Komorowski „antystemowym” Kukizem powtarza manewr Tuska z Palikotem

Prześlij dalej:

Powtarzalność metodologii ogłupiania mas jest z jednej strony nudna, z drugiej imponująca, ponieważ nieustannie działa. Przyglądając się temu jak ludzie reagują na polityczne otępianie można zrozumieć wiele innych mechanizmów, na przykład dlaczego pomimo ostrzeżeń babcie nadal oddają ostatnie pieniądze „koledze” wnuczka albo jakim cudem akwizytorzy sprzedają za 3 tysiące patelnię, która na bazarze kosztuje 50 złotych. Rytualna „antysystemowość” to polityczna metoda na wnuczka i nie jest to polski wynalazek, ani też specyfika demokracji na dorobku, to znana technika odkąd pewien cesarz wprowadził do senatu konia. W RP III mieliśmy już kilku antysystemowych zbawicieli narodu, chronologicznie byli to: Stan Tymiński, Andrzej Lepper, Janusz Palikot, Janusz Korwin-Mikke (rotacyjny) i najnowszy nabytek Paweł Kukiz. Każdy z nich był teoretycznie inny, ponieważ siła kandydata antysystemowego polega na swobodnym zagospodarowaniu społecznych nastrojów i przerobieniu konkretnej grupy społecznej na sterowalnych buntowników.

Tymiński przygarnął zszokowanych utratą socjalnego bezpieczeństwa, które dawał PRL, uwiarygodniało go pochodzenie i obyczaje zachodnie, no po prostu wiedział jak się na świecie żyje i wszystkie recepty miał w czarnej teczce. Lepper gonił złodziei z Balcerowiczem na czele, gromadząc wokół siebie niemal cały elektorat chłopski sam będąc oszukanym przez banki chłopem. Palikot pozbierał wszystkich nowoczesnych, europejskich i świeckich przedsiębiorczych, aby zamienić kościoły na hurtownie, jako biznesmen nawrócony na ateizm. Janusz Korwin-Mikke ciągnie za sobą miłośników gier komputerowych, palenia zioła i utopi liberalnej, która jest mieszanką społecznego darwinizmu i pseudo intelektualnego ekscentryzmu. Przekonuje swoim stylem życia młodzież licealną i studencką, w końcu większość młodych ludzi chciałaby zostać królem Internetu i dobywać podziw grupy rówieśników poprzez wygłaszanie mądrości zmieniających świat.

Najnowszy „antysystemowiec” pozornie wydaje się dziwolągiem o charakterystyce konserwatywnego rockmana, który zmieni ustrój poprzez JOW, ale i on ma swoją wiarygodność. Kto lepiej nadaje się na kontestatora niż facet, który ze sceny i na płytach „olewał system”, popijał wódę przez większość swojego życia? Wystarczy mu dodać trochę powagi, jak na wersję konserwatywnego kontestatora przystało, z tym, że powaga musi zawierać cechy produktu uniwersalnego. Piłsudski biegający po lampach hipsterskiego radia plus fajny przebój i JOW, bo tak jest w Ameryce, w zupełności załatwia sprawę – konserwatywny kandydat antysystemowy kompletny. Bez żadnej gruntownej politycznej wiedzy można stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że powyższy zestaw "polityków" stanowi tak zwany koloryt polityczny, innymi słowy to polityczni jajcarze. W żadnym poważnym kraju na świecie nigdy podobni kandydaci nie przejęli i nie przejmą władzy, jednocześnie w każdym kraju występują, dokładnie w takiej samej roli, jak w Polsce.

Strony

60850 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

47 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Masz rację. Mój brat w przypadku konfrontacji K vs D zagłosuje na K.
    Pozyczam bratu Niebezpieczne Związki - w pierwszej glosuje na Kukiza, moze w II nie zaglosuje na K

  2. avatar

    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną." N.G.Dávila

    Otwarcie jesteś wrogiem 90% Polaków (program pasożytów z Pisu).

    Dlaczego w ogóle jesteś w mniejszości pasożytującej na narodzie i działasz (tak jak PO) wbrew woli 90% Polaków ?

  3. Mówią, że to wynalazek Schetyny. Czyli moźna by "jowniętemu" dodać otczestwo - Paweł Grigoiriewicz Kukiz.

  4. avatar

    "Historia nie zna demokracji,która by nie popełniła samobójstwa” J.Adams 1814 r.

        1772,1939 i teraz - demokraci pamiętamy !

    Jedyny ratunek to zmienić ustrój na silny i uczciwy, inaczej znów będą go zmieniali sąsiedzi.. ostatnio demokratycznie wybrany hitler ze stalinem..

  5. Ja jednak jestem niepoprawnym optymistą, I ten optymizm dekretuję jednym zdaniem :
    Komorowski może przegrać,
    Trudno powiedzieć jak to się skończy.
    Co do kukiza to nie ma cienia wątpliwości że to jest pacynka w rękach systemu...
    Klasyczny manewr "zajęcia przestrzeni" i wysuwania radykalniejszych  haseł niż hasła realnej opozycji przez systemowe pacynki..
    Tyle że akurat w 2015 roku może być inaczej.
    Złużycie systemu i jego ludzi widać gołym okiem, jakby nie było ( z tymi i następnymi wyborami) to już jest ostatnie stadium a na jakieś przepoczwarzenie i kolejną inkarnację post komuny nie widać pomysłu...
    Pozdrawiam,

  6. avatar

    Ale ja nie prorokuję przegranej, czy wygranej, bo jestem w tym beznadziejny, tylko właczam koguta, bo widziałem dziesiątki idiotycznych komentarzy "niepokornych" i "naszych", że Kukiz to torpeda na Komorowskiego i fajny "antylewak". Numer z Kukizem tak powtarzalny, że naprawdę żal patrzeć na tak idiotyczne reakcje.

  7. Powtarzalny z jednym zastrzeżeniem: Kukiz imho nie jest tego świadomy...

  8. avatar

    Moim zdaniem jest... Dzięki temu jesienią Sony (albo inna nagrywalnia) cudownie wróci do rozmów z Kukizem o płytce... z antysystemowym Borysewiczem...

  9. A mi się udało odwieść kolegę od Bula i przekonać do Kukiza.

  10. Strony