Mój okupacyjny strajk w stanie wojennym… (14/15 XII 1981 r.)

Prześlij dalej:

Wszędzie płacz, wycie, okrzyki wściekłości i bezsilności, warkot wozów bojowych, hałas wściekłej walki, huk wybuchających dookoła petard i wycie syren bojowych skotów, migotanie świateł i głośne ustawiczne okrzyki Łodzian: „gestapo!, gestapo!”.(...)

Wspominamy, szukając w swoim życiu momentów zwrotnych, ważnych wydarzeń. Jedną z płaszczyzn istotnych  w naszym życiu jest moment otarcia się o żywą, pulsującą tkankę historii.  I o tym właśnie będzie te kilka słów.

https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/7c/bf/5817218131306_o,size,640x400,q,71,h,b95e90.jpg 

Dorastaliśmy w tzw. PRL-u, w epoce późnego Gierka.  Innej Polski nie znaliśmy, czasem tylko dowiadywaliśmy się o jej istnieniu z opowiadań ojców, dziadków, czy też z podręczników historii, w których to tę poprzednią,  Niepodległą Polskę opisywano w czarnych  i ciemnych kolorach. Z czasem  zaczęli pojawiać się odważni ludzie i nielegalne pisma, niektórzy z nas słuchali Radia Wolna Europa…

 Za oknami naszych rodzinnych domów, daleko od codziennych zmartwień, walczyły ze sobą na śmierć i życie dwa polityczne, ekonomiczne i militarne systemy:  komunizm (którego po zajęciu Polski w 1944/45 r. przez Rosję Sowiecką byliśmy częścią) i kapitalizm, którego liderem były USA.  Kiedy Sowieci stracili swoją pozycję mocarstwową, głównie przez swoją niewydolność gospodarczą i  niedorozwój ekonomiczny spowodowany totalitarną ideologią, powstała koncepcja przebudowy tej części Europy, w której nam przyszło żyć.

 Kiedy pytamy, jakie wydarzenia i doświadczenia z początku lat 80-tych ubiegłego wieku najbardziej zapadły nam w pamięć, to w moim przypadku nasuwa się ich kilka.

Pierwszym ważnym dla mnie wydarzeniem był kilkutygodniowy okupacyjny strajk (29 dni) studentów Uniwersytetu Łódzkiego, który rozpoczął się pod koniec stycznia 1981 roku. Uczestniczyłem w nim na wydziale Filozoficzno-Historycznym, w macierzystym Instytucie Historii. Największym szokiem, pamiętam było mycie się w styczniowej lodowatej wodzie (ciepłą wyłączono), poza tym było to wspaniałe duchowe, ale i organizacyjne przedsięwzięcie i przeżycie.

 Tam na tym strajku prowadzonym przez powstałe Niezależne Zrzeszenie Studentów (NZS)  wyobrażaliśmy sobie Wolność, pisaliśmy odezwy i artykuły do studenckiej braci, mieszkańców Łodzi i Świata i nawiązywaliśmy kontakty z pracowniczą Solidarnością w kategorii druku gazety (m.in. Zakłady im.J.Marchlewskiego, przew. Solidarności – Dłużniewski, wspaniały facet, już nie żyje), kolportażu druków i nocnych długich rewelacyjnych dyskusji.  Tak cementowała się studencko-robotnicza więź i zaufanie, które przydawało się później. Rezultatem tego doświadczenia była potrzeba i konieczność kształcenia siebie i innych w celu obudzenia, nazwania i szerzenia wiedzy wśród „Tutejszych” mieszkańców o możliwej prawdziwej Polsce, aby przeciwstawić się próbie skanalizowania protestu Solidarności i całego ruchu do ceny kilograma kiełbasy i 100 zł podwyżki.

Źródło foto: 

Strony

3468 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.