MSZ po paszkwilu Fareed Zakari, kumpla Anne Applebaum, poszło drogą „murzyńskości”!

Prześlij dalej:

Oczom i uszom nie wierzę! Polskie MSZ postanowiło wystąpić do CNN i „Washington Post” o możliwość przedstawiania swojej opinii na temat tego, co się w Polsce dzieje. Komunikat powstał w reakcji na tendencyjne publikacje zamieszczone we wskazanych mediach. Kompromitacja na całej linii, ale to się może zdarzyć każdemu. Sam też się wygłupiłem, niestety nie tak bardzo jak polskie MSZ i piszę „niestety” bez żadnego przekąsu, bo wolałbym, aby MSZ nie wygłupiało się w ogóle. Parę dni temu napisałem coś, co w zasadzie jest generalną regułą. Odnosząc się do „materiału’ CNN na temat Polski stwierdziłem, że nikt w dużej amerykańskiej stacji telewizyjnej nie robi takich akcji przypadkiem, zawsze wchodzi w grę gruba kasa albo jakiemuś wyrobnikowi otwierają się drzwi do kariery. Powinienem był jednak sprawdzić ten konkretny przypadek i wówczas nie ośmieszyłbym się ślepym strzałem, że za tą produkcją stoją amerykańskie korporacje, które straciły grube miliony na zatrzymanych w Polsce kontraktach. Sprawa jest tak banalna i mała, że wstyd się przyznać, ale wyśpiewam wszystko, ponieważ surowa lekcja przyda się nam wszystkim. Zacznijmy od podstawowych danych. Paszkwil na „rządy polskiej prawicy” nie poszedł w głównym wydaniu informacji, jakby się mogło wydawać po reakcjach mediów w Polsce. Wszystko czym się w Polsce tak wielu podnieciło i wpędziło w depresję odbyło się w ramach popołudniowego, autorskiego, programu. Gospodarzem tego widowiska jest hinduski imigrant, niejaki Fareed Zakaria. Odnosząc to do polskich realiów, nie mówimy o „Faktach”, „Wydarzeniach”, ani nawet „Kropce nad i”. Mamy do czynienia najwyżej z Morozowskim i jego „Tak jest”, taka to skala rażenia, taka waga i prestiż programiku pana Hindusa. Dla porządku dodam, że nie nazywa się to „Tak jest”, ale „Fareed Zakaria Global Public Square”.

Kim jest autor tej popołudniówki o oglądalności 10 krotnie niższej od „Rolnik szuka żony”? Syn hinduskich polityków, z wykształcenia politolog związany z dwoma uczelniami Yale i Harvard, gdzie zrobił doktorat z filozofii. Zawodowo też na bogato, przez klika lat pracował w międzynarodowym wydaniu „Newsweek” gdzie był redaktorem naczelnym, obecnie ma swoją kolumnę w „Washington Post” i wspomniany program autorski w CNN. Poglądy polityczne nie powinny zaskakiwać, to „centrowy” liberał i w tej chwili zwolennik demokratów, tęczowych płci i miłości do islamu. Co ciekawe naraził się słynnej żydowskiej Lidze Przeciwko Zniesławieniu, co mogłoby budzić sympatię, gdyby nie powód konfliktu. Otóż pan Hindus stanął w obronie islamistów, twierdząc, że to cudowna religia i wyznawcy, tylko jakiś tam odłam radykałów psuje ogólną sielankę. Trudno mu się dziwić, jego ojciec Rafik Zakaria, był islamskim duchownym i członkiem Indyjskiego Frontu Narodowego. Jak widać panu Fareedowi radykalna prawica, nacjonalizm i fanatyzm religijny nie przeszkadza, ale musi to wszystko mieć odpowiednią barwę.

Życie prywatne? Nie wnikam, poza jedną ciekawostką i jednocześnie kluczem do „zagadki”. Fareed Zakaria to kolega ze studiów i z redakcji "Washington Post", doskonale w Polsce znanej Anne Applebaum. Właściwie w tym miejscu mógłbym zakończyć prezentację hinduskiego specjalisty od polskiej polityki, ale jak wiadomo Państwo "Sikorsky" mają szczególnego rodzaju znajomych i pod tym względem i hinduski kumpel też się nie wyróżnia. Skłonność do łatwego życia na cudzy koszt i sprzedawanie się kolejnym formacjom politycznym – wypisz wymaluj Radosław c Chobielina. Fareed Zakaria popierał w USA chyba wszystko i chyba przeciw wszystkiemu protestował. W 2003 roku był gorącym zwolennikiem wojny w Iraku, co więcej zarzucano mu, że opracował raport dla Busha, który stał się podstawą do amerykańskiej interwencji. W 2008 roku ostro krytykował "agresję" na Irak i stał po drugiej stronie barykady, popierając Baracka Obamę. Politycznie do wynajęcia, ale też się nie przepracowuje. W 2012 roku splagiatował artykuł z „New Yorkera” napisany przez Jill Lepore. Przyciśnięty do muru, jak Radek rachunkiem za wina, w końcu wykrztusił przeprosiny.

Wszystkie powyższe informacje zebrałem przy niewielkim wysiłku, korzystając z anglojęzycznych stron i translatora, bo jestem jedną z tych ofiar PRL-u, które kończyły LO z obowiązkowym językiem radzieckim, a o angielskim wtedy nikt nie słyszał. Wtrącam tę osobistą dygresję, żeby podkreślić niewytłumaczalne i „murzyńskie” zachowanie MSZ. Jak mniemam w ministerstwie po pierwsze są ludzie, którzy znają angielski, po drugie mają Internet, po trzecie mają ambasadę i Polonię w USA, które doskonale znają tamtejsze obyczaje i stosunki. Pomimo tego wszystkiego, co MSZ ma do dyspozycji, znów zaczyna się podejmowanie decyzji na podstawie przedruków w GW i ogłoszeń parafialnych w TVN. Na miły Bóg! Czy jakikolwiek szanujący się kraj wystąpi, na najwyższym dyplomatycznym szczeblu, o możliwość przedstawienia swojej opinii, w odniesieniu do felietonu jakiegoś plagiatora, który się produkuje dla 600 tysięcy widzów? Przed podjęciem tej kuriozalnej i naszpikowanej kompleksami decyzji, ktoś w MSZ zadał sobie trud i ustalił podstawowe fakty?

Kolejny raz mamy do czynienia z klasyką zaprzaństwa. Sołtys i sołtysowa z Chobielina podrzucili gotowca hinduskiej kserokopiarce i to cała tajemnica „co napisała prasa na zachodzie?”. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby z tej „okazji” wydawać komunikat MSZ i domagać się przedstawienia polskiego stanowiska, a tym samym tłumaczenia się w popołudniówce CNN i na ostatnich kolumnach „Washington Post”. Takie sprawy załatwia się na poziomie kanałów dyplomatycznych najniższego szczebla. Wystarczyło podrzucić jakiejś polskiej gazecie życiorys Fareeda Zakaria i zrobiłoby się wesoło wokół kompromitacji polskiego donosiciela i jego żydowskiej żony. Obiecałem, że gdy zobaczę w rządach PiS skrajną głupotę, to natychmiast podniosę larum. To jest skrajna głupota, brak profesjonalizmu i przede wszystkich kompleks białego murzyna z polskiej kolonii. Od polskiego MSZ domagam się szacunku dla Polski, co między innymi oznacza, że nad takimi szmatławymi publikacjami powinien się pochylić asystent podsekretarza stanu i to na prostej zasadzie repliki. Zlecić napisanie w „The Washington Times” lub pokazanie w „Fox News” laurki opisującej cudowne życie nad Wisłą. Szanowny Panie ministrze Waszczykowski nie idź tą drogą, bo to droga „murzyńskości”.

48362 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    w wysokie "C" - fakt. Bardziej to jednak przekaz dla Polaków na miejscu, że nikt się nie będzie z nas naigrywał. Z dwojga złego wolę taką reakcję niż żadną.

  2. Za twoich czasow, ktore są też moimi byla grupa osób, ktore nie tylko uczyły sie angielskiego ale robiły to na zachodnich uczelniach. Byly to resortowe dzieci ówczesnych wladcow kołchozu zwanego PRL. Dzieki temu od poczatku te bekarty byly hodowane na dzisiejszą szlachtę. Pomimo tego, że moi uczciwi rodzice nie zapewnili mi takich luksusów to nie daje sie czerwonej holocie i w wieku 38 lat zacząłem sie uczyc tego jezyka. Oczywiscie podstawy ale zalozylem firme, mam wielu znajomych w WB iradze sobie calkiem dobrze. Wszystko dzieki rodzicom, nauce i ciezkiej pracy. Na pohybel czerwonym! 

  3. Rzadko juz sie tu odzywam, ale jako osoba, ktora zyje od 10 lat za granica i miala/ma do czynienia ze sluzbami dyplomatycznymi RP oraz zagranicznymi mass mediami chcialem tu napisac kilka rzeczy, ktore lepiej sobie przyswoic.

    1. POLSKA NIKOGO NIE INTERESUJE (jakis artykul i krotka wzmianka pojawi sie na 30 sekund lub na 11 stronie jakiejs gazety w dzien po wyborach lub po jakiejs szczegolnej katastrofie, gdzie ofiar bedzie przynajmniej 20 w tym kilkoro cudzoziemcow)
    2. O POLSCE SIE NIE PISZE W MEDIACH GLOWNEGO NURTU ZA GRANICA (to mit wymyslony przez PO, ze tracimy wizerunek i co teraz bedzie)
    3. POLSKA DYPLOMACJA JEST POLSKA W 20-30% (dyplomacja to synonim przechowalni/emerytury dla dawnych, sfrustrowanych politykow, ktorzy w nosie maja cos takiego jak Polska Racja Stanu. Oni sa na wakacjach.)

    Ergo. Rzad PiS powinien robic swoje i z usmiechem patrzyc sie na kwik PO. Nikt w EU lub USA palcem w bucie nie kiwnie zeby ratowac PO (podobnie nikt palcem w bucie nie kiwnie, zeby ratowac PiS - zadnych zludzen).

  4. avatar

    mi sie wydaje ze to jego*najdonioslejsza*oxfordzka*ekscelencja przygotowuje sobie wzorem redaktora lisa ciepluskie miejsce  na szklanym ekranie..ale to nie bedzie plagiat z kabaretowego klubu 2-ki gdzie polaczono sily dwoch grup kabaretowych..swoja droga..cholera wie..moze...
    zwracam tez uwage na dziwna synchronizacje faktow;zdarzen medialnych..PO tamtej stronie nikt NAPRAWDE nie wie (przynajmniej tak oswiadczaja do "dziennikarskich setek" panowie PO-slowie..niesiol nawoluje do PO-dpalenia glownej siedziby PIS-u na ul.nowogrodzkiej w warszawie..niesiola jak do tej pory nie aresztowano..a minister sprawiedliwosci;prokuratura i ABW (w tej sprawie) milczy..
    znowu gratulacje dla gospodarza za fotke glowna..strasznie kwieciste;dostojne i powloczyste szatki ma na sobie pan "redaktor"...wyglada jak conajmniej biskup kosciola prawdziwego dziennikarstwa..z ta fucha dla jego*najdumniejszej*oxfordzkiej ekscelencji to ja tak na serio gdybam..jako "byly" dyplomata ma z pewnoscia "doswiadczenie";"kontakty"..i....zaloze sie ze z redakcji SNN zaden Ziobro go nie sciagnie jako oskarzonego w/s procesu o sobotni kwietniowy poranek...przeciez nikt po drugie stronie atlantyku nie pozwoli na gnebiebie "niezaleznego dziennikarstwa"..

  5. Dla mnie to bardziej wyglada na syndrom zaszczutego zajaca niz droge 'murzynskosci" . W koncu od kilku tygodni mamy zwielokrotniona , nieustanna jazde na wszystko co zwiazane z PIS-em , totez w MSZ udzielila sie zapewne panika , typowa dla  osaczonego szaraka . A  tak na marginesie , to trzeba przyznac , ze pomimo tego , iz Radzio zostal POlitycznym kastratem , to Anka walczy za niego jak lwica ! Musi byc w tym jakis geszeft  , albo prawdziwa milosc !

  6. to tylko urazone ego obojga.

  7. Punkt dla mnie pierwszy wkleilem pod CNN News komentarz o Powiazaniach.Jestem z tego dumy.Zapodam Lepperem-Rzeplinski musi odejsc .Trzymaj sie i nie zwalnaj tempa.Pozdro.
    PS Mieszkam tez w Norymberdze pytam znajomych Niemcow o Polske,nic nie wiedza o zamachu stanu w PL

  8. Tę histerię gdy śp. Prezydent wyjechał na miasto limuzyną na której chorągiewka była założona do góry nogami? Co to był za skandal. A to tylko jakiś lokaj zrobił co mu tam pryncypał z WSI kazał.
    Myślę że z tą reakcją MSZ jest podobnie. Ot jakiś lokaj wyskoczył ze swoją chorągiewką a Waszczykowskiemu podobnie jak kiedyś Prezydentowi to umknęło. Nie zdziwiłbym się gdyby był to ulubiony lokaj właściciela największego ego IIIRP. W ten sposób Radziu niejako nobilituje wypociny  kolesia, który jak się okazuje żadnej pracy się nie boi.

  9. ...od rozpoznawania takich sytuacji (researchingu) i przygotowywania materiału na odpowiedź są urzędnicy. To mi wygląda na nadgorliwość przestraszonych urzędników, zgadujących, co by się spodobało "nowym panom". Albo złośliwe podrzucanie skórki od banana. Ale też uważam, jak tu już ktoś wspomniał, że lepsza nadreakcja niż brak reakcji.

    A Twoje przekonywanie narodu, Matko Kurko, do nieprzejmowania się tym, "co o nas mówi zagranica", tym bardziej okazało się słuszne i celne!! :-))

  10. MK pisze o tym od jakiegoś czasu różnie zresztą nazywając zjawisko (murzyńskość chociażby), moim zdaniem  PiS potrzebuje ludzi z tzw. "mentalnością zwycięzcy", ludzi , którzy akceptują zasłużony (sic !!!) sukces, a nie oglądają się ze strachem co się stanie po zajęciu perwszego miejsca na pudle.

    Pozdrawiam,

  11. potrzebuje ludzi "bez kompleksow" (chociaz po kiego grzyba wmawiac sobie kompleksy na sile?) a dokladniej ludzi takich jak np. Edmund Janniger - mlodych, zdolnych, obytych w swiecie, wyedukowanych na dobrych zachodnich uczelniach, z kontaktami ze studiow.

  12. Jest w tym murzyńskość i nie da się tego niczym zakryć. Po mordzie na śp. Marku Rosiaku pan Waszczykowski wywarł na mnie bardzo złe wrażenie mówiąc: "nie zabijajcie nas". Ja rozumiem wstrząs, to ludzkie i normalne, ale nie rozumiem tych słów składanych w formie prośby czy błagania.
    Musimy uzbroić się w cierpliwość, skórę mamy przez te osiem lat solidnie wygarbowaną, żadne bluzgi, żadne nawet kazirodcze aluzje wprost, mnie nie osłabią. Niczym mnie te kundle z PO, z Sikorskim na czele, już nie zaskoczą. 
    Za chwilkę będą Święta, potem Nowt Rok, a potem ruszymy ławą. Kupą Mości Panowie, bić sukinsynów, gdzie tylko się da, palić ich domostwa, rżnąć na gościńcach, a pomniejsze kupy dusić w krzakach. Nie wstydzę się słowa ZEMSTA, nie ma u mnie innego odpowiednika, na to wszystko co oni zrobili śp. Parze Prezydenckiej, Jarosławowi i nam wszystkim. Zemsta jest słodka, a kara musi być długa i dolegliwa. Z Amerykańcami nie ma co psuć stosunków, nic nie osiągniemy, ani broniąc się, ani atakując, "za krótką broń mamy". Ale Niemiaszkom możemy napsuć krwi przypominając im dobitnie, jakich zbrodni, zbrodni przeciwko ludzkości, dopuszczali się na naszej ziemi nie tak dawno. Żyją jeszcze świadkowie i ofiary tej rasy panów.

  13. ....Ale lepiej na CUDZYCH błędach .Trzeba zapomnieć ,ale ZAPAMIĘTAĆ ,a hieny najlepiej ignorować tak jak krety w ogrodzie !
    Już Pawlak z Kargulem przejrzeli na oczy w tej Ameryce .A wizy to niech se wsadzą...

  14. avatar

    Matko Kurko, podzielam Twoje zdanie dotyczące reakcji MSZ na wypowiedź Farida Zakarii. I to tyle "w temacie". Chciałabym jednak sprostować poniższy fragment Twojego dzisiejszego tekstu:

    "Wszystkie powyższe informacje zebrałem przy niewielkim wysiłku, korzystając z anglojęzycznych stron i translatora, bo jestem jedną z tych ofiar PRL-u, które kończyły LO z obowiązkowym językiem radzieckim, a o angielskim wtedy nikt nie słyszał". 

    Otóż w PRL-u każdego licealistę obowiązywała nauka dwóch języków obcych: obligatoryjnego rosyjskiego i tzw. języka zachodniego czyli angielskiego, francuskiego bądź niemieckiego. W niektórych liceach nauczano tylko jednego języka zachodniego; na ogół był to niemiecki. W innych szkołach prowadzono naukę dwóch jęz. zachodnich; w jeszcze innych aż trzech. Niektóre wielkomiejskie szkoły oferowały licealistom nawet włoski czy hiszpański. Jako ofiara byłego, jedynie słusznego systemu musiałeś, Matko Kurko, przejść kurs jakiejś mowy zachodniej:-) Domniemywam, że był to kurs niemieckiego albo francuskiego. Inaczej sprawy miały się w technikach. Tam rzeczywiście monopolistą był rosyjski, chociaż już w latach '80 zaczęto i do tego typu szkół powoli wprowadzać języki zachodnie. 

  15. avatar

    Dokładnie tak było, radziecki obowiązkowy, w LO dodatkowo niemiecki. O angielskim w mojej mieścinie nikt nie słyszał, a takich dziwwolagach jak francuski, czy włoski to już w ogóle. Niemieckiego uczyłem się 4 lata i wyparłem z pamięci, to język szatana.

  16. ...za ten synonim języka niemieckiego!!! :-D

    Uczyłam się tegoż języka 2 lata na studiach i za nic do głowy nie wchodził. A angielski i łacina w LO i na lektoratach - jak po masełku do mózgu szły. :-))

  17. avatar

    zapewne uczyłaś się niemieckiego z niebieskiej cegły o nazwie "Deutsch fur Auslander" bądź jakiegoś innego podobnego pustaka, z którego wiało nudą i ideologią:-)

  18. ...języka niemieckiego jest tak kompletny, że nie pamiętam nawet okładki owego podręcznika. :-/

  19. avatar

    Matko Kurko, wyprałeś, zapewne w dobrym proszku:-))) i zwolniło Ci się kilka giga pamięci. Jednakże język wroga dobrze znać, a szatan to wróg najgorszy z możliwych. 

  20. Z zachodnimi, a zwłaszcza z amerykańskimi mediami lepiej dać se spokój bo ich zasadą konstytucyjną jest podsrywanie nam zawsze i wszędzie, za to im płacą. Mogło tylko chodzić o pokazanie polskim telewidzom, że nasza władza nie śpi i czuwa.
    Jeśli zachodni politycy chwalą polski rząd, to oznacza że zrobił coś bardzo dla nas szkodliwego. Z głupoty lub umyślnie.

  21. Z drugiej jednak strony, tak powazna reakcja moze dac kierownictwu stacji do myslenia, ze ich gwiazdor pojechal po bandzie, moga sprawdzic stan faktyczny i opatyczyc Hindusa za opowiadanie lgarstw na konto CNN. Bo jakbysmy nie zareagowali, to Hindus urzadzalby sobie z RadSikiem i jego "Jablonka" (Applebaum) cotygodniowe seanse nienawisci i z pobielalymi od zgrozy wargami cedzil, ze w Bolanda dusi sie stringami opozycjonistów na ulicach.

  22. Czy w USA: "W 2012 roku splagiatował artykuł z „New Yorkera”"
    Czy w Polsce: Gwiazda Superstacji, którą przyłapano na rżnięciu z cudzej pubicystyki i za co zdaje się wyfrunęła z Salonu24.

  23. Czy Pan nie zechciałby zostać doradcą MSZ? byłaby to świetna dla Ojczyzny sprawa.

  24. avatar

    Kretynizm Yankesów może być międzynarodowym wzorcem głupoty.                                                                                         
                                     
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Abu-Bakr-Al-Baghdadi-kandydatem-na-Czlowieka-Roku-magazynu-Time,wid,18029552,wiadomosc.html?ticaid=116157

  25. IMO PiS powinien pociągnąć w PE temat zarzucony nagle (a właściwie dlaczego?) przez Grześka i Ryśka. Przedstawić, jak wygląda sytuacja + pokazać "incydenty" z trumnami, zniczami, wypowiedziami Niesioła o podpalaniu siedziby PiS i zestawić to z zamordowaniem Marka Rosiaka. Może to by ośmieszyło Scheta i Swetru na przyszłość w PE, KE, ... . Stawiam pod rozwagę, korzystając z poczytności Gospodarza.

    I żeby komentarz nie był "nie na temat", to napiszę, że się nie zgadzam z autorem.

  26. stoję po stronie MK w tym sporze. Dyplomata nie powinien podejmować dyskusji z cieciem,
    bo to oznacza zejście do jego /ciecia/ poziomu. Co gorsza, teraz będzie ich dużo więcej i każdy
    zagraniczny pustak będzie liczył na rozgłos, żeby się wylansować.
    Odnośnie "języka szatana" to muszę przyznać, że dzięki jego znajomości, nieskromnie powiem,że niezłej, mogłem uniknąć wielu problemów. Przebywałem w Niemczech zrządzeniem losu, kiedy musiałem uciec z Danii, która za komuny deportowała do Polski. oczywiście nie wszystkich. Nota bene przy mnie kręcili "300 mil do nieba" w obozie " Sandholm" 30 km od Kopenhagi. Wtedy "język szatana" był mi bardzo porzebny. Nie zmienia to faktu, że szczerze ich nienawidzę za obłudę
    i zwalanie odpowiedzialności za obozy na Polaków. Moja mama była aż w trzech - Majdanek Ravensbruck i jeszcze jeden, którego nazwy w tej chwili nie pamiętam. Niestety nie  chcieli jej wypuścić " ze względu na zły stan zdrowia" Wyszła po wyzwoleniu i do dzisiaj żyje,dzięki Bogu.
    Pozdrawiam Pana Piotra i innych piszących.

  27. powinien takiego ciecia potraktować po cieciowsku, coby cieć pojął. A pojąć moze tylko wtedy gdy walnie się go przez pusty łeb miotłą. Absolutnie powinien sie odnieść ale nie uniżenie a z grubej rury zrównać ciecia ze śmieciami. Chyba już dosyć napieprzania w międzynarodowych mediach o polskich obozach śmierci i dosyć roszczeń żydowskich, które mają bardzo niegatywny wydźwięk w stosunku do Polaków. Dosyć zakłamywania historii i faktów obecnych. Polska ma szansę wyjść teraz spod buta, ma szansę na względną niezależność i żaden cieć nie ma prawa grzać nienawiści do idei wolnościowej. Gizberna nie interesuje co mówi i robi pachoł Obama, marionetkowy i najgorszy w historii Ameryki prezydencior, Gizbern czeka aż ten pajac zniknie z polityki raz na zawsze. Powoływanie się na niego (patrz komentarz Szanownego MK) Gizbern uważa za wielkie nieporozumienie. A dlaczego, bo ten facet jest przekleństwem Ameryki- choćby dekret o Monsanto- polecam zgłębienie tematu. Gość wydał wyrok śmierci na miliardy ludzi na całym świecie. Gizbern zyczy zdrowia wszystkim spożywającym kukurydzę i soję oraz każdy jeden przetworzony produkt w pudełku, w tym tak kochane przez dzieciaki (i nie tylko) zdrowiusienkie płatki/kulki/krancze/musli/ itd śniadaniowe każdej maści.

  28. avatar

    Tak, Obama to paskudny typ. Inny szkodnik polityczny Zbig Brzeziński był mentorem Baracka w dziedzinie polityki zagranicznej, gdy ten zdobył prezydenturę w 2008. Z kolei Brzeziński to lokaj Davida Rockefellera - założyciela Komisji Trójstronnej.

  29. plus oczywiście muzułmanskie korzenie Baracka Husseina Obamy swoje zrobiły i robią dalej. Gizbern nie chce już ciągnąć tego tematu, Gizbern przeprasza.

  30. Strony