Prześlij dalej:

Przez „Marsz Wolności” zmarnowałem sobie sobotę i koncepcję. Sobotę miałem poświęcić na pergolę własnego pomysłu, bo mi ucho spuchło od petycji Lepszej Połowy, natomiast nowa koncepcja jest taka, aby starać się pisać głębiej, niż pogoń za codziennością. Wiadomo, człowiek sobie obiecuje, życie deklaracje na wiatr rzuca. Nic nie wyszło, robota nie zrobiona, koncepcja się posypała, co gorsze brnę w tę zgniliznę i nie umiem wyjść, ale… Niepostrzeżenie właśnie napisałem wszystko, co można napisać o „Marszu Wolności”, który wyglądał dokładnie tak, jak moje sobotnie postanowienia i nowa formuła działania. Taki prezent, taki balsam na kontuzjowane kolano przygotowała opozycja Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Wszystko po staremu, ale to dosłownie wszystko, ta sama mantra, liczenie demonstrujących, których oczywiście jest coraz mniej i tym bardziej trzeba ich liczyć. Taki sam skład osobowy, bo przecież absencji Petru i dwóch „Joanek” nikt nie zauważył. Zero nowych pomysłów na przekaz i komunikację z wyborcą i tutaj irytujące hasełko: „PO równa się PiS”, rzeczywiście ma zastosowanie. Emocja na poziomie zakończenia roku szkolnego i tak a propos, mała, autentyczna scenka rodzajowa. Latorośl krzyczy z poddasza: „Tato weź to ścisz (przemawia Schetyna)”. Chciałem być dowcipny i odpowiadam: „Nie chcesz posłuchać, jak Grzesiek porywa tłumy?”. Riposta: „On tak porywa tłumy, jak ten facet, który krzyczy na plaży kuuukuuurydza, kuuukurydzaaaa”. Nic mądrzejszego nie wymyślę, nie dlatego, że jestem pobłażliwym ojcem, ale dlatego, że się nie da i nie ma potrzeby. Nie będę jednak ukrywał, że mnie ta nuda nie cieszy, dobrze się dzieje, gdy nic się w najgorszym sorcie nie dzieje. Ostatnie tygodnie w wykonaniu PiS to dramat, który kiepsko zorientowanej opozycji pozwoliłoby, co najmniej podeptać pięty. Nic podobnego się nie wydarzyło i to usypia, a jak wiadomo sen regeneruje, co jest dobrą stroną procesu, ale też czyni okazję złodziejowi.

Strony

Źródło foto: 
14694 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. Pszoniak, Olbrychski i Seweryn razem wystąpili w komedii. Szkoda że tego nie widziałem. A ze względu na obsadę warto było. Pomimo klęski marszu nie należy lekceważyć opozycji. Integruje się pod wodzą Schetyny, który zaczął brać te same lekcje NLP co ongiś Tusk. Na razie PiS jest silny słabością opozycji, ale może się to zmienić. Sorosa stać na zatrudnienie profesjonalistów. PiS musi wstać z kolan, o ile chce dalej rządzić. Musi być dumną partią dumnej Polski. Inaczej przegra i odejdzie w niebyt.

  2. I to jest właśnie demokracja, że muszą znów walczyć i starać się o ponowne objęcie rządów, a nie że tak jak uprzednio, niejako należy im się to z urzędu. Kuźwa... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.

  3. avatar

    Z innej beczki, ale też firmowane przez PiS (sorry za dygresję). Zaostrzają się przepisy dot. ochrony zwierząt.

    Wyobraźnia podpowiada scenkę.

    Cela. Skazani siedzą na pryczach i rozmawiają.

    - Za co tu jesteś?

    - Psa walnąłem smyczą, bo nie chciał mnie słuchać.

    - A ty za co?

    - Bo niosłem żywego karpia w reklamówce.

    - A ty?

    - A ja zabiłem kurę, bo żona chciała zrobić rosół.

  4. Co Państwo sądzicie o ostatnich płomiennych wystąpieniach Premiera Morawieckiego? Ja jestem pod wrażeniem, ale podobnie odbierałam PAD-a, co obecnie skutkuje brakiem zaufania do rządzących.

    Jakieś wskazówki? Wziąć na wstrzymanie?

  5. Chyba wziąć i z przyjemnością obserwować bieg wydarzeń, na luzie.

  6. " Krótko mówiąc PiS nadal ma za sobą lud, wkurzony, zdegustowany, czasami poniżany, niemniej ten lud z pewnością nie przejdzie na drugą stronę, którą gardzi ze wzajemnością. "

    zgadzam się z Piotrem ale są też wyborcy, którzy już bezgranicznie nie ufają PiS-owi, wiedzą, że są źle przez nich reprezentowani, nie zgadzają się na PiS_owskie żydofilstwo i obsadzanie stanowisk byłymi członkami unni wolności ze stajni geremka.

    I wydaje mnie się, że oni będą szukać alternatywy dla PiS_u, a jeśli jej nie znajdą to nie pójdą do wyborów bo nie są pewni czy gorsza jest dżuma czy cholera.

     

  7. avatar

    Chyba pierwszy raz w życiu (na razie) nie planuję iść do wyborów. Liczę jednak na to, że może jednak coś się zmieni i ktoś mnie przekona, żeby głosować na kandydatów PiS.

    Do referendum też nie planuję. Referendum dla samego referendum (brak pytań, więc brak celu robienia referendum). Skojarzyło mi się to z naganianiem rodziców na tzw. wywiadówce, aby koniecznie wpłacać składkę na komitet i nie ociągać się bo są to pieniądze bardzo potrzebne. Na pytanie rodzica - na co planujecie wydać te pieniądze, odpowiedziano, że coś się wymyśli, to się jeszcze zobaczy. To tak, jak z tym referendum. Referendum jest konieczne, ale o co suwerena zapytać, na razie brak pomysłów.

  8. A ja, na złość PiS-owi, odmrożę sobie uszy. Efekt będzie podobny.

  9. odebrania nadzieji się nie zapomina...

    niestety wielu Polakom, swoim sympatykom PiS odebrał nadzieję na rozliczenie zdrajców, morderców, złodzieji i przywrócenie normalności w wielu dziedzinach gospodarki i życia...   jak dla mnie w tym zakresie wiarygodność PiSu jest nadwątlona i trudna do odbudowania, rząd nie radzi sobie nawet z Iwoną z Torunia więc czy ta ekipa nadaje się do rządzenia 35 milionowym państwem?

    "Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje."     Paulo Coelho

     

  10. "Życie to nie je bajka, życie to je bitwa". Autor nieznany.

    Mamy jebitwę - Wróg u bram, snajper kontuzjowany, na ulicach i  w Sejmie spasione totalne szczury.

  11. Strony