Konferencja podkomisji to kompromitacja, przedstawione dowody olbrzymiej wagi

Prześlij dalej:

Zacznę o tego, co zawsze jest przedmiotem wstydliwego milczenia albo próby udawania głupiego w imię wyższych racji. Jak się kończy wymazywanie wyższego wykształcenia i doświadczenia zawodowego w kryteriach doboru kadr, zobaczyliśmy w trakcie konferencji podkomisji dr Berczyńskiego. Coś takiego nigdy się nie powinno zdarzyć w państwie, które ma być zaprzeczeniem ch..a, dupy i kamieni kupy. Gdybym był odpowiedzialny za tę „konferencję” strzeliłbym sobie w łeb. Jest to absolutny wyraz braku szacunku dla ofiar, rodzin, Polaków, inteligencji, zawodowstwa i poczucia estetyki. Godzinny bełkotliwy wstęp, technicznie poniżej prezentacji slajdów w gimnazjum, brak jakiejkolwiek organizacji i logiki w przekazywaniu istotnych treści. Niestety pomimo tak ewidentnej fuszerki nadal słyszy się beznadziejnie głupie głosy, że Macierewicz jest święty, a jego ludzie błogosławieni. Nie ma świętych, przy całym szacunku dla Macierewicza gołym okiem widać, że chłop się ostatnimi czasy pogubił i zagalopował, w dwóch obszarach naraz. Zajął się celebrą i podniosłym przemawianiem zamiast skupić się na rzeczowej pracy, wywindował na wysokie stanowiska ludzi, którzy co najwyżej powinni biegać z mopem albo teczką. Każdemu, zwłaszcza Macierewiczowi należy się odreagowanie i nagroda za zasługi, ale ta impreza nie może trwać miesiącami. Im dłużej zwolennicy PiS będą ślepi na tandetę, bądź tchórzliwi w ocenach krytycznych, tym szybciej skończy się ten sen.

Pisałem kilka dni temu, że w spółkach dzieją się cuda i z łapanek buduje się gabinety prezesów. Mało tego, identycznie mówił Kaczyński i Brudziński, ale dla części elektoratu PiS odpowiedź jest zawsze jedna – „bo ci Wybiórcza, tak powiedziała manipulatorze”. Idiotów nie toleruję i z idiotami nie chcę mieć nic wspólnego, obojętnie, jakiej są orientacji. Dziś poleciał Jackiewicz, dodatkowo Beata Szydło oświadczyła, że Antoni Macierewicz ma uporządkować sprawy ze swoim ulubieńcem Misiewiczem bez szkoły. Zostałem niemal zlinczowany, na pewno wyzwany od zdrajców, gdy zwracałem uwagę na te oczywistości. Przeprosin nie oczekuję, ale myślenia zawsze. Za tę konferencję powinny polecieć głowy, o tym, że PiS od dawna nie ma żadnej profesjonalnej obsługi PR, nie chce mi się nawet wspominać. Poświęcam tak dużo czasu sprawom mało przyjemnym, żeby do takich sytuacji więcej nie dochodziło. Usprawiedliwianie tandety, brakoróbstwa i nieuctwa przy pomocy wzniosłych intencji, wartości i świętości narodowych, jest profanacją. Za to się sto lat temu brało w pysk i nikt nikomu orderów nie przypinał. Państwo polskie ma w każdym aspekcie przypominać państwo, nie burdel na kółkach, który się przemalowuje na świątynię. Żadnej litości i żadnych świętych – odpowiedzialność!

Strony

31005 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Proszę o kontakt darczyńców, którzy przesłali na moje konto 1000 euro. Próbowałem pisać na znane mi adresy e mail, ale bez odzewu. Nie mogę przyjąć tych pieniędzy i niestety nie mogę ich też odesłać, bo na przelewie nie ma pełnego nr rachunku. Bardzo dziękuję za wsparcie, ale pieniądze w żadnym razie mi się nie należą, tym bardziej, że wiem na jakie cele darczyńcy je zwykle przeznaczają. Proszę o kontakt, jeśli nikt się nie odezwie przeleję pieniądze na rzecz osoby, która z całą pewnością potrzebuje takiego wsparcia, bo Jej problemy z moimi są nieporównywalne.

  2. Rzeczywiście - fatalnie to wypadło.
    Trzaski, jakieś słabo słyszalne odgłosy...
    Jak mawiał dziadek: "Albo głupota - albo sabotaż".

    Ciekawe - z mojego zawodowego punktu widzenia - podwójne tłumaczenie.
    Był tłumacz w kabinie - lepiej słyszalny - i jemu symultanka szła słabiej niż tłumaczowi, który tłumaczył konsekutywnie - za to jego głos słychać było gorzej.

    Ciekawe, czy to niechcący tak wyszło... Mogę się jedynie domyślać, ale to możliwe.

    Zwykle jest albo jedno - albo drugie. Albo konsekutywne tłumaczenie na sali - albo symultanka w kabinie.

    Zdarza się, że jest jakiś "zapasowy" tłumacz, ale po raz pierwszy spotykam się z czymś takim, że idą w eter dwie wersje - niemal równocześnie.

    Z mojego punktu widzenia - techniczny problem słyszalności mógł wynikać z tego, że nie przewidziano (lub nie wiedziano) że będzie tłumaczenie na sali, i przygotowano sprzęt do tego, aby głos szedł w eter z kabiny.

  3. To było już ze dwa lata temu. I co? Powtórka z rozrywki.
    Dla przygotowania profesjonalnej konferencji, kilka rzeczy musi być jak kanon:
    1. Wiadomo, że będzie duże zainteresowanie mediów i telewidzów
    2. Mogą być próby sabotażu
    3. Nie znasz się na robieniu profesjonalnej konferencji, zdaj się na fachowców, jak choćby ci od Sawickiej
    4. Sprawdź wszystko osobiście, nie powierzaj rzeczy wielkiej patałachom i amatorom.

  4. zgadzam się z Wandą i innymi przedmówcami (przedpiszcami?). I oczywiście z Gospodarzem. Dwa tłumaczenia to kuriozum. A technika taka sama, jak przy poprzednich konferencjach niestety. Ten pogłos... W każdym razie pomimo całej sympatii telewizor wyłączyłam z zażenowaniem i smutkiem. Zresztą trochę bałam się, że tak będzie. Forma też jest ważna.

  5. avatar

    z przekazu medialnego w wiadomościach tvp1 liderów PO wynikało dzis ze to wszystko bzdury;wymysły;i inne takie tam..
    dla mnie miernikiem prawdy bedzie to czy ktos z PO w najblizszym czasie sie targnie na swoje zycie czy nie..jesli nie..to znaczy ze to wszystko jest bzdurą...jesli tak...to znaczy ze "nie ma dokąd pójść"..

  6. Pamiętam jak złapano Eichmanna (1906-1962), to państwo Izrael na tę okoliczność przywróciło karę śmierci; oczywiście skazano i stracono tego SS-mana. Zdrajcy Ojczyzny zasługują na najwyższy wymiar kary.
    P.S. Tej treści komentarz (bez ostatniego zdania - tego o zdrajcach Ojczyzny) został niedopuszczony do pojawienia się na wPolityce.

  7. avatar

    parafrazując..jesli znowu nie bedzie fali "dziwnych samobójstw"..to naprawdę zyjemy w "tenkraju"..
    a co do owego portalu..dalej funcjonują na tym portalu 2 trolle "mandzi" i "cesia"..tak mocno chołubione przez admina??
    już daaaawno temu dałem sobie spokój z pisaniem komentarzy na tym forum...tam nie mozna niczego normalnego napisac..i tak nie umieszczą komentarza...

  8. tak, jest tam pewne grupa żelaznych i są 'dochodzący' czy 'z doskoku' - reklamy im robił tu nie będę. Co zaś do polityki banowania, to działają tam jakieś dziwne automaty. Kiedyś nie mogłem wkleić cytatu z tekstu, który komentowałem - zawierał jakieś słowo niesalonowe, ale jeszcze przyzwoite i - stop. Powyższy, dzisiejszy tekst przytoczyłem z pamięci, ale zestaw słów i treść były praktycznie te same. Nie wiem co wywaliło mi komentarz.
    Na razie stosuję tam politykę pisania do czasu zbanowania. Jak zbanują, to już tego dnia nie piszę. Czasem nawet nie wchodzę poczytać.

  9. avatar

    Proszę  przyjąć te pieniądze bez krzty wstydu czy zniesmaczenia.   Nie jest Pan osamotniony w tym co robi ,  i  choć  uparcie  wysunął się Pan na pierwszą  linię frontu i został pokąsany przez  system sądowniczy - to proszę  wiedzieć,  że  za  Pana  plecami  stoi  masa  Polaków,  w której  ocenie  jest Pan  warty  udzielenia  wszelkiej  pomocy.   My ,  jako  czytelnicy  kontrowersji.pl  życzymy sobie  takiej  Pana  asekuracji ,   aby  w sile swej  i  kondycji materialnej  nic  Pan  nie  utracił.   Bez  względu  na  Pana  naturę  i  kryteria  moralne -  wszelkie  datki  od czytelników są  szczerymi ofiarami z serc naszych.  Każdy  dał  ile mógł,  i  zapewne każdy z ofiarodawców stawiał sobie pytanie,   czy  ten  datek  nie jest  aby  za mały.   Prosimy  przyjąć  każdą wpłatę  i nie dywagować  o  jej  zasadności.   Głowa do góry!   I tak trzymać ... 

  10. avatar

    Broń Boże nie wartościuję pod żadnym kątem, a już na pewno nie pod kątem kwoty. Sprawa jest wyjątkowa i nie chcę o niej mówić publicznie. Wsparcie ma dla mnie olbrzymią wartość, dzięki niemu przetrwałem, dlatego nie mogę się upodlić, jak element, z którym walczę. Wiem, że ludzie często wspierali mnie dzieląc się biedą, wykorzystywanie tych okoliczności do kręcenia cyferek na własnym koncie byłoby upodleniem. Dlatego uczciwie piszę, że naprawdę w tej chwili nie mam żadnych problemów finansowych, które groziłby bankructwem.

  11. Strony