Prześlij dalej:

Zgodnie z przewidywaniami, graniczącymi z pewnością, wczorajsi „eksperci” od nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zapomnieli o nowelizacji i tym, co wczoraj pisali. Normalny, chociaż bardzo irytujący i smutny porządek rzeczy. Dziś mamy na wokandzie… wokandę i nowe grono ekspertów ochoczo zabrało się za komentowanie tego, co się na sali sądowej działo. Główny zarzut, jaki się pojawił niemal natychmiast, to bezsensowne powtarzanie zeznań do protokołu. W drugim zarzucie wylała się fala głosów dotycząca stronniczości sądu, która w opinii wielu komentujących przerodziła się proces przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Niestety taki jest stan wiedzy prawnej, praktycznej i teoretycznej, u większości obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Dlatego też tak trudno rozmawiać o rzeczywistej reformie sądownictwa, która nie ma polegać na „sprawiedliwość po naszej stronie”, ale przede wszystkim na stosowaniu prawa i równych prawach stron postępowania. Obydwa zarzuty powielane w Internecie, obiektywny adwokat, sędzia, czy radca prawny, po obejrzeniu przebiegu rozprawy nie tylko by odrzucił, ale pomodlił się o taki sam przebieg rozprawy w procesach, w których sam uczestniczy. Jeśli chodzi o kwestię protokołowania zeznań stron i świadków, to w procesie cywilnym jest to procedura bardzo ograniczona, ponieważ zdecydowana większość rozpraw jest nagrywana. Dlaczego sędzia protokółuje tylko część zeznań? Odpowiedź jest prosta, praktyka jest taka, że sądy apelacyjne zapoznają się wyłącznie z dokumentacją, o ile w ogóle się zapoznają, bo to wcale nie jest normą.

Dowody z wielogodzinnych nagrań z sali rozpraw są załączane do akt na tak zwane alibi, w rzeczywistości nikt ich nie ogląda, w każdym razie nie w sprawach Kowalski vs Nowak. Sąd nie zrobił Jarosławowi Kaczyńskiemu żadnej krzywdy, przeciwnie, zrobił wielką przysługę w kontekście apelacji, która przecież jest pewna. Mało tego, pierwszy raz widzę sąd, który tak uprzejmie i chętnie poprawiał protokół po interwencji strony. Z mojego doświadczenia takie prośby w najlepszym razie było kwitowane: „Pan rozumie, że to się nagrywa, czy pan nie rozumie?”. Nagrywanie rozprawy jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ zawsze można się do niego w apelacji odwołać. Wskazać na rozbieżności z protokołem albo pominięte istotne wątki, ale w praktyce to protokół jest brany pod uwagę przy orzekaniu. Wbrew powszechnej opinii nie jestem zwolennikiem, aby ten stan rzeczy zmienić, trzeba po prostu pilnować protokołu i Jarosław Kaczyński to robił.

Jeśli chodzi o „przekształcenie procesu” z pozwu Jarosława Kaczyńskiego przeciw „Bolkowi, na akt oskarżenia przeciw Kaczyńskiemu, to powiem krótko – grzeszycie ciężko laicy i nawet nie wiecie jak bardzo ciężko. Dziś na sali sądowej widziałem kilka cudów, w które trudno uwierzyć. Na początku sąd oddalił wnioski dowodowe pełnomocników „Bolka”, które zmierzały właśnie do odwrócenia ról procesowych. Potem sąd co do zasady uchylał pytania dotyczące okoliczności rozmowy Jarosława z Lechem Kaczyńskim. Pełnomocnik Kaczyńskiego zgłosił zastrzeżenia do protokołu i sąd po naradzie zmienił decyzję. Takie rzeczy na sali sądowej to jest niemal abstrakcja. Sam fakt, że strona pozwana zmierzała do odwrócenia kierunku procesu wynika z tego, że Jarosław Kaczyński domagał się zamieszczenia przeprosin za twierdzenie, że to On dał „zlecenie na Bolka”.

Strony

Źródło foto: 
15611 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Zgadzam się, Bolek to model. Powiem więcej, Bolek to wzorzec. Wzorzec kapusia, głupka i WSIoka. W tym sensie rozprawa jest modelowa.

  2. I wzorcowa rzecz jasna.

  3. Rozprawę w procesie Lecha Wałęsy przed gdańskim sądem ocenił Krzysztof Wyszkowski.
    ''- Chodzi tu o zasady przestrzegania przez składy sędziowskie reguł kultury. Nie można dopuszczać do tego, by sąd jawnie pozwalał obrażać i znieważać w sposób bardzo agresywny ofiarę. Wymogi życia publicznego wymagają, żeby sędzia nie pozwalał na poniżanie ofiary i to wielokrotne.''
    niezalezna.pl/246869-krzysztof-wyszkowski-dla-niezaleznapl-o-traktowaniu-walesy-przez-sad-sa-rowni-i-rowniejsi

  4. Sadze,ze na "goraco" byles zbyt wyrozumialy dla sedziny;pewnie bralo sie to z Twojego osobistego doswiadczenia.

    Ciekawa "sylwetka" sedziny  https://wpolity...

  5. Ja sądzę, że sędzina była nadto wyrozumiała dla Bolka. Dla pani sędziny kasta ważniejsza jest od Bolka. Żebyśmy się nie zdziwili wyrokiem.

  6. Jaka rozprawa taki wyrok. Gdyby rozprawy były częściej puszczane w TV, mogłoby być ciekawe dla kasty.

    Axel Springer w czasie II wojny światowej ukrywał się przed nazistami jako pracownik kina wyświetlające w hamburgu amerykańskie filmy, do momentu kiedy pepesza przestrzeliła mu nogi. Następnie dostał przepustkę w został etatowym pracownikiem hitlerowskiego aparatu propagandy, oczywiście w dziale hitlerjugend albo orkiestry wojskowej.

  7. Sędzina, ta sędzina wciąż ma możliwość wyboru. My również wciąż mamy możliwość wyboru. A także doboru, np. w zakresie poczytności, klikalności, czy piku. Trzeba korzystać, póki można i wbrew defetystom.

  8. Myślę że część dziennikarzy opozycji słusznie podejrzewa, iż uderzenie w brata Lecha Kaczyńskiego w sądzie w Gdańsku, mocno odbije się na wizerunku opozycji. 

  9. Zaiste jest ciekawe dlaczego to nieistotne wydarzenie stało się tematem dnia. Czyżby coś się dzieje na boku ?

  10. Nieistotne? Przypominania, że durnia i konfidenta mieliśmy za prezydenta nigdy za dużo. Ale temat rzeczywiście coś mało dyskutowalny, jak na razie.

  11. Strony