Leśne dziadki z Wenecji mogą się bardziej przysłużyć niż zaszkodzić Polsce

Prześlij dalej:

Jarosław Kaczyński ma rację i Witold Waszczykowski nie popełnił wielkiego błędu. Manewr z Komisją Wenecką jest jedną z tych spraw, których się nie da jednoznacznie ocenić. Kaczyński przypomniał podstawową zasadę, bardzo bliską mojemu sercu i rozumowi. Polska decyduje o Polsce i Polacy urządzają życie Polakom. Wiadomo było, że ściąganie sobie na garb czegoś takiego, jak organ europejski nie może się skończyć dobrze. Domyślam się jednak, że Witold Waszczykowski, który zna te realia, usiłował uciec do przodu. Hucpa z Trybunałem Konstytucyjnym trafiłaby do Komisji Weneckiej wcześniej czy później. Prawdopodobnie minister chciał złagodzić propagandowy efekt i dlatego wolał sam wystąpić, niż czekać na donos. Trudno podobnej argumentacji odmówić sensu. Z drugiej strony Jarosław Kaczyński, co do zasady i w swoim stylu, słusznie powiedział, że takie zabiegi zawsze i wszędzie są błędem. Żadnych obcych struktur, które mają decydować, w jaką stronę będziemy sobie kręcić kijek od kaszanki. Prawidłowo, tylko Kaczor zwyczajowo chce robić politykę otwartą, taką prosto z wątroby, a Waszczykowski próbował przytłumić narastającą histerię ruchem dyplomatycznym. Wynik nie wygląda imponująco, prawdę mówiąc nic z tego nie wyszło, bo i ciężko się było spodziewać sukcesu. Mimo wszystko nie wieszałbym za ten stan rzeczy psów na MSZ, dyplomata ze mnie żaden, ale gdybym był polskim ministrem (nie daj Bóg) też pokusiłbym się o małą grę, co nic nie kosztuje. To nieprawda, że podniesie się większa histeria z powodu samobójczej bramki PiS, jak się określa posunięcie Waszczykowskiego.

Histeria w każdych okolicznościach byłaby taka sama, wystarczy spojrzeć na obłąkanych, którzy zrobili kryterium uliczne w obronie płatanego kapusia esbecji. Zresztą nie ma najmniejszego sensu deliberować, co by było, gdyby było, ważne jest, jak ma być. W tym miejscu kończy się dylemat i wracamy do świętej zasady. W Polsce rządzą Polacy, którzy mogą pytać o opinię, jeśli mają taki kaprys lub potrzebę, ale ostatecznie nikt nam w kaszę dmuchał nie będzie. Wszystko, jeśli chodzi o wytyczne z zewnątrz, ale nie wszystko w sprawie. Stanisław Janecki to jeden z nielicznych dziennikarzy, których jeszcze czytam i się od Nich uczę. Janecki o Komisji Weneckiej od początku pisał rozsądnie i w ostatnich dniach też dostarczył kilku unikalnych informacji. Włochy to jeszcze gorsza Francja, tam się uprawia komunizm z krwi i kości i te leśne weneckie dziadki oczywiście mają czerwone papiery. Pan redaktor zauważył też, że przecieki kontrolowane w tej instytucji są czynnością rutynową. Weneckie dziadki puszczają szczura i czekają na reakcję, podobnie działają wszystkie skorumpowane i lewackie „organa”, ale i na to jest rada, którą wskazał Prezydent Andrzej Duda. Pan Prezydent zadał najprostsze na świecie pytanie. Jak to możliwe, że z oficjalnym stanowiskiem Komisji Weneckiej szybciej zapoznali się towarzysze z Czerskiej niż polski rząd? W tym kierunku należy podążać i co więcej dołożyć stanowczości.

Strony

37245 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. A tak nawiasem mówiąc, czy może te cholery wystawią za ten gniot jeszcze jakąś fakturę?
    Jeżeli wyjadą z fakturą, to ja bym wystawił refakturę na Schulza, z adnotacją o nienależytym wykonaniu zamówienia.
    Ale byłyby jaja, na cały kołchoz. Zachciało im się wojny, niech bulą.

  2. Dawno się tak serdecznie nie uśmiałam.

  3. żadnych sankcji za niewykoanie orzeczenia Trybunału Konstyucyjnego.

  4. Jak to jest niezaleznosc to ja pierdole taki stan i pytam kiedy wreszcie ktos walnie piescia w stol mowiac dosc temu unijnemu lewactwu ??! Tu nie musi obowiazywac zasada Gosc w dom , Bog w dom ! To cale ciamciaramcia tylko ich rozzuchwala , a Polacy czuja sie dalej bezpodmiotowymi niewolnikami . Musza isc w swiat mocne sygnaly od rzadzacych , tak zdecydowane , zeby ktos zastanowil sie kilka razy zanim zabierze glos w sprawach Polski , nie mowiac juz nawet o przyjezdzie celem kontroli stanu demokracji , bo to jest POTWARZ dla 60 mln Narodu !

  5. avatar

    a co z ustawą 1066? Zdechła już czy jeszcze straszy?

  6. Pewno zdechla , bo Niemcy musza miec w rezerwie swoich siepaczy , na wypadek muslimskiego powstania !

  7. w postaci wyboru sędziego do Sądu Najwyższego USA. Tam nikt nie czai się, nie ukrywa, że jest to ciało polityczne, a jeżeli jest polityczne, to dobór sędziego jest bardzo istotny. Obecny skłąd, to 4:4, czyli równowaga. Wybór 9-go to wybór bardzo, ale to bardzo polityczny. Sędziego wyznacza Prezydent, a wybór zatwierdza Senat. Temat ostatnio dość popularny, nie ma więc sensu rozpisywać się nad tym.
    Myślę, że dobrym ruchem ze strony koalicji ZP, byłoby referendum w sprawie kształtu Sądu Konstytucyjnego. Rzecz jest trudna, ale nie niemożliwa. A kłapaniem swołoczy bym się za bardzo nie przejmował, oni kłapią w kółko to samo.

  8. że KW nie ma żadnych argumentów prawnych przeciwko ustawie o TK i wyboru ich sędziów, bo one nie istnieją. W tym chodzi o to, żeby napiętnować PIS i puścić przekaz w świat. Argumenty prawne są zbędną i nieistotną przeszkodą. 
    Nawet jakby PIS przegłosował ustawę, że 2+2=4, to i tak raport KW byłby miażdzący, bo argumentem byłoby to, że lewacka i resortowa opozycja zgłaszała wątpliwości, była przeciw i apelowała o poszanowanie "demokracji".

    Zgadzam się z wypowiedzią @Lukas. Jeżeli opinia potwierdzi przeciek, to trzeba to bezwzględnie wykorzystać i napiętnować bez pardonu. Stanowisko polskiego rządu, w odpowiedzi, winno być niezwykle ostro sformułowane, nie pozostawiające żadnych złudzeń na przyszłość, że nikt i nic z zewnątrz nie ma prawa ingerować w to, jak Polacy odbudowywują swoją demokrację po pożodze Parady Oszustów. Tym bardziej, że argumenty w postaci prawa, takiego cywilizowanego, rzymskiego, jakie obowiązuje w większości cywilizowanych nacji, nie docierają do KW. Innymi słowy, wskazać jej bambus, jako miejsce docelowego zasiadania.
     

  9. Na stole jest zbyt duża pula do stracenia lub zyskania. Kasa misiu. Pionki rozłożone w cywilizowanym świecie tak, by maszynka sprawiała wrażenie perpetum mobile. Te wszystkie frazesy o przestrzeganiu prawa, to frazesy dla leminów i im podobnych. MK doświadczył to na własnej skórze. Życie to jednak jest kabaret, tylko kabareciarzy miedzynarodowych jakoś więcej. 

  10. Z Komisją nie było idealnego sposobu jak to rozegrać. Jak by rząd nie postapił efekt byłby taki sam: nie zapraszamy = standardy białoruskie; zapraszamy, ale nie respektujemy to samo.
    Aczkolwiek, tak mocna opinia to woda na młyn KODu i opozycji i trzeba będzie to teraz umiejętnie rozegrać. 

  11. Strony