Matka Kurka publikuje pełne uzasadnienie prawomocnego wyroku w wygodnej do kopiowania formie

Prześlij dalej:

W przeciwieństwie do swojego procesowego przeciwnika nie robię cyrków z busami, pudłami i „powoływaniem biegłego”. Wcześniej uczciwie napisałem, że publikuję tylko te fragmenty wyroku, jakie były dla mnie korzystne i wygodne. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu, co zresztą zaznaczyłem w komentarzu. Poziom uzasadnienia Sądu Okręgowego w Legnicy to modelowe „owoce z zatrutego drzewa”, czyli kompletna fikcja prawna. Z drugiej strony był jeszcze bełkot, propaganda, manipulacje i nieograniczone możliwości medialne WOŚP. Stąd rozłożenie publikacji na raty. Pisałem wielokrotnie, że „im wyżej, tym gorzej” i nie pomyliłem się. Sąd II instancji wycisnął dla Owsiaka wszystko, co się dało wycisnąć z rozsądnego wyroku Sądu Rejonowego w Złotoryi (uznającego Matkę Kurkę za winnego) i uratował pana prezesa, dając mu marne pocieszenie. Uzasadnienie brzmi tak niedorzecznie, jakby je pisał pełnomocnik Owsiaka. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, że jakikolwiek sąd CHWALI stronę procesową za niewykonanie prawomocnego zarządzenia innego sądu. To było wręcz tabu (dura lex sed lex), ale jak widać nie wszystkich dotyczy. Tym bardziej bzdurnie brzmi uzasadnienie, że tak zwany dowód z prawdy dotyczył skali rodzinnych transakcji finansowych, a samego faktu, że transakcje miały miejsce żadna ze stron nie podważała. Innymi słowy Sąd Okręgowy w Legnicy uznał, że nie ma najmniejszego znaczenia ile Owsiak przelał z WOŚP i „Złotego Melona” na konto firmy swojej żony i do małżeńskiej kieszeni. Co więcej to nie kto inny jak Owsiak z Zagajewskim zachęcał Sąd do sięgnięcia po pełną dokumentację księgową. Cytat z protokołu:

Pełnomocnik oskarżycieli prywatny (dop. red powinno być „prywatnych”) oświadcza, iż pudła zawierają część dokumentacji fundacji i oświadcza, iż jest ona dzisiaj do wglądu, gdyż są to oryginały potrzebne w działalności fundacji, a gdy będzie taka konieczność zostanie złożona kserokopia dokumentacji, która zajmie 2-3 busy.

Tyle cwaniactwa, żałości i biedy uwiecznionej w protokole, która skończyła się serią pism błagających Sąd Rejonowy w Złotoryi, żeby zapomniał o cyrkowym występie i nie kazał Owsiakowi pokazać na co wydaje pieniądze. Odrębną „perełką” jest zmiana kwalifikacji prawnej prawomocnego wyroku (zniewaga wzajemna), gdzie pojawia się zapis, który po prostu NIE ISTNIEJE:

art. 216. § 3 Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

Gdzie tu jest „bliskość czasowa”? Zamiast „bliskości” jakiejkolwiek mamy prowokacyjne zachowanie, które jest wizytówką Owsiaka. Sąd Okręgowy w Legnicy w trosce o debatę publiczną uznał „króla żebraków” za zniewagę, a „pierdol się” za zbyt późno wypowiedzianą opinię. „Hienę cmentarną na dorobku”, sąd uznał za „hienę cmentarną”, która znieważa bardziej niż „zapach komór Auschwitz” i „zbrodnie Stalina”. Wszystko to będzie podlegać kasacji i skardze do ETPC jednocześnie. Jakim cudem? Niech się głowi mecenas Zagajewski, bo pomagierzy internetowi są za mali.

Na koniec parę uwag, które pewnie zaskoczą wszystkich. Zgadzam się z Sądem Okręgowym w Legnicy w kilku punktach. Rzeczywiście od strony formalno-prawnej „Złoty Melon” należy do WOŚP nie do Owsiaka, ale ja pisałem o czymś innym, mianowicie:

Strony

18959 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Przepraszam pierwszych Czytelników, zapomniałem wkleić tekstu. Swoją drogą czwartoligowy dziennikarz dostał skany wyroku w trybie ekspresowym, miał prawo, ale tempo imponuje.

  2. Gdyby zrobić uczciwie bilans zysków i strat, to wyszłoby na to, że ZAWSZE Owsiak miał zysk, a samorządy miast organizujące mu szoł, miały w przysłowiowy pysk. Przez te 20 kilka lat, samorządy wydały bajońskie sumy na ten cel i jestem przekonana, że gdyby te pieniądze przeznaczyć na konkretny sprzęt, byłoby 3 razy tyle, co w swej łaskawości "zafundował" Owsiak. 

    I nikt nie ma prawa szantażować tych, którzy nie wrzucają św Jerzemu od Puchy,żeby podpisali jakieś oświadczenie, że w razie "wu", nie będą korzystać ze sprzętu z serduszkiem, bo każdy, czy chce czy nie, daje mu datki płacąc podatki! 

    Zatem na szczaw!
     

  3. Ten argument o niekorzystaniu ze sprzętu w razie wypadku jest najgłupszym argumentem na świecie. Ja rozumiem, że gdyby ten sprzęt był używany w prywatnej klinice Owsiaka wówczas ja, jako niewspierający WOŚP nie miałbym moralnego prawa korzystać z tego sprzętu. I OK, to bym zaakceptował: wypinam sie na inicjatywę więc i nic mi się od niej nie należy. Ale tak nie jest! Sprzęt ten jest wstawiany do szpitali, które należą do nas wszystkich. Ten sprzęt korzysta z prądu, za który my płacimy; jest obsługiwany przez personel, który pensje ma z naszych podatków. Więc jeśli zwolennicy WOŚP chcą zakazać komukolwiek korzystania z tego sprzętu niech go skumulują w swoim prywatnym miejscu, niech go zabiorą z miejsc które i ja także finansuję. I to całkiem nieźle fiansuję (jak wielu). Co miesiąc odprowadzam uczciwie i na czas ponad 1000 zł do ZUS (o podatkach nie wspomnę). Rocznie daje to kwotę ponad 12000 zł. Człowiek flaki sobie wypruwa a w styczniu słyszy, że coś mu sie nie należy.
    I na koniec najśmieszniejsze: dlaczego zwolennicy WOŚP nie zastosują tego argumentu w innych dziedzinach życia? Dlaczego nie są konsekwentni i nie każą zajeśc z chodników tym, którzy nie płacą podatków? Przecież chodniki są robione z naszych podatków. Czemu ci, którzy nie płacą podatków korzystają z wiat przystankowych, przejść podziemnych, wind w instytucjach i wszelkiej innej infrastruktury miejskiej? Przecież im się nie należy! Niech podpiszą oświadczenie, że nie będą z tego korzystać:)
    Oczywiście mnie to nie boli, że ludzie z tego korzystają - to wszystko jest dla ludzi, tak powinno być. Tak powinno funkcjonować dobrze zarządzane państwo. Ale w Polsce póki co, garstka frustratów dalej będzie krzyczeć, że coś mi się nie należy.

  4. Teraz widać jak słuszna była Twoja metoda drążenia finansów owsiakowych. Bez tego cały proces skończył by się na sporach czy "hiena cmentarna" to brzydkie słowo, czy nie. Zapewne tak to sobie wyobrażał Owiak, stąd jego luz na początku.

  5. i opublikowali materiał na temat kandydata PO na prezydenta bez zgody katarasińskiej-śledzińskiej. Chamstwo i drobnomieszczaństwo. I tak dopadnie ich BOR z taśmą klejącą, nie ma siły. Nawet radziecka demokracja się z tego śmiała.

  6. Strony