Las rośnie powoli - sprzedaje się szybko

Prześlij dalej:

Pamiętam też tabliczki z napisem: "las rośnie powoli, płonie szybko". Mówiło się też że nie wolno porzucać i rozbijać szkieł, bo od tego las może się zapalić, gdyż szkło skupiając promienie słoneczne jak soczewka może spowodować zapalenie się ściółki leśnej. Czasami las płonął i jeździły go gasić całe zastępy straży pożarnych. Była w moim mieście tylko ochotnicza straż ogniowa i gdy się paliło, to wóz gaśniczy najpierw musiał znaleźć strażaków, więc niekiedy jeździł na syrenie wokół rynku... Jako dorastający chłopak byłem "młodzikiem" w ochotniczej straży pożarnej. Niekiedy jeździłem też na akcje gaszenia pożarów w lesie. Lasy miały też specjalnie przeorane pasy aby ewentualny ogień nie mogł się łatwo rozprzestrzeniać dołem po ściółce.

Mój wujek był myśliwym, a w lesie były poustawiane specjalne wieże na które można było wejść i stamtąd polować. Jako mały chłopiec bałem sie wejść do góry, ale później parę razy wdrapałem się na sam szczyt. Nie powiem, widok był wspaniały i było widać bardzo daleko, bo obserwator znajdował się powyżej czubków drzew. Ale polowanie mnie odstraszało; od zawsze uważałem je za "niehumanitarne". A poza tym mięso z zajęcy i innej dzikiej zwierzyny po prostu mi nie smakowało. Pamiętam jak zimą za oknem wieszano zające, by na mrozie skruszały, co jak na mój gust było mało estetyczne.

Wolałem za to chodzić zimą do lasu i dokarmiać zwierzynę. Nie wiem czy tak wszyscy robili, albo czy to była jakaś szersza akcja, ale ja z mamą i bratem w lesie np. rozwieszaliśmy paski słoniny dla sikorek. Na "pracach ręcznych" w szkole zrobiłem też karmik dla ptaków, ale byłem niepocieszony, bo nie mogłem go powiesić sam na drzewie, gdyż karmiki zabrał leśniczy i sam je porozwoził po lesie i zamontował. Nigdy nie znalazłem tego mojego, który sam zrobiłem...

W lesie były specjalne miesca gdzie rosły orzechy laskowe, albo gdzie się chodziło "na bazie", które niektórzy nazywali "kotkami" przed Wielkanocą oraz zrywało gałązki brzozowe, które później służyły jako "dysngus". A razem z wodą nazywało się to "śmigus-dyngus" - taka tradycja. Wiem, wiem - nie wolno niszczyć drzew, łamać gałęzi i tego typu sprawy. Ale kiedyś, jak byłem mały nikt tym się specjalnie nie przejmował, a las mimo masowego niszczenia rósł jak oszalały. Co roku na tych samych drzewkach brzozowych zrywało się nowe gałązki, które potem w wazonie w domu ładnie wyglądały. Teraz wiem, że to zasługa leśników i całej masy pracowników leśnych, którzy o ten las dbali, wycinali drzewa, doglądali dzikie zwierzęta... Wtedy nie miałem takiej świadomości.

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym dlaczego ten las jest wspólny i że każdy może tam pójść na grzyby, poziomki, albo zwyczajnie pospacerować. To było oczywiste od zawsze. I do teraz nie wyobrażam sobie, że las może być prywatny, czyli czyjść a osoby obce mogą mieć wstęp wzbroniony...

Były takie ogrodzone miejsca, jakieś szkółki leśnie, gdzie chodowano sadzonki; ale to było dla mnie zrozumiałe, że tam nie można wejść. Co innego jednak gdyby cały las miał być prywatny. Już na samą myśl serce mi się kraje. A co z dziećmi, z moimi wnukami? To już nie będą mogli chodzić do lasu?

Ta świadomość że las to jest dobro wspólne, ba nawet można powiedzieć "dziedzictwo narodowe" nigdy wcześniej do mnie nie dotarła. Aż do teraz, gdy usłyszałem że Lasy Państwowe mają zostać sprywatyzowane, czyli sprzedane komuś. Dlaczego? Po co?

Strony

7491 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Mind Service

Autor artykułu: Mind Service

7 (liczba komentarzy)

  1. Co do lasu zgoda, ale jeden mądry Żyd potrzebuje 9-20 gojów aby na niego pracowali. Jeśli przekroczą stężenie procentowe w kraju równe ok 7% to zaczynają się dziać straszne rzeczy. Z konieczności pojawiają się głupi, nadmiarowi Żydzi którzy parają się np rzemiosłem, a nawet klepią biedę. Stąd ta cała troska o należyty przyrost naturalny rdzennych kredytobiorców.
    Nowych Żydów nikt tu w Polsce nie chce. Ledwie przędą ci co już są. No chyba że przyjadą razem z odpowiednią liczbą swoich muzułmanów, w co wątpię.

  2. avatar

    Wildstein, który mieszka gdzieś na obrzeżach Puszczy Białej pisze  że ten las wycinają. Jak sie nie da spryeda lasu, to si spryedaje dryewa. Ponoć najpiękniejsze okazy są już naznaczone do wycinki.

  3. Sam sobie odpowiedziałeś na problem poruszony w Twej wypowiedzi. Nasz sejm (no bo przecież my go wybraliśmy) robią to wszystko w trosce o społeczeństwo. Sam napisałeś z jaką traumą wspominasz las ze swego dzieciństwa. Teraz już dzieci wychowywane są metodami bezstresowymi, tak więc lasy nikomu nie są potrzebne jako środek wychowawczy. A skoro budzi grozę to należy się go pozbyć. Radosne chwile czasu spędzonego w lesie nie zawsze są bezpieczne. Toż to lepiej zasiąść przed TV i jakiś tam TVN czy TVP pokaże Ci las niekoniecznie polski a to wszystko w sposób bezpieczny i komercyjny nadziane sowicie reklamami  ;-)

  4. avatar

    On się bał, ale ja nie.  Chodziłam do lasu z braćmi, chodziłam i sama, z pieskiem. Ponieważ za moich lat dziecinnych wszelkie odwzorowanie terenu w podziałce dokładniejszej niż jeden do miliona było przestępstwem i map nie było w sprzedaży, rysowałam je sama, mierząc odległości krokami. Ewentualne nieścisłości się poprawiało przy następnych spacerach. W końcu moje mapki były względnie poprawne. 

  5. Mój dziadek narysował sobie najlepszą drogę do pracy. Dorwali go w mieście z tą kartką i poszedł siedzieć za szpiegostwo.
    No ale szybko wyszedł, bo jakaś odwilż była, czy inne zmiany polityczne.

  6. nie wyczułaś ironii w mojej wypowiedzi?

  7. avatar

    http://ratujlasy.niepoprawni.pl/

    PAMIĘTAJ!

     

    Tylko pięć głosów 18 grudnia, po cichu, w nocy, przed świętami, zadecydowało, że nie udało się sprzedawcom Polski doprowadzić do zmiany konstytucji prowadzącej do prywatyzacji polskich lasów! Czyli prywatyzacji 1/3 polskiego terytorium!
     
    Każdego, kto kocha nasze lasy, prosimy – zgłaszajcie się, komentujcie, wspierajcie. Róbcie wkoło szum, coś, co nazywa się buzz.
    Musimy wystraszyć handlarzy polskim dobrem. Niech wiedzą, że czuwamy i pilnujemy.
     


    A POTEM ODZYSKAMY RESZTĘ POLSKI !

    http://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/internauci-polskim-lasom-na-ratunek

  8. Strony