Na przykład Grabarczyk, czyli śmieszno i straszno w „wymiarze sprawiedliwości”

Prześlij dalej:

Politycy i dziennikarze po praniach mózgu na rozmaitych kursach z komunikacji, uczą się prostych sztuczek retorycznych, które zbijają z tropu lub ośmieszają rozmówcę. Jedną z takich najprostszych zagrywek jest banalne pytanie: „No, ale jaki jest pana program polityczny, tak konkretnie jednym zdaniem?”, „Ale gdzie konkretnie widzi pan tę korupcję?” i moje ulubione „A ma pan dowody, czy rzuca oszczerstwa?”. Jak funkcjonuje prawo i sprawiedliwość w RPIII widzą ofiary tego systemu opartego na ręcznym sterowaniu i przypadkowości, ale też szczęśliwi obserwatorzy, potrafiący skojarzyć na rzeczywistość bez różowych okularów. Dymisja i cała sprawa Grabarczyka doskonale pokazuje w jaki sposób cała ta patologia działa. Jeśli wierzyć ustaleniom dziennikarzy, a w tym wypadku można zrobić wyjątek, to nagrano Grabarczyka przy okazji śledztwa prowadzonego przeciw funkcjonariuszom policji podejrzanym o branie łapówek. W tym celu został założony podsłuch policjantom z drogówki i do akt trafiło kilka ciekawych rozmów nie związanych ze śledztwem, w tym afera z ministrem Grabarczykiem. Przez trzy lata nie działo się nic, to znaczy nie do końca, trochę się jednak działo. Paru wysoko postawionych gliniarzy, którzy śledzili swoich kolegów pod kątem łapówek, załatwiło sobie wyższe stołki, dzięki wydawaniu lewych pozwoleń dla panów ministrów posłów i VIP-ów. Tylko w tym jednym zdaniu mamy patologię na patologii i opis „wymiaru sprawiedliwości” RPIII w pełnej krasie. Policjanci ścigający policjantów przestępców, popełniają przestępstwo, w którym udział bierze poseł i minister sprawiedliwości, ale do pełnej degrengolady jeszcze daleko.

Średnio dwa razy w tygodniu piszę o „spiskach”, hakach, dyspozycyjnych i szantażowanych przedstawicielach wszelkiej władzy i za każdym razem słyszę: „Gdzie dowody?”, „No, ale o co ci konkretnie chodzi, że spisek?”. Przez 3 lata wysoko postawionego członek partii rządzącej pełniącego rozmaite funkcje w gabinetach dwóch kolejnych premierów mógł szantażować, nie ruski agent, członek mafii, czy zazdrosna żona, tylko zwykły i przysłowiowy krawężnik. Nie mam pojęcia jak było rzeczywiście, może łódzcy gliniarze wydusili od ministra Grabarczyka parę awansów i gratyfikacji, może się nie odważyli, ale wiadomo na pewno, że po 3 latach rozegrano ministra jak gówniarza. Żadnych dowodów przedstawiać nie trzeba, wystarczy pokojarzyć fakty widoczne gołym okiem. Wygrzebano akta Grabarczyka i ulubionym sposobem bezpieki podrzucono usłużnym dziennikarzom „śledczym”. Mało ważne dla istoty samej patologii jest człowiek, który stał za tę decyzją i nie ma znaczenie, że z dużym prawdopodobieństwem był to Schetyna. Ważne, że od tego mementu sprawa ruszyła pokazując kolejne fazy degrengolady. Grabarczyk jako minister sprawiedliwości był jeszcze na tyle silny, żeby wpływać na media i prokuraturę, dzięki temu kto chciał mógł być świadkiem pokazu siły obu stron. W ciągu paru tygodni zmienił się prokurator prowadzący śledztwo, a został odsunięty za świętokradztwo, jakim jest wydanie decyzji o przeszukaniu gabinetu ministra. Zmieniały się też „narracje”, raz PREMIER Polski mówiła o nieskazitelności swojego ministra innym i ostatnim razem przyjęła dymisję, by po chwili przedstawić nikomu nieznanego nowego ministra sprawiedliwości. Nieznanego też samej Ewce premier, która nazwała swojego podwładnego Borysławem, chociaż mama z tatą dali mu Borys.

Strony

16257 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1.  Jedno Wielkie Bagno !!!
     Wojciech Cejrowski  jako pierwszy to powiedział o sądach:
     "wszyscy won".
      I miał rację.

  2. Dzisiaj, poprzez kanał tvn24, wizytę w moim domu złożył Bronisław Komorowski. To była nieudana wizyta panie Bronisławie. Wpuścili pana w kanał.

  3. Jeżeli chodzi o Schetynę.
    Co zrobi Schetyna, kiedy wszystkich już strzeli w ucho? Przejdzie do PiS-u?

  4. moi drodzy czekamy na ruch w drugą stronę. Tam to dopiero jest bagno!

  5. avatar

    jest wielce prawdopodobne jak to opisujesz..mnie uderza calkowite upodlenie tych ludzi pod wieloma wzgledami..mam w zyciu jedna zasade..NIE IDE TAM GDZIE MNIE NIE CHCĄ...podobnie czarujacy czarus..czy on jest...BA!!!czy oni sa az tak zepsuci..ze stracili wszelkie mozliwe chamulce moralne ze lezą do szmalu jak żuki grabarze do gnijacego w lesie zdechlego dzika??co do prezesa spoldzielni..po jaką cholere on tam poszedl..w tego ministra..skoro byl umoczony juz wczesniej w cos co rozmiary tego moga przerosnac nasze najsmielsze oczekiwania??a ja bym chcial wiedziec czy tylko jeden minister ma zalatwiona klamke na lewo czy moze caly gabinet prezesa RM???
    a co do dziennikarzy..ktorzy dzis pokazali jak to andrzejek i bronislaw sie obsciskuja....

  6. Czekam na większą aferę. A mianowicie na aferę w sprawie pozwoleństwa na to, kto Kaczorowi wydał zezwolenie i na podstwaie czego, na pistolecik, którym Kaczor pono wymachiwał przed nosem Tuskowi. I  na dodatek, o zgrozo, w windzie!!!
    P.S. dla niepamiętających - w windzie wymachiwał.
    Kaczor wymachiwał. Tak bajerował Tusk.

  7. aczkolwiek systematycznie tracę wiarę w moich Rodaków. 7 na 10 podoba się to co jest, to i tak wersja optymistyczna, bo dotyczy osób biorących udział w wyborach. Kiedy do tych liczb doda się 50% nie biorących udziału w wyborach, to wychodzi na to, że 9 na 10 akceptuje sposób i metody sprawowania władzy. Potulne bydło widzące nie dalej niż koniec własnego nosa. Ci, którzy teraz dorastają i za kilka lat nabędą prawa wyborcze, będą jeszcze bardziej inercyjni, przygotowani gruntownie od podstaw do wciśnięcia im każdego kitu, jaki wymyśli dla nich system.

  8. avatar

    ano tak...bo tu jest paradoks..to jest w 100% nasza i nie nasza wina..50% nie bioracych udzialu w wyborach.....bo to jest widzisz glosowanie..tylko specyficzne..do konca zycia nie zapomne jak moj juz śp ojciec dostawal bialej goraczki jak przynosilem mu z podstawowki swistki od dyrektorki z nakazem obowiazkowego udzialu w wyborach..piszesz..potulne bydlo..et...etc..a jak niby innaczej ludzie maja sie czus ze swiadomoscia ze cokolwiek by nie wrzucili do urn..i tak nic sienie zmienia.CZEGO OCZEKIWAC OD RESZTY KTORA WIDZI ZE WSZYSTKIE WYBORY TO JEDEN WIELKI PRZEWAŁ??.badz tez nie spelniaja nigdy zadnych obietnic??prasa;tivi;massmedia??jak to wytlumaczyc ze 40% wyborcow PIS-u darzy sympatia gajowego??czy to tvn taka ciemnote ludziom wcisnął...czyt tez ludzie sa tak prymitywnie glupi??kompletnie ubezwlasnowolnieni mentalnie..
    potulne bydlo..a jakie inne rozwiazanie??ja do konca zycia bede sie zastanawial dlaczego nikt nie wspial sie na palacowy plot w sobotni poranek i nie zaczal wrzeszczec gorzej niz dzisiaj gajowy o prawdziwe sledztwo;dymisje calego rzadu;masowe aresztowania wszytskich odpowiedzialnych??z reszta co by to dalo?..rozlew krwi??zamieszki na ulicach??plonace biura poselskie??spalone i zdemolowane stacje telewizyjne??nic...kompletnie nic..z reszta z kazdej strony slychac bylo nawolywania o spokoj i rozwage (poza perwersyjnym pozniejszym manewrem po o wolanie o toze pis to i tamto...etc..etc)..
    Mnie nachodzi coraz wieksze rozgoryczenie..i powtorze to co pisalem..TO SĄ OSTATNIE SWIADOME WYBORY W CALYM MOIM ZYCIU....juz mam dosc..

  9. Nie zgadzam się. 50% nie zdaje sobie sprawy z tego, co może. No może nie wie ...

  10. Strony