Komorowski „antystemowym” Kukizem powtarza manewr Tuska z Palikotem

Prześlij dalej:

Wszyscy domorośli statystycy, którzy twierdzą, że 100%, czy 80% elektrolotu jednego kandydata przeniesie swoje głosy na innego kandydata to analfabeci lub wyrobnicy sztabów. Niemal każde badanie pokazuje, że jakieś 25% glosujących na PiS nieźle ocenia rządy PO, a jeszcze więcej ma zaufanie do Komorowskiego. Tak funkcjonuje elektorat, to żywa tkanka, nie kawałek betonu, który można przenieść z miejsca na miejsce. JKM w 2010 teoretycznie poparł Jarosława Kaczyńskiego. efekt? Według różnych źródeł od 50% do 60% zagłosowało na Komorowskiego. Sztabowcy Bronka nie są idiotami, mają dziesiątki badań i doświadczenie z poprzednich lat i przede wszystkim mogą sobie pozwolić na ostry zwrot, by powalczyć o I turę, ponieważ nie ma takiej możliwości, aby obecny prezydent do II tury nie wszedł. Andrzej Duda ryzykuje wszystko i musi stawiać ostrożne kroki, żeby w pierwszej połowie nie odpaść. Strategia dla sztabu Komorowskiego jest jedna, niech radykałowie mają kilku zwalczających się liderów, dzięki czemu Komorowski jako racjonalny i poważny kandydat bierze wszystkich niezdecydowanych i pogubionych.

Nie wiem też komu przychodzi do głowy, że elektorat „antysystemowy” zagłosowałby na Komorowskiego, gdyby nie Kukiz i JKM? To wierutna bzdura z samej definicji i istoty rzeczy. Taki elektorat zostaje w domu albo na złość mógłby pokazać wała władzy, głosując na "pisiora", pod warunkiem, że nie miałby innego wyboru. Tak by się działo, gdyby zabawa z Kukizem i JKM miała po 3% uczestników. Gdy impreza rozkręca się do 10% to już można się pokusić o „sensację”. Zresztą po co zgadywać i dywagować! W 2011 roku Tusk zastosował identyczny manewr z Palikotem plus wycofanie JKM. PO nie straciła, tylko zyskała z 30 do 40%, „czarny koń” Palikot dostał 10%, w efekcie spadło PiS i SLD i to poniżej zdolności koalicyjnej. Komorowski ma rozpisaną finałową rozgrywkę i ma wszystkie narzędzia: dane z poważnych badań, media i bezpiekę do dyspozycji plus ostatnie dni kampanii, który najpewniej nie będzie opierał się na hakach, aby nie przysłonić efektu wielkiego męża stanu. 4 maja pogrzeb fałszywego autorytetu Bartoszewskiego, co z pewnością zmusi konkurencję do milczenia, 8 maja Komorowski pokaże się z Hollande, Orbanem i innymi prezydentami na Westerplatte i znów ma przewagę.

Na koniec przypomnę, że Komorowski ze swoim ludźmi rozegrał Tuska i jeśli tylko nadal za nim stoją właściwe siły, takiego Kukiza wciągną nosem i on się nawet nie zorientuje w czym wziął udział. Naturalną rolą opozycji jest gromadzenie głosów niezadowolonych z władzy. Realna szansa na zmianę władzy jest jedna, to poważny kandydat opozycji, który miałby szanse wygrać wybory w każdym szanującym się kraju, a nie 5 trefnisiów sprzedających polityczne utopie, aby władza spała spokojnie. Poważny kandydat nie ma wyjścia, musi dbać o uniwersalny przekaz docierający do 51% narodu i swoją powagę nie dostarczy atrakcji 10% poszukującym „funu”. Z tej prostej przyczyny będzie się mącić w głowach buntowników i niezdecydowanych do ostatniego dnia wyborów poprzez rozpraszanie, ośmieszanie i tworzenie miraży w obozie Polski radykalnej, czym Polska racjonalna wygra bez większego wysiłku, jak nie w I to w II turze. Chyba, że Polska radykalna w końcu nauczy się tej prostej gry propagandowej i rozpisze nuty na fortepiany. Terlikowski niech poprze Ogórek, „niepokorni” niech się zajmą subtelnym łączeniem Kukiza z Komorowskim i mainstreamem, a Duda z Kaczyńskim sobie poradzą.

Strony

61001 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

47 (liczba komentarzy)

  1. Zwróć uwagę, że taki Bartoszewski był dobrze poinformowany i znał wewnętrzne sondaże partii. A przecież powiedział że chce żeby pochował Komorowski a nie kto inny.
    Może więc po 10.05 wszystko się zmieni J

  2. Są sondaże mówiące, że drugiej tury nie będzie!
    Duda wygrywa w pierwszej! We wszystkich województwach...
    A tak dla sportu dogrywka z Kukizem w II...

    http://fakty.in...

  3. Ja jestem dobrej myśli. Wczoraj w Oświęcimiu prawybory wygrał (na PWSZ) Duda, potem Korwin i dopiero gajowy był 3.

  4. w szczegółach nie.
    Gro osób,które pójdą w pierwszej turze głosować na p.Kukiza, w drugiej nie pójdzie wcale.
    Motywują to w prosty sposób.Chcą pokazać politykom obu stron ,że  pilnować żyrandola może każdy kto ma trochę poukładane we łbie.Na temat polityków maja zdanie ,że jak nie oszust to idiota .Nic ich nie przekona bo i jak to zrobić. Jeden z tych kukizowców( wcześniej PO) dostał wezwanie do sądu bo podniósł z jezdni dekiel i wrzucił do pojemnika ze złomem ale nie na swoim osiedlu.Kamerka nagrała .

  5. Pójdę ,po raz pierwszy w życiu !!!!!! i zagłosuję na Pawła, a w drugiej turze na każdego, który nie nazywa się Komorowski !!! polecam artykuł Łukasza Warzechy . Zgadzam się z nim w całej rozciągłości. Uważam ,że p. Piotr widzi zbyt dużo drugich den w wyborach prezydenckich. Mniej uwzględnia matematyki wyborczej. Moim zdaniem p.Piotr jest wspaniały w sprawie J.O. jeśli chodzi o P.K. to się z nim nie zgadzam . Czas pokaże kto ma rację.

  6. Głosowanie na Kukiza i pozostałych to nie błąd ani krzywda dla kandydata Dudy. Obywatele mają prawo wyrażać swoje zdanie wskazując najbliższego ich poglądom kandydata. To właśnie rolą liderów będzie skuteczne przypodobać się i daj Boże wypełnić oczekiwania wyborców Kukiza. Problem w tym, że ani PIS ani PO JOWÓW nie chcą i NIE wprowadzą. Proszę mnie nie mamić tezą, że Duda to jakaś alternatywa dla wyborcy Kukiza.
    Moim zdaniem autor posługuje się nieadekwatnym porównaniem do wyborów parlamentarnych. W prezydenckich rozwadnianie głosów jedynej słusznej partii PIS nie następuje, bo ordynacja nie jest szczęśliwie proporcjonalna.

  7. A jakie to są owe oczekiwania? Drugi Lepper?

    "Obywatele mają prawo wyrażać swoje zdanie wskazując najbliższego ich poglądom kandydata."
    Mają, a jakże, tyle, że jak na razie to więcej jest poglądów telewizora niż ich własnych.
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Żadne JOW dopóki nie nastąpi dekomunizacja, a w tej dziedzinie akurat karku nadstawili bracia Kaczyńscy, za co jednemu głowa z rzeczonego karku spadła.
    Inaczej będzie taki JOW jak na Ukrainie i na pewno nie taki jak w Anglii gdzie również daleko do ideału świadomości obywatelskiej. 

  8. Strony