Ludzie! Bronisław Komorowski został przyłapany na „politycznej nekrofilii”!

Prześlij dalej:

Polacy, którzy uważnie obserwują to, co się w Polsce dzieje nie mogli mieć cienia wątpliwości, że nagły zwrot w sprawie budowy „pomnika smoleńskiego” jest nie tylko prowokacją, ale prymitywną grą niemal przy otwartej kurtynie. Zdarzyło się jednak coś wyjątkowego, bo w jednym czasie i miejscu połączyła się bezczelność z głupotą urzędniczą, doradców Bronisława Komorowskiego. Pokolenie, które wychowywało się przy powielaczu, zwykle ma olbrzymie problemy z opanowaniem podstawowych funkcji komputera, o bardziej zaawansowanej wiedzy szkoda wspominać. Ustalenie poczynione przez członków rodzin i dziennikarzy, że plik zawierający list do Komorowskiego został przygotowany w kancelarii Komorowskiego, to techniczny banał. Podstawowym narzędziem, czyli prawym klawiszem myszy, wydobywa się podobne dane i ten fakt świadczy, że mamy do czynienia z kompletnymi ignorantami, podnieconymi swoimi gierkami, które uważają za uprawianie polityki.

Odkąd kamera pokazała laptop polskiego premiera rządu, na którym plastrem przyklejono hasło, a wcześniej na serwer KPRiM weszły jakieś małolaty wpisując w loginie: „admin” i w haśle: „admin1”, wspominanie o jakichkolwiek zabezpieczeniach byłoby ponurym żartem. Wszystkie te urzędy, gdzie siedzą klasyczne babcie z okienka ZUS lub inni weterani maszynowego wystukiwania słów jednym palcem, są wystawione jak kaczki na rozmaite ataki i włamania hakerskie. Nie sądzę, aby istniała w RP III jedna tajemnica państwowa, której nie poznałyby nawet nie ruskie, czy izraelskie służby, ale co bardziej zainteresowani przetargami „biznesmeni” z Piotrkowa Trybunalskiego. Z jednej strony wynosi się na potęgę i sprzedaje pod ladą każdą istotną informację, z drugiej po prostu można sobie wejść na serwer i wybrać coś interesującego. I to jest jeden aspekt skandalu belwederskiego. Drugi to rzecz jasna „polityczna nekrofilia” ukierunkowana na profanację pamięci i załatwianie bieżących biznesów kadrowych.

Po ujawnieniu kto maczał palce w prowokacji spodziewałem się tradycyjnej akcji dezinformującej, przecież to żaden problem zatrudnić jakiegoś speca od komputerów, który za odpowiednie wynagrodzenie wyjaśni gawiedzi, że potrzebny jest specjalny sprzęt i ludzie najwyższej klasy, aby ostatecznie przesądzić gdzie powstał plik. Poszło w zupełnie innym kierunku, co mnie niezwykle cieszy. Krąg doradców Komorowskiego zwyczajnie spanikował i przyznał się do „pomocy przy redagowaniu pisma”. Szkoda mi palców i klawiatury na opisywanie, co najmniej tygodniowej nagonki medialnej, gdyby podobnego czynu dopuścił się Jarosław Kaczyński albo ktoś z jego otoczenia, ale to wcale nie znaczy, że pisanie o chronionym medialnie Komorowskim nie ma sensu. Od dłuższego czasu nie zgadzam się z tymi wszystkim defetystami, którzy uważają, że nic się nie da zmienić. W znacznie gorszym czasie, rozbiory, wojna, PRL coś się jednak udawało zmienić, tym bardziej musi się udawać dziś. Dywagowanie nad sensem protestu i sprzeciwu wobec tej nędznej rzeczywistości, która nas otacza, powinno być surowo zakazane. Każde przypomnienie, każde napiętnowanie, każde ukazanie prawdy, niechby nawet w minimalnej skali, buduje fragment normalności i kruszy kawałek paranoi.

Strony

38315 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1.          "Durnia mamy za prezydenta"
                   nie obraża prezydenta"
                      /Komorowskiego/

  2. avatar

    Komorowski nie jest durniem - takie traktowanie go jest podstawowym błędem opozycji i większości jej wyborców...
    O czym piszę pod komentarzem inki

  3. avatar

    Bo nie jest..
    Co udowodnił taśmami ekspediując Tuska do Brukseli i montując rząd już bez niego a z Grzegorzem...

  4. avatar

    wybić się na niepodległość. Durniami natomiast nie są ci co za nim stoją, czyli tzw "wajchowi"!

  5. Mają nas za idiotów... Z resztą trudno im się dziwić, skoro po 7 latach niszczenia Kraju, nadal mają popracie i ich przynęty łykane są z pocałowaniem ręki. W Narodzie wciąż niestety zbyt słaba wola bycia silnym i niepodległym. Powoli idą zmiany ale czy nie za wolno...?

  6. avatar

    Apelacji nie będzie! "Wyluzowany" Owsiak oświadcza, że wygrał z wariatem, nierobem i rumuńskim macho Matką Kurką

  7. Wobec powyższego trzeba pogratulować MK przegranej ;)

  8. i po sprawie...
    ps alez to jelop!

  9. Czytam ten portal od niemal 2 lat i chcę Panu podziękować za zdemaskowanie tego szkodnika w czerwonych portkach. Wiele lat temu miałem Jerzego O. tylko za mało groźnego pajaca, działajacego w dobrej intencji (sic!), jednak intuicja mi podpowiadała że coś w tym wszystkim nie gra.
    Teraz, mając FAKTY, które wyszły na światło dzienne podczas procesu, znacznie łatwiej uświadamiać innych co do prawdziwych intencji tego pseudofilantropa. Podlinkowany filmik z kręcioły (mimo że słuchanie tego dukania to prawdziwa tortura) pokazuje jak prymitywne triki stosuje ta kreatura. Choćby "przypadkowe" dzwonienie telefonu w 17:31  minucie filmu, które ma utwierdzić odbiorcę w przekonaniu jaki to Juras zarobiony. Plus  klasyczne odwrócenie kota ogonem że Matka Kurka to nierób a Juras tytan pracy. Ten filmik jest doskonałym materiałem do analizy metod ogłupiania średnio rozgarniętego odbiorcy w wykonaniu tego osobnika.

    Pozdrawiam

  10. Strony