Prześlij dalej:

Kto sfałszował wybory do Parlamentu Europejskiego? Zadaję to pytanie, ponieważ nikt wcześniej go nie zadał. W całym natłoku spraw i przede wszystkim rewelacyjnego wyniki PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie usłyszałem ani jednego protestu wyborczego. Wydawałoby się, że przy tak nieprawdopodobnym wyniku powinny się posypać przesławne teorie spisowe, które przestają być spiskami, gdy głos zabiera znany „autorytet” III RP. Nie dość, że PiS wygrał to jeszcze wygrał wyjątkowo bezczelnie z rekordowym wynikiem 45%, jakiego dotąd nie uzyskała żadna partia. Same nieprawdopodobne historie i kompletna cisza, zamiast wyprowadzania ludzi na ulicę i słania pytań prejudycjalnych.

W tej ostatniej kwestii nie ma żartów, jako baczny obserwator i zaangażowany komentator reformy sądowniczej, pamiętam ze szczegółami zarzuty dotyczące Izby Nadzwyczajnej, a dokładnie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która otrzymała kompetencję w postaci rozpatrywania protestów wyborczych. Przyznaję, że nie mam wiedzy, czy jakikolwiek protest do Izby Nadzwyczajnej wpłynął i w taki upał nie chce mi się biegać po Internecie. Dla potrzeb niniejszego felietonu paradoksalnie lepszy jest brak wiedzy, bo takie niepokojące sygnały powinny być nagłaśniane dzień i noc. Tymczasem zapadała głucha cisza i to nie tylko w sprawie prawidłowości procesu wyborczego, ale taki sam los spotkał rekordowo niski odsetek głosów nieważnych. W tym przypadku zadałem sobie trud i znalazłem dokładny wskaźnik nie przekraczający 1% głosów nieważnych - 112 390 głosów co stanowi 0,82%.

Jest jeszcze jeden rekord, który miał zabijać „ciemnogród” skupiony wokół PiS-u, frekwencja powyżej 45%. Jak wiemy i ten parametr, zadziałał na niekorzyść zwolenników „demokracji liberalnej”, „wolnych sądów” i „obrońców konstytucji”, o czym pisałem zanim to było modne. Same cuda i sensacje, ale pozostawione na pastwę losu. Co jest powodem braku protestów wyborczych, mówię o tych w wymiarze publicznym, medialnym, bo jakieś tam na pewno zostały wniesione. Czyżby „oszukani” wyborcy i politycy reprezentujący „wartości europejskie”, byli przekonani, że Izba Nadzwyczajna ma już gotowe wyroki? Jeśli nawet takie przekonanie króluje wśród przegranych, to przecież mają do pełnej dyspozycji pytanie prejudycjalne do TSUE, po co chętnie sięgali w jeszcze bardziej absurdalnych okolicznościach.

Dobrze, nie znęcajmy się dłużej nad młodą wykształconą i wielkomiejską częścią elektoratu i nazwijmy jeszcze jedno zwycięstwo PiS po imieniu. Proszę Państwa, wybory do Parlamentu Europejskiego były wielkim zwycięstwem demokracji, którą PiS miało zabijać. Zapomniałem w ferworze twórczym dodać jeszcze jeden fenomen, otóż PKW ogłosiła wyniki nie po trzech dniach, ale następnego dnia wczesnym popołudniem. Tak dobrze i transparentnie zorganizowanych wyborów nie mieliśmy w Polsce nigdy. Dlatego też spadła „z nieba” nieprawdopodobna liczba rekordów i na końcu sprawne podanie wyników. Próba oprotestowywania wyborów, na poziomie medialnej zadymy, byłaby zbędnym gwoździem do trumny Koalicji Europejskiej, bo ten trup od 25 maja leży w jesionce.

Strony

Źródło foto: 
45613 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Okres przydatności do spożycia zagrania pt. "faszyści z PIS sfałszowali eurowybory" raczej właśnie minął. Zdaje się takiego pogromu "łopozycja" się po prostu nie spodziewała. Na wybory parlamentalne które zapowiadją się podobnie mogą przyszykować taki bandycki scenariusz. Prowokacja z kartami w paru komisjach . . . . potem jazgot pt. PIS fałszuje wybowy  . . . . demokracja zagrożona itd. Nie wiem czy na coś takiego nie nalezało by się przygotować. Może zaprosić obiektywnych obserwatorów z zewnątrz? Bo szczur przyparty do muru zrobic może wszystko.

  2. <img src=https://epoznan... alt=sie dzieje>

  3. Jak ktoś widział fragmenty przekazu TV z wystapienia Ewy "od metra w głąb ziemi z przesiewaniem" na komisji  od vatu - to nie dziwię mu się, że wstyd byłoby mu sie przyznać, że sympatyzuje z takimi osobistościami. A to tylko jedna z wielu osób kompromitujących to całe towarzycho ...

  4. Do tej pory opozycje łby napierda..ją ,że można uczciwie wygrać .
    W jesiennych wyborach będą się "modlić " ,żeby porażka nie była większa niż w maju .
    Jest dobrze ,że przeciwnik nie wierzy w swoją w wygraną ,bo to znaczy ,że już leży.

  5. A może właśnie dlatego PiS wygrał te wybory, bo były uczciwe. Może poprzednie, przed 2015, też powinien wygrywać, ale jakimś dziwnym trafem pojawiła się znaczna ilość głosów nieważnych.

  6. o tym jest cały artykuł,

  7. W sumie jest to jeden z wątków w artykule. Ja w komentarzu stawiam sprawę wprost. Wygląda na to, że cichym bohaterem ostatnich zwycięstw jest Ruch Kontroli Wyborów. Mam nadzieję że PiS kiedyś podziękuje ludziom zaangażowanym w tę inicjatywę. Z drugiej strony mogliby rządzić już kilkanaście lat, gdyby wcześniej nie przespali sprawy.

  8. "cuda" nadal sie dzieją:

    w pewnej gminie - średniej wielkości - (gdzie wybiera sie standardowo 15 radnych) okazało sie ze w 2 okręgach zgłosił sie tylko jeden kandydat, te dwa mandaty są wtedy przyznawane z "automatu" -bez głosowania - jak jest tylko jeden kandydat... no i tu "nie bedzie niespodzianki", tych dwóch to osoby... które od XX lat "siedzą w gminie"...

    z kolei w innej gminie - małej-  okręgów w których był "wybierany" jeden  kandydat bez głosowania było az Sześć... co tylko potwierdza, ze 15 radnych to jest kompletny absurd w tak małych gminach! a raczej, ze takie śmiesznie małe gminy to jest absurdu! w tym przypadku gmina to nieco ponad 2000 mieszkańców, takie małe gminy nie powinny istnieć

    W Polsce, istnieje 2477 gmin! – 1537 gmin wiejskich!!!, 638 gmin miejsko-wiejskich oraz 302 gminy miejskie /wikipedia

  9. (dwa)

    poko-wcy zrobili wrzutke, ze chcą pewnych zmian na poziomie samorządu, PIS powinien im odpowiedzieć, ze nie wyklucza pewnych zmian... to mogła by byc okazja  zeby pozmieniać pewne sprawy w samorządach  (kiedy  Bedzie spokojniej )

    no i kolejna sprawa: przez to ze mamy kadencje samorządu 5 lat - twierdze ze w ramach samorządu - gminy, (i powiaty?) - powinny byc wybory "połówkowe" po to zeby ludzie mogli "rozliczyć" NIC nie robiących "radnych",

  10. należy przypomnieć  tą całą "gadaninę" o tym ze "nie bedzie ludzi do [dwóch] komisji wyborczych", (jedna komisja pracuje gdy lokal jest otwarty na głosowanie, druga komisja liczy głosy)

  11. Strony