu byłby faktyczny argument, że PIS ma ciągotki totalitarne.

  2. Najważniejsze są zmiany techniczne utrudniające fałszowanie, i te trzeba wprowadzić migiem, bo czasu nie starczy. Zmiany w samej ordynacji są dobre, jeśli wynik wyborów pod ich działaniem będzie bardziej zgodny z poglądami wyborców. Możliwe, że projekt pisu w takim kierunku idzie, czyli większa demokratyzacja akurat jednocześnie poprawiała by wyniki pisu. Nawet w tym przypadku trudno będzie zmianę wprowadzić, bo opozycja ma oczy, węch, i praktycznie wszystkie masowe media.

  3. Od PiS domagamy się skuteczności w rządzeniu. Skoro mają być skuteczni, to pozwólmy im przejąć całą władzę. Ordynacje wyborcze były już wielokrotnie zmieniane i zawsze z korzyścią dla rządzących. JOWY w obecnym kształcie są źródłem patologii i należy je wyrzucić. Mimo, że jestem zwolennikiem JOWów,   uważam że przez wiele kolejnych lat nie wolno ich w Polsce wprowadzać. Makrela z Putinem i Wsiokami tylko na taką okazję czekają. W JOWach wygrywa ten co ma kasę i układy. Nasze biedne społeczeństwo zawsze przegra.

  4. avatar

    Sam fakt, że zmienia się ordynację na rok przed wyborami samorządowymi nie jest moim zdaniem gorszy niż wybór na zapas sędziów trybunału konstytucyjnego po przegranych wyborach.

    Sadzę też, że wyborcy PiS już nie wierzą ślepo w „wolność” która jest niby zabierana, widząc, że to jest wolność z gatunku róbta, co chceta. Inaczej : o tę wolność raczej nie będą kruszyć kopi.

  5. PiS bardziej się boi elit i wyższych kast, niż swoich wyborców. 10 procent eliciarzy ma w garści telewizje prywatne, gazety po swojej stronie, zorganizowane korporacje zawodowe, poparcie unijne. Reszta, 90 procent, nie ma nic. Głosuje z wierności. Nawet gdy PiS zdobędzie 70 % w wyborach, to prędzej Belgia nas zbombarduje na żądanie opozycji niż PiS sobie porządzi.

  6. Wyborcy na zmiany w ordynacji wyborczej nie będą reagować z prostej przyczyny .Wszystko co robi PIS według opozycji to atak na DEMOKRACJĘ .
    Wyborcy będą reagować tak, jak policja w słynnej komedii z Gregory Peckiem i Audrey Hepburn "Jak ukraść milion dolarów" Po kilku krotnych włączeniach alarmu w muzeum, przestali przejmować się głośnym dzwonkiem i go wyłączyli -stwierdzili ,że się ZEPSUŁ .Opozycja też działa jak by była " zepsuta ".....

  7. Sprostowanie PETER O"Toole ... a nie Gregory Peck

  8. avatar

    - JOW
    - SWOBODNY dostęp do broni
    - Zakaz cenzury internetu w konstytucji.

    Nie więcej, nie mniej.

  9. Moim zdaniem nie jest istotne, czy okręgów jest 49 czy 100. Jest istotne, żeby każdy okręg miał podobną liczbę uprawnionych do głosowania. Tyle ogólnie.

    A szczególnie widzę sprawę ilości okręgów tak: im więcej okręgów, tym większa demokracja. A że zaprzański sort będzie darł ryja? A co oni innego robią od dwóch lat?

  10. Strony