Prześlij dalej:

Myślenie schematami lub kompletny brak myślenia doprowadzają do takich zaskoczeń, jakie z pewnym rozbawieniem, ale przede wszystkim załamaniem rąk, obserwuję w przypadku pani ambasador USA w Polsce. W dniu 6 czerwca 2018 roku popełniłem tekst pod tytułem ”Po prostu będziemy mieli dwie ambasady Izraela w Polsce”. Felieton niemal w całości poświęciłem obecnej ambasador Georgette Mosbacher, z domu Paulsin. Blisko pół roku temu uprzedzałem kim jest ta pani, jak całe życie się zachowywała, no i jak zwykle grochem o ścianę.

Dziś płacz i zaskoczenie dookoła, że siedemdziesięciojednoletnia oportunistka, o łagodnie mówiąc gumowym kręgosłupie moralnym i minimalnym potencjałem intelektualnym, ogrywa polskie władze jak chce. Założenie partii rządzącej i jej zwolenników było takie, że wymiana ambasadora z demokratycznego, na republikańskiego załatwi nam zupełnie nową jakość relacji z USA. Śmiałem się z tego w głos i uprzedzałem, że jeszcze zatęsknią prawicowi wyborcy za ambasadorem Stephenem Mullem. Niestety dokładnie tak się stało, ale nie w wyniku moich profetycznych zdolności, to po porostu było nieuchronne. Siedemdziesięcioletni ludzie nie zmieniają swojego charakteru, ale są tacy, jacy byli przez większość dorosłego życia.

Georgette Mosbacher to klasyka amerykańskiej kariery, po trupach do celu, wszystko w jej życiu było podporządkowane zdobywaniu władzy, pieniędzy i sławy. Wiedziała jakiego męża sobie wybrać, w jakim towarzystwie się obracać i zawsze reprezentowała interesy mocnych, nie przejmując się słabeuszami. Prawdą jest, że teraz pracuje dla administracji Trumpa, ale parę lat temu była w zespole Obamy. Oczywiście, że potrafi podpisać się pod poglądami konserwatywnymi, jednak najbardziej jest w USA znana jako wojująca feministka i to na poziomie dr Środy. Gdy przyjechała do Polski, o której nie wie nic, ale to dosłownie nic, od razu zaczęła realizować swoje plany. I tak pojawiły się pierwsze szokujące selfie z Moniką Olejnik, Joanną Scheuring-Wielgus, Joanna Gasiuk-Pihowicz, Lechem „Bolesławem” Wałęsą.

Szokujące dla kogo? Nie dla mnie, wiedziałem, że dokładnie tak się to potoczy i pani Georgette Mosbacher będzie realizować własne interesy trzymając się silnych przeciw słabszym. Dla mało skomplikowanej intelektualnie i moralnie Amerykanki, ważne są znane słowa i nazwiska. Ona jest święcie przekonana, że Lech „Bolesław” Wałęsa to polski bohater narodowy, szanowany przez wszystkie opcje polityczne i wszystkich Polaków. O TVN wie tyle, że to telewizja należąca do Discovery, a pojęcia nie ma, że to telewizja gorsza od CNN w gnojeniu Donalda Trumpa, który dał jest stołek ambasadora. O takich faux pas jak wspólne zdjęcia z lewackimi posłankami drwiącymi z Trumpa na każdym kroku, szkoda w ogóle wspominać, bo to jest całkowicie poza zasięgiem Georgette Mosbacher.

W konsekwencji pani ambasador chodzi do polskiego parlamentu i robi to, przed czym ostrzegałem – ma w najgłębszym poważaniu polską naiwność wraz z ideałami. Posłowie i posłanki PiS usłyszeli, że o repolonizacji mediów mogą zapomnieć, w przeciwnym razie pani Georgette Mosbacher zrobi awanturę w USA nie mniejszą niż z ustawą o IPN. Ambasador USA zażądała od polskich władz projektu ustawy przed jej wdrożeniem i nie ma z tym najmniejszych oporów, chociaż doskonale wie, że żądanie czegoś podobnego od USA byłby uznane nie za bezczelność, ale wyjątkowo zabawny dowcip.

Strony

Źródło foto: 
23849 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    To, że PiS niczego nie wyjaśniło ani jej, ani tej Azari, bo pewnie się boi. Ale ambasadora mianuje chyba raczej aktualna ekipa trzymajaca władzę w USA. Dlaczego Trump wybrał własnie ją? 

  2. Ponieważ daliśmy mu powód, aby myślał że w Polsce ambasadorem może być ktokolwiek.

  3. w Państwie PiS ambasadorem może być ktokolwiek, ponieważ PiS nie zna się na polityce. A red. Gadzinowski walczący z hitlerowską prasą w Polsce jest wrogiem narodu.

    Dwa miesiące temu PiS pokonał Niemcy i Francję i mógł być jednym z trzech państw decydujących o losach Europy, o tym kto będzie szefem komisji europejskiej, rady europejskiej i jak będą wyglądały reformy UE, mógł wyciągnąć olbrzymie pieniądze na polską gospodarkę i polskie wojsko. Teraz Polska jest na politycznym marginesie Europy, grzecznie wykona każde polecenie TSUE i PiS się z tego cieszy. Ja nie mogę...

  4. avatar

    Red Gadzinowski i to "walczący z hitlerowską prasą w Polsce" jest wrogiem narodu? Ale jaja, ale jaja ...

    ... i to jeszcze z hitlerowską prasą ... ten od Urbana? Kulam się ze śmiechu po dywanie!

  5. avatar

    Pytanie było retoryczne. Niestety zresztą.

    Knocku czy myślisz o Gadowskim?

  6. avatar

    Knock dokładnie tak jak Podstolina Hanna Czepiersińska z Zemsty Fredry. Sama się scharakteryzowała "bo ja rzadko kiedy myślę ale nadto chyżam w dziele."

  7. Dokładnie, dziękuję za życzliwe wsparcie .

  8. Jeżeli PiS miałby cojones to należałoby porozmawiać z Departamentem Stanu o wymianie pani ambasador. Polska zasługuje na kogoś większego kalibru. W obecnej sytuacji geopolitycznej to USA powinno bardziej zależeć na dobrych stosunkach.

  9. Ależ nie, PiS nie zna się na rządzeniu dlatego chce żeby w Polsce gospodarką rządziły Niemcy a Bezpieczeństwem USA - oni będą jeżdzić na karuzeli stanowisk. Więc Trump dobrze zrozumiał że PiS potrzebuje namiestnika.

    gdyby PiS miał jaja, to zgłosiłby Brudzińskiego na I prezesa SN. Podobnie jak Niemcy.

    PiS może teraz zrobić już tylko 3 rzeczy: przygotować wszystko dla amerykańskiej dywizji w Polsce,
    szybko zmodernizować i umocnić Wojsko Polskie oraz przygotować 3 koperty dla następców.

    chłopcy i dziewczęta z MON mają naprawdę kosmiczne pomysły, nawet ludzie którzy nie potrafią odróżnić dywizjonu od dywizji nie
    mogą przestać się śmiać, choć powinni płakać.

    Najpierw zdecydowano o wydaniu ogromnych pieniędzy na amfibię Borsuk, która nie ma żadnych zdolności bojowych ale będzie miała zdolność
    pływania i przewożenia połowy plutonu (dowódca będzie biegł lub pływał za Borsukiem na lince). Potem stworzenie 18 dywizji lekkiej piechoty
    której jedynym zadaniem jest jak najszybciej dojść do dywizji rosyjskich które weszły do Polski, noszącej dumne miano dywizji CIEŻKIEJ.
    Teraz decyzja o produkcji lekkiego czołgu anders, który czołgiem nie jest, oraz nie potrafi pływać czyli nie da się go użyć w Polsce.
    W sytuacji kiedy nie będziemy mieć nowoczesnych czołgów, BWP ani armatohaubic, budowa BWP anders pełniącego jednocześnie funkcję czołgu oraz
    armatohaubicy jest wyzwaniem na skalę światową.

  10. avatar

    Pan to zdaje się "ekspert" od spraw wojskowości? Po trzech wpisach wie się co będzie w następnych. 

  11. Strony