Matka Kurka vs „państwo polskie” – proces!

Prześlij dalej:

Scenariusz komediowy „Matka Kurka vs państwo polskie” w końcu trafi na deski teatralne. Premiera sztuki komediowej odbędzie się 22 lutego w samo południe, w Sądzie Okręgowym w Legnicy. Dostałem zaproszenie i od razu propozycję obsadzenia jednej z głównych ról – będę grał oskarżonego o znieważenie najsłabszego prezydenta w dziejach Polski, wliczając w ten poczet TW Bolka. Palce mnie świerzbią jak rzadko kiedy, żeby już dziś udzielić publicznej odpowiedzi na akt oskarżenia, który wraz z innymi dokumentami wklejam pod tekstem, ale muszę się powstrzymać. Komediowość owszem jest, ale raczej należy ją rozumieć w kategoriach sytuacyjnych, samo położenie oskarżonego, jak wiadomo, podlega bardzo poważnym artykułom i paragrafom. W związku z tym popisowy monolog muszę zostawić na premierę, a dziś takie małe przecieki oparte na dygresjach i drobnych wskazówkach. Właśnie sobie obejrzałem pięciu facetów w wieku dojrzałym, w tym jednego homoseksualistę. Wszyscy należą do bohemy RP III i w ramach telewizji edukacyjnej tłumaczyli społeczeństwu, jakie myślenie dla społeczeństwa będzie najlepsze. Pięciu dojrzałych facetów i każdy z nich gadał to samo, a do tego tak samo, bo gadać to samo i tak samo, to nie to samo. Jeden twardziel, który grał jeszcze twardszego Maurera i swego czasu opowiadał w kolorowych gazetach, że jego córka ma staropolski obowiązek całowania ojca w rękę, dziś całował w dupę najnowsze kierunki mody przebrane za babę. Franz zakochał się Bęgowskim, który cycki sobie przyprawił i wtórowała mu pozostała czwórka, z tym, że Poniedziałkowi się nie dziwię.

Do czego zmierzam? Smutna konstatacja mnie napadła, te wszystkie luzaki, ta cała bohema, ci artyści „odjechani”, zaczytani w Gombrowiczu, siedzieli na swoich „pupach” i wykrzywiali swoje „gęby” w minach odgórnej „tolerancji”. Chciałbym dostać złoty pięćdziesiąt za każdy zakulisowy żart opowiedziany o pedałach, za każdą zakulisową nietolerancję rzuconą w „ciotę” z branży, po złoty pięćdziesiąt od każdego z tych upupionych prawie staruszków. Wjeżdża kamera, strzelają snopy świateł, puder na gębę i cała cyganeria grzecznie, jak na lekcjach u profesora Pimpko, trzyma się za łapki i języki, żeby nie palnąć czegoś tak nieostrożnego, jak posłanka Pawłowicz i nie wylecieć z cyganerii raz na zawsze. Uchrońcie mnie bogowie wszystkich wyznań przed taką żałością, a Was bliźni i wrogowie moi, proszę o jedno – zlinczujcie, sponiewierajcie, głową w dół spuścicie do sracza, jeśli w życiu, czy na wokandzie o krok zbliżę się do gęby i pupy cyganerii. W komedii z moim udziałem wszystko i do końca będzie jawne, także oczekuję ostrej weryfikacji i recenzji roli oskarżonego, która w zamiarze ma przypominać klasykę gatunku. Postaram się zagrać na miarę epizodu w filmie Barei, gdyby się nie udało to skopiowanie jednej z ról w procesie o kota nie powinno przysporzyć trudności warsztatowych, nawet takiemu amatorowi jak ja. Jedno w komedii „Matka Kurka vs państwo polskie” jest dla mnie pewne. Z szacunku dla marzeń o Państwie Polskim, poza konwencję komedii wyjść nie mogę. Krnąbrność tłumaczę zachowaniem godności i odpowiedniego dystansu, jestem już prawie tak stary, jak ci mistrzowie, którzy jadają śniadanie przed kamerami TVN, tuż po 12-tej w południe, ale na takiego gówniarza przerobić się nie dam.

Strony

24539 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. Brakuje 2 strony aktu oskarżenia - jest miniaturka a otwiera się wezwanie.

  2. avatar

    Poprawiłem, bo tam jest sedno komedii.

  3. :-) dziękuję, nie ukrywam, że mi się ciśnienie podniosło, gdy zaczął mi się przegrzewać parser , bo nie mogłem złapać wątku.

    A tak przy okazji - dobrze by było, gdyby proces, na sali rozpraw, relacjonował(o/y) audiowizualnie jakieś tzw niezależne (od władzy) medi(um/a) - ale zdaję sobie sprawę, że to marzenie.

  4. umozliwienie nagrania, mozesz nagrac telefonem i wrzucic na youtube. nawet nie wiesz jak to podnosi poziom rozprawy.

  5. avatar

    wykrzywiali swoje „gęby” w minach odgórnej „tolerancji”.

    A wiesz dlaczego, bo Tusk jednym machnięciem palca rozpieprzy tą całą bohemę dowalając im podatek od 100% przychodów (o czym kiedyś w czasach przedhołdysowych nomen omen bąkał) bo dzisiaj te darmozjady (nie wytwarzają nic materialnego dla budżetu) a i inne również, płacą podatki od 50% przechodów. Dlatego patrzą na różdżkę tresera i dają głos albo
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6abbab4465d7b245.html
    Taka jest bohema i jej Maurery.

  6. bo trzeba wczesniej zglosic sadowi zapotrzebowanie na wieksza sale. Czy fakt ze sedzia rzecznik sadu orzekl Twoja wine przed rozpoczeciem procesu, nie jest przyczyna do przeniesienia sprawy do so wroclaw?

  7. avatar

    to w końcu nie koniec świata. Czy ta rozprawa będzie otwarta dla publiczności?

  8. Cwel, idiota i palant, to nic takiego. Całe szczęście że nie zarzucałeś nieudolności myśliwskiej, np że nie potrafi ze 100 metrów jednym strzałem położyć trupem jelenia z żoną sarną i dzieckiem koźlątkiem.
    Wtedy dopiero by było..
    Acha, bym zapomniał.
    Sąd rozpatrując skargę o zniesławienie musi brać pod uwagę, czy użyte słowa nie są aby pospolite w środowisku życiowym ofiary, czyli nie dolegliwe.
    Jak wiadomo męscy ludzie lasu są brutalni i prości w obejściu, i to może mieć znaczenie.
    Nie żartuję, jest taka zasada.

  9. "W artykule Piotr Wielgucki wyraził swój lekceważący i poniżający stosunek do Prezydenta Bronisława Komorowskiego".
    Otóż pełny tytuł tego pana brzmi: Prezydent Najjaśniejszej III RP, Książę Żyrandoli, Władca Kaszalota, Bigosujący z Obamą.

    Z innej beczki. Pan Wielgucki ma w pół roku dochodzenie, akt oskarżenia i pierwszy termin rozprawy. A winni zmowy cenowej pozostali bezkarni,  bo się sprawa przeterminowała ha ha ha ha

  10. avatar

    1. Przejrzeć orzecznictwo SN w podobnych sprawach (o ,,obrazę" wszystkich prezdętów w tym Bolka), bo wyrok Sądu Apelacyjnego z Lublina średnio Cię interesuje.I nie dotyczy.
    2. Bezwzględnie żądać biegłego językoznawcy.Nie garowałeś więc nie masz bladego pojęcia co znaczy ,,cwel". 
    3. Przeredagować swoją mowę oskarżycielską, bo sędzia zepsuje pointę(jeżeli będzie inteligentny) albo w dowolnym miejscu (jeżeli mało rozgarnięty). Tzn. mocno skrócić.

  11. Strony