Lista pasażerów Tu 154M nr 101 – dzień odlotu 10.04.2014

Prześlij dalej:

Rzygam już tym Smoleńskiem! Po co oni tam lecieli? Nachlał się generał i złapał za stery! Ten samolot w ogóle nie powinien wylecieć z Polski. Zbijali kapitał polityczny w trakcie kampanii. Ohydna nekrofilia polityczna. Po trupach do celu. Cztery razy załoga podchodziła do lądowania. Żadnego Wawelu dla oszołoma. To może wojnę z Ruskimi wywołacie? Trudno, stało się, ważne, że państwo zdało egzamin. Patrzmy do przodu. Pierwszy pasażer wywierał oczywistą presję. Jak długo jeszcze będziemy o tym mówić? Nagranie z lotniska mówi wszystko. Nie znali języka rosyjskiego. Złamali procedury. To nie brzoza była za wysoko to samolot był za nisko. Dość tego smoleńskiego szaleństwa! Mamy do czynienia z sektą i z szaleńcami. Ale proszę powiedzieć, czy był zamach? Pozostaje ustalić, kto naciskał na załogę. Rosjanie zrobili w tej sprawie więcej niż musieli. Przekopaliśmy ziemię na metr w głąb. Domaganie się ekshumacji to jednocześnie podłość i awanturnictwo. Nie jest nam potrzebny wrak i skrzynki, w tej sprawie wszystko jest już jasne.
Załoga
 

  1. maciej_lasek_600.jpegKapitan Maciej Lasek
  2. Bogdan Klich sle.jpgDrugi pilot Edmund Klich
  3. Tomasz Hypki.jpgNawigator Tomasz Hypki
  4. Wiesław Jedynak.jpgMechanik Wiesław Jedynak
  5. Monika Olejnik.jpgStewardesa Monika Olejnik
  6. Justyna Pochanke.jpgStewardesa Justyna Pochanke
  7. Joanna Komolka.jpgStewardesa Joanna Komolka

 
Pasażerowie salonki

Strony

37273 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. Nawet jeżeli by doszła do skutku to jeszcze tega samego dnia wojska rosyjskie bybłyby pod granicami polski - przecież jak to możliwe żeby wszyscy agenci w jednym samolocie, kto to zaplanawał i jak do tego doszło?

  2. Leże dzisiaj cały dzień w domu, zdarzenie losowe przywiązało mnie do łóżka  i tak skacze po kanałach qasi informacyjnych, opiniotwórczych itd. itp. i takiej fali skurwysyństwa, propagandy i manipulacji to dawno nie widziałem. Ale to pewnie dlatego że bardzo rzadko oglądam tv i się odzwyczaiłem.
    A propos listy pasażerów MK toż to czysty gotowiec dla prokuratury.

  3. avatar

    Bez  słowa  zbędnego  komentarza. Smutny  w  swojej  wymowie.

    Dziękuję.

  4. fabryki przemysłu pogardy zieją miłością do wszystkiego co polskie. Równo 4 lata temu w katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.
    Od 2007 roku Polską rządzi Donald Tusk, namiestnik który  zrezygnował z wyjaśnienia przyczyn katastrofy i umył ręce jak Piłat. Trzeba wyjaśnić dlaczego to zrobił.

  5. avatar

    Bezsilność, beznadzieja, złość, wściekłość, przygnębienie... Pewnie uzbierał bym 96 moich odczuć, emocji i stanów, jakie towarzyszyły mi gdy przeglądałem tą listę. Jak długo jeszcze przyjdzie nam czekać na prawdę???

  6. Natomiast ja jestem pragmatykiem i dlatego głównie interesuje mnie to:
    Dlaczego Jarosław Kaczyński dziś ostatecznie postanowił z hukiem przerżnąć wybory 25 maja? Aby można było wskazać winnych morderstwa smoleńskiego sprzed 4 lat, trzeba odsunąć obecną ekipę. Aby tą ekipę odsunąć najpierw trzeba wygrać JAKIEKOLWIEK wybory po raz pierwszy od 2005 roku. Najbliższą okazję mamy 25 maja. Ew. wygrana za półtora miesiąca to całkowite odwrócenie ośmioletniego wektora. Gdyby PiS wygrał COKOLWIEK to prysnęłoby parę mitów - mit 1: PiS nigdy niczego nie wygra, mit 2: Tusk jest niepokonany. Tymczasem Kaczyński dostarczył tak wielkiego antypisowskiego paliwa, że na tym samym Smoleńsku już nawet bez Ukrainy platforma wprowadzi do europarlamentu ok. 25 europosłów umacniając przewagę nad "resztą świata".
    W ostatnich dniach PiS otrzymał dwa wsparcia z zupełnie niespodziewanych kierunków i obydwa sygnały olał: pierwsze od Milkiewicza, że prokuratura niech się wypcha z oczekiwaniem na ekspertyzę bez głównych dowodów - to było już Coś. Dziś spompromitowany Seremet powiedział, że "nie wyklucza postawienia zarzutów rosyjskim kontrolerom lotów". Przecież to jest pomoc z najmniej spodziewanej strony. Już nieważne, że Plusnina, Ryżenkę, Krasnokuckiego Rosja nie wyda, ale należy słowa Seremeta wykorzystać i mówić "od lat mówimy głośno, że wielką winę ponoszą m.in. kontrolerzy". Tymczasem dziś mieliśmy o wybuchach. Poza tym same słowa Seremeta o ew. postawieniu zarzutów to pewne rosyjskie retorsje ws Smoleńska. Zobaczymy jaka będzie odpowiedź FSB, a że będzie to pewne.
    PS. Tymczasem oglądając dzisiejsze wystąpienie Prezesa, widzę, że odpuścił wybory za półtora miesiąca. Pracowałem nad znajomą leminżerią latami, setki godzin na przekonywanie poświęciłem, ale skoro JK symbolikę stawia ZAWSZE ponad pragmatyzm to informuję go, ze dołożył swoją cegiełkę do dwunastolecia Tuska na stanowisku premiera (lata 2007 - 2019). Dzisiejszy CBOS jest trochę przesadzony, ale nie aż tak wiele, dlatego prof. markowski nic znowu takiego strasznego nie wywinął tymi 28 do 21.

  7. avatar

    Zachowujesz się dokładnie tak jak zaplanował główny rynsztok. "Prezes znowu mlasknął Smoleńskiem i wszystko przegrał". Otóż mylisz się. Najważniejsza jest wiarygodność. Uważasz że powinien siedzieć cicho i liczyć na wygraną a potem walnąć z grubej rury? Jeżeli ma coś być z nowego śledztwa, to PiS musi dojść do władzy właśnie na smoleńskiej fali. To społeczeństwo ma chcieć wyjaśnienia sprawy. W przeciwnym razie nie ma to sensu. A te wszsytkie zaklinania i akłamane sondaże to tylko dowód na coraz większą sraczkę w obozie.

  8. Lubię czytać twoje komentarze, ale stwierdzam że ostatnio wpadasz w niepotrzebną pesymistyczną panikę i to na podstawie najbliższego otoczenia, to żaden wyznacznik, zresztą kreowane sondaże także.  No ja też mam wokół siebie mnóstwo lemingów, ale połowa już się zadeklarowała że rozstaje się definitywnie z głosowaniem na PO, bo dosięgnęła ich proza życia, a Smoleńsk już nie wytwarza u nich takich emocji jakby to chciała widzieć Wybiórcza i TVN. Oni jeszcze mentalnie nie są gotowi głosować na PIS, ale na PO też nie zagłosują, więc wiele wskazuje, że zamiast  iść na wybory  to zajmą się grillowaniem.

  9. Jestem z Łowicza - pokrótce kilka spraw jak wygląda tu sytuacja polityczna, a jest to jakaś tam ciekawostka, bo PiS z PO tu remisuje zazwyczaj (raz dlatego nawet Durczaka wysłali, aby robić ostatnie 'fakty' przed ciszą wyborczą).
    Jedyna gazecina lokalna "Nowy Łowiczanin" (lekko konserwatywna) opisywała przyjazd Janusza Sniadka i relację z tej wizyty. Co tam mamy: szef lolalnego PiS niejaki Marcin Kosiorek sam po mieście rozkleja plakaty informacyjne, gdy ktoś przyjeżdża (wizyty organizuje poseł Grzegorz Schreiber). Na spotkaniu z byłym szefem Solidarnosci, a obecnie posłem PiS, Kosiorek mówi bez ogródek: nikomu w najprostszej sprawie nie chce się palcem kiwnąć i sam robi wszystko. Ma to miejsce w mieście lekko konserwatywnym - dużo kościołów u nas, ludzie autentycznie chodzą do swiątyń, jest ważne seminarium duchowne - z tego poza folklorem znany jest Łowicz. Natomiast jedyne lokalne radio to Radio Victoria (katolickie, kilku księży tu pracuje). Jeśli tu nie ma nikogo do rozwieszania plakatów to jakaś to wskazówka jest.
    Do czego piję? Do tezy, że lemingi 25 maja pogrillują, a tabuny zwolenników PiS pójdą do urn - bzdura, ten "zdyscyplinowany" elektorat to kolejny mit. W eurowyborach będzie niska frekwencja - ze wszystkich stron, a w ostatnich tygodniach kampanii przekaziory pokażą strasznego Kaczora Macierewiczowskiego i paru się zmobilizuje przeciw nim.

  10. Ja mieszkam pod Warszawą w takim prawdziwym lemingradzie, gdzie czasami sama fura przekracza cenę 100 tysi, a kościołów jest jeden na krzyż, a mimo to wczoraj zauważyłam w oknie u sąsiadki wystawione bukiety żółtych tulipanów, a inny sąsiad od jakiegoś czasu na każde święto wywiesza białoczerwoną. Kiedyś zresztą niechcący podsłuchałam rozmowę dwóch sąsiadów, którzy utyskiwali na beznajdzieje organizacyjną w kraju konkludując, że za Pisu to przynajmniej jakiś porządek był. To są drobiazgi z pewnością ktoś powie, ale te drobiazgi wskazują, że coś w tych ludziach, kiedyś głosujących na PO, w świadomości się zmienia mimo chamskiej propagandy w mediach i braku jakiejkolwiek agitacji politycznej ze strony Pisu. Może to wynik prasy prawicowej, która całkiem dobrze tu zaczęła się sprzedawać? :) Krótko mówiąc u niektórych osobników z mojego otoczenia następuje jakiś proces samodzielnego przebudzenia i jasne jest, że on musi trochę potrwać zanim zacznie przynosić owoce. Nic na siłę. :)

    Jeśli chodzi o frekwencję to jestem dokładnie tego samego zdania jak Ty czyli jeśli ona sięgnie 22% to będzie sukces. A to oznacza, że tzw. niezdecydowani ( całkiem spory procent w badaniach sondażowych ) do których skierowana jest obecna kampania nienawiści nie będą sobie wyborami do PE głowy zawracali, bo po pierwsze nie do tyczą one własnego podwórka, a po drugie w ich mniemaniu kandydaci do PE idą  jedynie się nachapać, a nie dbać np. o wędzone polskie wędliny. Pzdr

  11. Strony