Na partię rozgrywaną przez arcymistrza Kaczora mogę patrzeć godzinami!

Prześlij dalej:

Lubię jak się Kaczor popisuje się swoimi politycznymi umiejętnościami, bo naprawdę jest na co popatrzeć. Pomysł, aby wciągnąć opozycję do rozmów o kompromisach, współudziale w rządzeniu Polską i tak dalej baju baju, nie jest żadnym wielkim odkryciem. Można by rzec, że to stary numer polityczny. Tak stary, że najczęściej do podobnych spotkań nie dochodzi. Opozycja, która godzi się na jakieś ochłapy z rządowego stołu, z natury rzeczy pokazuje się jako uległa i niezdolna do własnej inicjatywy. Cokolwiek nie mówić o Schetynie i Petru to jednak, aż tak nierozgarnięci nie są, żeby tego nie wiedzieć. Czym Kaczyński i PiS skłonił tak szerokie gremium do rozmów? Co tu zadziałało? Zgoda, wczoraj Antoni Macierewicz i potem Małgorzata Wassermann powiedzieli dość jasno, że niczego nie trzeba odkrywać, wystarczy pokazać, jakie dokumenty schowała PO. Wydaje się jednak, że o tym obie strony wiedziały od dawna i musiały być przygotowane. Poza tym, co innego kwity na PO, co innego mobilizacja całej opozycji. Spróbuję odgadnąć, na podstawie poszlak, jakie trybiki zaskoczyły. Na wstępie warto zauważyć, że opozycja sama się prosiła. Wszyscy krzyczeli, że konieczne jest spotkanie liderów partii opozycyjnych z liderem partii rządzącej. Grzech było nie wykorzystać okazji, dzięki czemu najtrudniejszy etap Jarek przeszedł suchą stopą. Całkowicie pogubione towarzystwo zapomniało, że taka sztuczka działała, gdy premierem był Tusk i prezydentem Komorowski. Teraz i role i aktorzy się pozmieniali i to dopiero pierwsza z niespodzianek. Spotkanie oko w oko z Kaczyńskim nie ma nic wspólnego z pyskowaniem, gdzieś w TVN, czy innym TOK FM. Oni wszyscy musieli wchodzić do pokoju z… „pewną taką nieśmiałością”, bo tak zawsze się dzieje, gdy się myli siły z zamiarami.

W szatni niejeden krzyczy, że wyjdzie na boisko „bez kompleksów”, ale jak zobaczy Ronaldo, którego ma upilnować, kolana same się gną. Zadziałała najzwyklejsza w świecie trema, wywołana respektem dla Kaczyńskiego. Efekt utrzymał się nadzwyczaj długo, bo i po wyjściu ze spotkania uczestnicy opowiadali, jak było przyjemnie i że rokuje na przyszłość. Mnie najbardziej wzruszył Włodek Czarzasty, który stwierdził, że jego prezes PiS, aż dwa razy pilnie wysłuchał i przystał na propozycje. Towarzystwo poczuło, że uczestniczy w czymś nowym, ile można trollować w mediach. Ucieszyli się też, że przeżyli spotkanie z tym strasznym Kaczorem, a na końcu poczuli się dowartościowani. Jeden Schetyna z oczami szklistymi i miną zbitego psa, próbował udawać króla zwierząt, dzieci z „Razem” nie liczę. Schetyna ma najgorzej ze wszystkich, wewnątrz partii ostrzą i przymierzają nóż do jego pleców, za Smoleńsk Kaczor PO nie odpuści, no i oderwani od koryta, przestraszeni członkowie, widzą, że wszystko idzie na dno, razem z nimi. Nie ma wyjścia, Grzesiek musi udawać mesjasza, ale wychodzi mu to fatalnie, co mnie akurat zaskakuje. Sadziłem, że Schetyna da sobie radę, ale okazuje się, że czym innym jest robić na zapleczu za kadrowego, a czym innym być liderem dużej partii. Widzą ten dramat wewnątrz PO, widzie rzecz jasna Kaczyński, ale i pozostałe partie opozycyjne nie są ślepe.

Strony

30367 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    wobec tego wszystkiego..ktos mi powie kiedy sie rozpadnie najwieksza partia opozycyjna??swoja drogą jesli cwaniakow;chochsztaplerów z po i psl maja zastapic w nowym rozdaniu tacy ludzie jak pani pichowicz lub liderzy razem..to ja juz nie wim co bedzie gorsze dla nas..

  2. , ale chyba nie ją miałeś na myśli. W Polsce, głównym benefiocjentem uspokojenia sytuacji będzie raczej Michnik, dlatego to jemu głównie powinno zależeć na tych rozmowach.

  3. avatar

    hmmm...raczej michnik..no nie wiem..predzej to co w spadku po sobie zostawi za chwilę..za kilka miesiecy michnik odejdzie z "zydorczej"..ANTONI zrówna agorę z ziemia..i resztki pozostawi do zagospodarowania..

  4. Nie ma takiej możliwości, skorzystali z przewilejów starego Kodeksu Handlowego:  https://strefainwestorow.pl/artykuly/20160318/sprawdzilismy-statut-agory-ziemkiewicz-nie-bedzie-naczelnym-wyborczej-nawet-jak

  5. strategia jest całkowicie zbieżna lub chociażby w przybliżeniu prawdziwa, to należy się spodziewać, że schetyna potraktuje dzisiejszy komentarz MK jako instrukcji, jak unikać błedów w walce z Kaczyńskim. Pomieszanie wody z cementem/pustak/sam by na to nie wpadł, jak został rozegrany dlatego do czasu następnego spotkania wyciągnie wnioski i  już nie będzie taki "miły" Wolny od wątpliwych walorów politycznych, schetyna jest zawziętym zakapiorem i nigdy nie godzi się z przegraną,
    niezależnie od ceny. Dlatego właśnie uważam, że skorzysta z dzisiejszego"wykładu" MK

  6. ...a tylko Grześ  obawia się, że nadjeżdża pociąg pancerny...

    To ja nie mam pytań.

  7. ale i tak miałem okazję obejrzeć spektakl prawie w całości. Przed wejściem na salę spotkań widziałem Rubikonia, który trzy razy powtórzył: "nadzieja umiera ostatnia". Tekst taki sobie, żeby nie rzec: wyświechtany, ale i tak dobry jest przy łóżku ciężko chorego, niż przy takiej okazji. Po skończeniu wyszedł i ze dwa razy powtórzył, że widzi światełko w tunelu. Porażająca marność miernoty. 
    Grzesiowi zajęło godzinę zanim wyszedł i wydukał, że nie widzi żadnego światełka w tunelu. 
    Poza Kaczorem jedynym wygranym jest SLD. Sami powiedzcie, ze wyautowanie z Sejmu przywróciło ostrość widzenia Millerowi i Czarzastemu:-)

  8. Tak mi się wydawało, że to w "Ostatnim dzwonku":

    Widziałam ten film w kinie, w 1989 - z perspektywy tych... paru lat... ogląda się całkiem nieźle.
    Jeśli nie znacie - polecam. Próbowałam wstawić film tak, aby startował od  "światełka w tunelu" - ale mi się nie udało... Przewinąć trzeba do: 1:18:25
    W filmie są "elementy animalne". (kaczor)

  9. a przeciez widac jak na dloni, ze Premier urzadzil niezle safari:)
    smakowity tekscik:)

  10. safari :) a propos - to w języku kiswahili oznacza podróż

  11. Strony