Ktoś zwinął parasol nad głową Jerzego Zbigniewa Owsiaka i to nie koniec kłopotów prezesa

Prześlij dalej:

Od dawna dało się zauważyć i usłyszeć pewne plotki, że nie tylko „prawicowa żółć” ma serdecznie dość prezesa Owsiaka, jego błazeństw i słodkiego życia na koszt podatników. Identyczne zdanie mają lewicowi aktywiści, którzy bardzo słusznie zauważają ile „Przystanek Woodstock” i działania Owsiaka mają wspólnego z „olewaniem systemu” – wielkie „G”. Jednak najważniejszą plotką, jaką da się wydobyć z wypowiedzi niektórych ciał zbliżonych do samego Donalda Tuska, jest plotka o zwiniętym parasolu. Pono jest tak, że akcje Owsiaka z pyskowaniem do ministra finansów, ministra zdrowia i przede wszystkim do Rzecznika Praw Dziecka rozsierdziło konkurencyjnego showmana, czyli samego pana Donalda, nakręconego przez pewną celebrytkę. Donald Tusk, dobrze wszystkim znany z tej najgorszej strony, ma mieć dość świętej krowy, która się wtrynia gdzie jej nie proszą. Podobny żal Donald ma żywić z powodu sztamy prezesa z Komorowskim. Do najważniejszej plotki złe języki doklejają znudzenie salonu, kabotyństwem i monopolem „Jurka”. Nie wiem ile w plotkach jest prawdy i podkreślam, że to tylko plotki, natomiast jedno nie ulega wątpliwości. Wbrew rozpaczliwym zabiegom prezesa Owsiaka, usiłującego zmobilizować szeregi na szczytach władzy i mediów nikt ważny nie stanął za prezesem murem. Wyrwali się pojedynczy i niezorientowani, znani z dawnych lat, ale stanowczego „zrobimy porządek z kibolami” nie usłyszeliśmy. Przypadek? Trudno uwierzyć w przypadki gdy się obserwuje polską rzeczywistość, raczej ciche przyzwolenie na to, by się sprawy toczyły swoim biegiem. Dzieją się cuda w kilku miejscach naraz, z jednej strony brakuje wsparcia dla prezesa z drugiej jeszcze nigdy tak łatwo nie udało się uzyskać potrzebnych dokumentów, które wcześniej były ścisłą tajemnicą. Po rozprawie lawinowo zaczęły do mnie pisać rozmaite podmioty, od prezydentów miast, do podsekretarzy stanu, słowem wszyscy, którzy wcześniej mnie olewali. W listach pojawiają się niebywałe informacje: „Szanowny Panie Piotrze, proszę wybaczyć, że nie zmieściliśmy się w ustawowym terminie 14 dni, ale w tej chwili robimy wszystko, żeby jak najszybciej zebrać potrzebne informacje. Do końca miesiąca będzie zrobione”. W tym samym czasie prezes się żali, że znów mu nasłali kontrole z urzędów, nie wiadomo po co, bo wiadomo, że prezes jest czysty jak łza. Jeden sygnał można uznać za plotkę, dwa sygnały zaczynają budować prawidłowość, ale po czterech sygnałach chyba czas oświadczyć wszem wobec, że ktoś zdjął parasol nad głową prezesa Owsiaka i takie przypadki wcześniej się zdarzały, patrz Krauze, czy coraz bardziej osamotniony w swych walkach z Cenckiewiczem Lech Wałęsa.

Strony

41916 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. kiedy to Europa nurzała się w syfilisie- nasz kraj stawiano za wzór czystości, poszanowania dla starców i kobiet, jak również dużej samodzielności tych ostatnich. I swobód religijnych.
    Dość nawet poczytać Małżeństwa Królewskie J. Besali ...
    To już niestety obcym religiom co nic dobrego przyniosły należy pewnie przypisać bo obejmowało nie tylko Pomorzan :))

  2. Moim zamiarem nie jest idealizowanie tamtych czasów :) Besali nie czytałem. Warte uwagi? :) 

  3. To należy raczej do postaci w rodzaju Donatana i różnych rodzimowierców oraz "braci Słowian" :)
    Których rada bym zobaczyć wrzuconych w tamtą rzeczywistość :)
    Besalę przyjemnie się czyta, ustawia właściwą perspektywę na wydarzenia historyczne zredukowane na lekcjach do bitew, przystępnie bardzo napisane acz rzetelnie.
    Nic w oderwaniu od związków małżeńskich, rodzinnych ... 
    Nie Besala wszakże ale ciekawe:
    W XVII wiecznej Europie panowało powszechne snobowanie się na Polaków. W Italii, w dobrym tonie było ubierać się a la Polacca i w ten sam sposób przystrajać swoje pociechy. Niemieccy kronikarze opisywali i jako wzór do naśladowania przedstawiali polskie szlacheckie obyczaje, maniery, sposób wychowywania dzieci, odwagę, waleczność, tolerancję i zdrowy tryb życia.

    Całkiem na serio, na podstawie obserwacji poczynionych w Rzeczpospolitej formułowano porady jak należy wychowywać chłopców, a jak dziewczynki i nawet, w jakiej wodzie i jak często dzieci należy kąpać.

    Zastanawiano się i dyskutowano, jaki wpływ na tę potęgę I Rzeczpospolitej ma niezwykła wysoka i odpowiedzialna rola kobiet na dworach i w zagrodach szlacheckich. Podziwiano niezwykły wprost do nich szacunek oraz mir, jakim cieszyły się w Rzeczpospolitej osoby w sędziwym już wieku. Analizowano głęboki, lecz również odmienny typ religijności z niezwykle rozbudowanym kultem Matki Boskiej. 


     Na przeszpiegi do nadwiślańskiego kraju ruszali różni wysłannicy, aby rozszyfrować zagadkę; dlaczego tak wszechobecny w Europie syfilis czy podagra nie ima się nadwiślańskiego ludu? Opisywano z zaciekawieniem inny niż na wschodzie i zachodzie sposób dosiadania koni przez Polaków oraz umiejętność takiego doboru uzbrojenia, który był niejako kwintesencją tego, co najlepsze na zachodzie z tym, co było doskonałe u wschodnich ludów.

    A Aadam w podzięce za przyjęcie jego pobratymców, będzie wmawiał, że nędza i pomór ;)

  4. Na pewno przeczytam tą książkę. Dzieki wielkie :) 

  5. albowiem Besala rozkminia Piastów, Jagiellonów oraz elekcyjnych :)
    Dobrej zabawy :)

  6. To może się koledzy zmobilizujecie i na tego 14 marca stawimy sie trochę liczniej niż ostatnio? Piotrek, operator z R.tv i dwóch sympatyków wobec bandy dziennikarskich hien i dwóch busów aktywistów owsikowych to nie były wyrównane proporcje. Chociaz z drugiej strony to tą zgenderyzowaną młodzież czwórkami dałoby się przemielić... Im więcej nas będzie, to tym mniej podśmiechujek ze strony akolitów owsika, a i sam prezio nie będzie taki pewny siebie, nie wspominając o dzidzi, której kropelki mogą nie wystarczyć; Kto się pisze na ten najlepszy spektakl na żywo w marcu?

  7. "1) Włączenie do akt dokumentów dotyczących wszelkich kwot przekazanych/wypłaconych przez Złotego Melona Lidii Niedźwieckiej-Owsiak i Jerzemu Owsiakowi za okres 2004-2013.
    2) Wykaz wszystkich przepływów finansowych między WOŚP i Złotym Melonem za okres 2004-2013" - to jest to! Chylę czoła przed Pańską odwagą i uporem, które właśnie zaczynają przynosić efekty.

  8. Sam "bohater" coś dziwnie zamilkł. Musi coś być na rzeczy, bo do tej pory jego parcie na szkło było nieporównywalne z niczym:-)

  9. Szykują się pod następną mamęmadzi czy trynkiewicza, pardon mariusza T.... warto Jurasa poświęcić ...
    A Zosie z Kolbuszowej i inne dziady dalej będą swoje, zły Kaczor, zły Antek, dobry Jurek.
    Tak w ogóle jak zwykle gratulacje.

    I dowcip poniekąd o Kolbuszowej, poniekąd o PKP. 
    Jeden obywatel z Kolbuszowej zamierzył wyjazd do Tokio, po długich przygotowaniach i wielkim trudzie udało mu się tam dotrzeć. Zakończywszy pobyt, zapragnął nabyć bilet do domu. Poszedł na dworzec ichniej  kolei i poprosił o bilet do Kolbuszowej. Kasjerka pyta: Kolbuszowa Górna czy Dolna?

  10. Po prostu jest duza kolejka do zlobu.
    Zaloze sie ze za kilka miesiecy wystartuje jakas kolejna 'gwiazdka do nieba' albo jakas inna cholera. Za duzo pieniedzy do przerobienia i jak mowi pewien byly polityk ZSL 'z kurzu samego mozna zalozyc nie jedna stara rodzine' :)

  11. Strony