Prześlij dalej:

Temat reformy sądownictwa i Sądu Najwyższego będzie umierał, a właściwie już umiera. Nie cierpię tego dyżurnego przemawiania w imieniu narodu i diagnozowania, co naród sądzi, ale tutaj czuję się rozgrzeszony. Polacy mają po dziurki w nosie ględzenia o artykułach ustaw, traktatach, konstytucji i innych trybunałach. Mówię to z perspektywy człowieka, który ma na tym punkcie małego bzika. Wiele razy analizowałem i wskazywałem na absurdy płodzone przez rozhisteryzowaną grupę trzymającą władzę, to chyba wiem, co piszę. Czas najwyższy skończyć z głupotami, bo za chwilę rozpocznie się bardzo ważna bitwa, jak nie wojna.

Nigdy dość! O tym, jak ważne są wybory samorządowe, trzeba przypominać na każdym kroku, bo to nie jest frazes tylko realna władza i kasa. Koalicja PO-PSL rządzi w 15 na 16 województw i dzięki temu dysponuje budżetem na poziomie 200 miliardów złotych. Pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę, że na przykład w takim Wrocławiu budżet opiewa na 4,5 miliarda, a w Warszawie to już prawie 18 miliardów. Do tego dochodzą powiaty, gminy, urzędy marszałkowskie, co łącznie daje gigantyczną kwotę. Oczywiście znaczna cześć idzie na wydatki, którymi ciężko obdzielić znajomych królika, utrzymanie szkół, szpitali, Policji, Straży Pożarnej, Straży Miejskiej to mało opłacalne biznesy dla szwagrów. Mało nie znaczy, że w ogóle nieopłacalne, zawsze jakiś przetarg da się ustawić, ale prawdziwe konfitury są gdzie indziej. Ustawione klany rodzinne obsadzające zarządy, spółki i inne podmioty wykonujące usługi na rzecz gmin, miast i powiatów.

Krótko mówiąc te mała państwa w państwie dają robotę od Miejskich Domów Kultury, przez stanowiska dyrektorów szkół i miejskich oczyszczalni ścieków, aż po stołki na najwyższych szczeblach lokalnej władzy. Prawdziwymi mistrzami w budowaniu siatek powiązań i rodzinnych biznesów jest PSL, które dostało, żeby nie powiedzieć ukradło, olbrzym kawałek tortu. Pewne jest, że takiego wyniku wyborczego, jak osiągnęli cztery lata temu, nie mają szansy powtórzyć i to dobra informacja, PO też będzie osłabiona i tym samym maleją szanse na utrzymanie władzy. Niezmierne ważne jest także to, że na poziomie lokalnym tworzą się sitwy, które oplatają szczebel centralny. Słynne połączenie: sędzia, prokurator, komendant policji, burmistrz miasta, to cała tajemnica patologii życia samorządowego. Każdą sprawę da się w takim układzie przepchnąć i każdego konkurenta zgnoić. Tak jak udało się ukrócić mafie paliwowe i VAT-owskie, tak na dole mniejsze i większe przekręty idą nadal.

Odrębna rzecz to promowanie ideologicznej zgnilizny, choćby prywatne teatry gwiazd do wynajęcia, funkcjonują dzięki dotacjom dużych miast. Identycznie rzecz się ma w przypadku mediów lokalnych, ich byt również zależy od władzy, co więcej w wielu miastach jest tak, że telewizje, radia gazety i portale internetowe są całkowicie podległe miejscowemu włodarzowi. Na wszelkiego rodzaju demonstracjach „totalnej opozycji” 80% frekwencji stanowili urzędnicy samorządowi i powiązani z urzędami beneficjenci. Rozbicie tego systemu to jest drugi cios, po odebraniu władzy centralnej, z którego będzie się niezwykle trudno podnieść i to na rok przed wyborami parlamentarnymi, a po drodze są jeszcze wybory „europejskie”.W tej chwili nie ma ważniejszego celu, niż kampania samorządowa, bo jak wspomniałem sądy praktycznie są pozamiatane.

Wszystko wskazuje na to, że komo jak komu, ale Kaczyńskiemu nie trzeba o tym przypominać i tym bardziej uświadamiać. „Niepokorni”, którzy mają dostęp do ucha Prezesa zapowiadają mocne uderzenie i konwencję, na której Kaczyński przedstawi program i cele. Zobaczymy czym to się zakończy, ale jakikolwiek racjonalny projekt z całą pewnością wyróżni się na tle coraz bardziej idiotycznych pomysłów opozycji. Trzaskowski właśnie chce sprowadzać „uchodźców”, młody Śpiewak buduje hotele LGBT, a pachołek Urbana, niejaki Rozenek, jako kandydat SLD na prezydenta Warszawy, broni esbeków w warszawskim ratuszy. Jeśli uda się odbić samorządy będzie to kolejny przełom i milowy krok na drodze oczyszczania Polski z PRL-u.

Źródło foto: 
0
10109 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. PIS powinien zwiększyć karę za fałszowaniu (na każdym etapie ) wyborów ,a nawet próbę .Kary jak za fałszowanie pieniędzy .
    Bo jak chodzi o duże pieniądze ,to muszą być wysokie kary i BASTA.

  2. Czarno widzę te wybory. PKW ta sama, zasady te same, sposób liczenia głosów ten sam a lokalne układy nieruszone.

  3. Nie panikuj @Olsen. Najbliższe wybory to kolejny szaniec do zdobycia, i to bez rozlewu krwi, której nasi przodkowie nie szczędzili. PKW ta sama, zasady te same, ale: wygraliśmy prezydenta, wygraliśmy Sejm, wygraliśmy TK, wygraliśmy ustawy sądowe (no ciut prawie), wygramy samorządy. Tak, mobilizacja nadzwyczajna jest konieczna - ONI już wiedzą, że to bój ich ostatni. Czyli kontrola wyborów obywatelska + RKW (też obywatelskie, ale zorganizowane).

  4. Nie panikuję, ale sytuacja jest poważna. RKW jest mocno osłabiony i zdemotywowany. Twardy elektorat pisowski też dobrze nie przyjął ostatnich wyczynów Dudy oraz zeszłolipcowej wymiany rządu.

  5. minister Jaki po prostu jest naturalnie miły i elegancki, widać że ma klasę jak Prezydent miasta. Trzaskowski to plastuś i będzie go gonił na czterokołowym rowerku.

    Niemcy wyrzuciły nas z trójkąta weimarskiego, nie zgodziły się żeby polskie wojsko uczestniczyło w batalionowej grupie bojowej na Litwie, w nagrodę wprowadzamy ich do "Międzymorza". Jedyna inicjatywa w Europie w kontrze do Niemiec, Szczerski musiał tam zaprosić Niemcy żeby podnieść prestiż....

    USA szybko przystąpiły do budowy strategicznego sojuszu z Polską, polityczno-gospodarczo-militarnego (w tym wysłanie dywizji do Polski), ponieważ
    Od kilku miesięcy trwały rozmowy na temat szybkiego utworzenia sojuszu niemiecko-rosyjsko-francusko-turecko-irańskiego, który będzie rządził światem.

    Jeśli w ciągu kilku miesięcy nie zbudujemy sojuszu Polski z Litwą, Czechami i Ukrainą, to będziemy w europejskim gettcie, otoczeni szczelnie przez sojuszników Niemiec. Plus niemiecka V kolumna w Polsce.

     

     

  6. Ale Czechy, Litwa i Ukraina nie chcą siedzieć w tym getcie razem z Polską. Ratują się indywidualnie. Nie chcą wiązać się z krajem który jest całkowicie niesamodzielny w polityce zagranicznej, i nic nie może, bo czeka na telefon z decyzją jakie sojusze ma zawierać a jakie nie.
    W dodatku Czechom nikt nie zagraża, i mogą całkowicie zlikwidować swoją armię. Zaś Ukraina czeka na propozycje USA i Niemiec, wybierze lepszą.

  7. Ale premier Litwy deklarował szerokie otwarcie na Polskę, bez odzewu ze strony Polski. Spójrz na to z punktu widzenia Litwy. Amerykańska Dywizja wchodzi do północnej Polski.

    Polska daje swoje dwie brygady tylko do obrony Litwy i Łotwy, dwie dobrze wyposażone dywizji wchodzące w skład armii polskiej, plus trzecia dywizja z Elbląga. Razem trzy dywizje do obrony Litwy i Łotwy. Litwa i Łotwa mają gwarancje, że atak na Litwę i Łotwę jest atakiem na wojsko polskie, którego reszta jest w Polsce i może przyjść z pomocą. Jeśli Wojsko Polskie nie da rady, przyjdzie amerykańska dywizja. Trzeba uświadomić Litwinów, że niemieckie wojsko ma duże problemy z przejściem przez terytorium Polski. 

    Jedyny ruch ze strony Litwy i łotwy, to wspólne dowództwo i nowoczesne maszyny bojowe. Dostają do ręki 3 "polskie" dywizje tylko do obrony swojego teryrium, plus dodatkowa w Polsce, plus amerykańska dywizja. Ty byś się zdecydował jako premier Litwy? Przecież oni nas na kolanach prosili żeby TVP była na Litwie, Kurski nie chciał.

    Co nam to daje?

    Że Rosjanie nie zbliżą do się do Kijowa, nie wejdą na terytorium Litwy ani Łotwy, nie wejdą na terytorium Białorusi.

    Niemcy przy pierwszej dobrej okazji, zabiją rząd PiS. Teraz nie jest dobry czas, ale będą czekać.

  8. A co nas obchodzi Litwa i Łotwa? Jako pas ochronny są za małe. Zaś walka z Rosją jest dla Polski niewykonalna. Właściwie jedyna armia słabsza od polskiej, to ukraińska. Nie ma ona tradycji walki z uzbrojonym przeciwnikiem.

  9.  

    ...a jakże!

  10. Odnoszę wrażenie, że po to pozwolono PiS wygrać wybory, żeby Polacy nie zaczęli się ostro buntować przeciwko przyjmowaniu nachodźców, zwłaszcza tych o śniadej cerze. Może w Biskupinie tego nie widać, ale u mnie bardzo - co kilkaset metrów mają nocleg. Widać, że są wspierani instytucjonalnie, bo np. jest monitoring. O ile rzeczywiście władze Warszawy mogą im fundować lokale i inne udogodnienia, o tyle kto przybywa do Polski z zagranicy, to zależy (a przynajmniej powinno) od władz centralnych - PiS rządzi bodajże od 16.11.2015 i od tej pory coraz ciemniej się robi w Warszawie.

    Poza tym doświadczam swistego deja vu - tak jak PO, tak PiS łamie obietnice wyborcze (a jeszcze bardziej oczekiwania swoich wyborców - dot. np. podatków).

    https://twitter.com/EFedorowicz/status/1034082285904166913

    https://www.ekspedyt.org/2018/08/27/oto-prawdziwy-powod-dla-ktorego-pis-bedzie-przyjmowac-imigrantow-i-pozwalac-na-promocje-lgbt/

  11. Zawsze możesz zagłosować za PO i ich przybudówki /PSL, .N, SLD/, bo zdaje się do tego zmierzasz, próbując zohydzać obecny rząd. 

    Widzisz jakiś problem ? PIS ciebie oszukał ? Mnie nie. To, że bywają; nieporadni, niemedialni i zbyt mało zdecydowani, to wszyscy wiemy. Robią jednak robotę dla zwykłych ludzi. Podatki wracają do rodzin w ogromnej części i tego nie da się zaprzeczyć.

    Aaaa, PIS przyjmuje nachodźców do Warszawy ? Co ty nie powiesz ? Ciemno tam ? Wiem, wiem, podobno PIS to bolszewicy na usługach Putina. 

    VAT ? Jestem najemnym wyrobnikiem w największej państwowej firmie i mogę sobie odliczyć wyłącznie ulgę na dziecko, bo obniżka VAT z 23 do ...np. 20 nie "urwie mi dupy" i w kieszeni nawet tej różnicy zwyczajnie nie zauważę. Może kwota wolna od podatku, bo ta jest hańbą...? Mafie vatowskie i paliwowe kradły kilkadziesiąt miliardów rocznie. Jest jeszcze prawie  dwa miliony małych i mikro firm, z których większość kręci drobne tysiące PLN/m-c, co daje kolejne parę dziesiątków miliardów rocznie. Wiem, co mówię, znam ludzi i wiem co, i jak robią. Trywialny przykład; samochód prywatny, zarejestrowany na firmę, a w 99 %, używany do celów prywatnych. Na firmę; koszty paliwa, serwisu, napraw, przeglądów, za podróże prywatne po kraju i europie dla rodziny. Normalne ? Nie, nie normalne ! Faktury na fikcję to niemal powszechność. I ty mówisz o VAT. Najpiererw należ prawnie WYMUSIĆ na ludziach realnie wysokie sankcje za okradanie z podatków reszty społeczeństwa, a potem można pomyśleć o obniżce VAT.  

     

     

  12. avatar

    "należ prawnie WYMUSIĆ na ludziach realnie wysokie sankcje za okradanie z podatków reszty społeczeństwa, a potem można pomyśleć o obniżce VAT"

    Strasznie fajne zdanie. Cycuś  wprost i w poprzek. 

  13. avatar

    "WYMUSIĆ na ludziach realnie wysokie sankcje za okradanie z podatków reszty społeczeństwa" jest taka koncepcja, mająca pewne racje, że podatki powinny być niskie, a kary za ich niepłacenie bardzo wysokie. 

  14. avatar

    Nie ma sposobu uniknięcia wzrostu podatków, 'taktyka salami' zawsze będzie skuteczna by. W rezultacie skończy się na wysokich podatkach i wysokich karach. 

  15. avatar

    Można próbować uniknięcia wzrostu podatków. Stać się rajem podatkowym