Kelnerzy grillują Tuska? A właściwie dlaczego nie? Babcia klozetowa też by dała radę!

Prześlij dalej:

Afera będzie rozgrywana według potencjału politycznego i medialnego Tuska, z tym się trzeba pogodzić, bo równie dobrze można kontestować fakt, że Tatry są mniejsze od Himalajów. PiS nie ma praktycznie nic do roboty przy aferze podsłuchowej, poza żądaniem wyjaśnień, podgrzewaniem atmosfery i wnioskami formalnymi typu wotum nieufności. Zacząłem trochę od środka, ale tylko po to, żeby pokazać sedno sprawy. Tak samo, jak ludzie kombinują na 150 sposobów i rozgrzewają zwoje mózgowe produkcją niekoniecznie rozsądnych strategii, tak analitycy i publicyści błądzą w sensacyjnych hipotezach. Z przekazanych taśm wyłania się jeden wielki chaos, każdy z każdym o każdym. Jestem gotów postawić milion rubli w złocie, że gdyby Sikorski rozmawiał z Nowakiem, to obrobiliby tyłek Rostowskiemu, gdyby Rostowski pił z Hibner, to uszy paliłyby się Sikorskiemu. Do czego zmierzam? Ano do prostej rzeczy, która jakoś umyka w lawinie atrakcji analitycznych. Nim przerobimy ruskie, żydowskie i amerykańskie wywiady, to może warto zastanowić się nad najbardziej podstawową hipotezą, bo ja kelnerów bym nie wyśmiewał. Do knajpy przychodzą polityczne tuzy, biznesmeni, mafiosi, celebryci, wszyscy razem wzajemnie obrabiają sobie zadki. Któregoś pięknego dnia jeden z ministrów mówi do drugiego, że będzie fajny przetarg za 2 miliardy w gotówce i właściwie wiadomo kto go połknie. Słyszy to kelner, chwali się na zapleczu kucharzowi, w tym czasie wpada szef, który potem sprzedaje sensację biznesmenowi. Pada pomysł, żeby zacząć ich nagrywać, może na początek dla jaj, z czystej ciekawości albo, żeby wiedzieć kto ma szanse na wyrwanie kolejnej kasy. Z czasem rodzą się zupełnie nowe pomysły. Taśmy zaczynają krążyć po mieście, no powiedzmy plotki i przecieki z taśm, Warszawa żyje tematem. Wielu ludzi widzi szansę dla siebie, żeby coś ugrać, kogoś przycisnąć, gdzieś zaistnieć, kolejna knajpa podłapuje patent, takie są prawa rynku.

Strony

31195 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. ale nie tak dobry jak "rząd Tuska obalony przez znudzonych kelnerów", tu Kurka dobrze strzelił. Ambsdorr biegał po kioskch w Hawanie z funduszem reprezentacyjnym, bo Tusk lubi cygara a Sikorski sam obsługuje przyciski dyktafonu myśląc że to pilot do kelnera.

  2. Jest taka scena w Misiu, w której trener Jarząbek przychodzi do szafy się nagrać prezesowi Ochódzkiemu.

    Przyjmijmy taką roboczą hipotezę, że lokal jest operacyjny, załoga jest operacyjna i właściciel - zięć PRLowskiego generała też jest operacyjny.

    I teraz do lokalu przychodzą goście i (przynajmniej niektórzy) wiedzą, że są nagrywani. A niektórzy z nich mogą nawet wiedzieć po co. Czyli, też są jak najbardziej operacyjni.

    Odpalamy akcję za pomocą (jakże inaczej) operacyjnego wydawnictwa i operacyjnego dziennikarza.

    I ktoś pomyśli, kufa! Po co!?

    1) Przekazujemy aparatowi partyjnemu wiadomość z pierwszej ręki "jak jest". W oficjalny przekaz obojętnie czy z TV czy z nasiadówek partyjnych nikt nie uwierzy, przecież ci ludzie w życiu jednego słowa prawdy nie powiedzieli.

    2) Wyłapujemy w PO wszystkich, którym zabrakło wiary w "wodza naszego umiłowanego", bo się ujawniają, z wyjątkiem oczywiście tych, którzy mają koncesję na wewnętrzną opozycję, którzy zachęcają do buntu i kablują.

    3) Organizujemy przeciwko sobie protesty (Korwin, Narodowcy, etc.) legendując ich przywódców i liczymy, że w pułapkę wpadnie PiS, dzięki czemu można go by było oskarżyć o podpalanie Polski.

    4) Wskazujemy na rosyjski rodowód operacji i próbujemy przykleić Putina Kaczyńskiemu. Uda się, nie uda, spróbować warto.

    5) Sprawnie wyłapujemy "zamachowców" (najłatwiej się walczy z przeciwnikiem, którego się samemu stworzyło) i bonusujemy w społeczeństwie skutecznością.

    6) To dopiero będzie (może): publikujemy nagrania kogoś z PiS (bo przecież jest 900 godzin nagrań z których jak dotąd ujawniono tylko 3,5)

    7) Pozbywamy się z rządu tych, których nie lubimy.

    8) Nawet jak nie będzie zysku w notowaniach, to przekierowujemy poparcie na "swojaka" - sabotażystę-krula, dzięki czemu, jakby miała być katastrofa finansów, to możemy go przykleić do Kaczyńskiego i oskarżyć ich o doprowadzenie do katastrofy (przecież w nagraniach jest powiedziane, że jak PiS dojdzie do władzy to będzie katastrofa - niech nikt nie mówi, że nie został uprzedzony).

    Pewnie jeszcze jest parę innych punktów w tym deale na miliardy w przemyśle ale dobrze, że ludzie skupili się na "chuj, dupa" i fakturze za 1500 zł.

  3. No tak, zapomniałem o tym, że idealnie przykrywamy najważniejszą rzecz na świecie.

    Przykrywamy jutrzejsze wydanie GP z filmem, który pokazuje ostatnie minuty lotu do Smoleńska.

    Dlaczego ten film jest tak ważny, przecież było już tyle innych filmów o Smoleńsku?

    Co innego dziesiątki stron tekstu i dzielenia włosa na czworo, czy widać piksela czy nie widać, czy drzewo rośnie, czy nie rośnie, TAWSY, srawsy! Murzynie tego nie rozumieją i nie chcą rozumieć! Ale jak zobaczą? Co jak im się klapka przestawi?

  4. avatar

    w  tzw. otrzeźwienie  narodu (albo tej zbiorowości  co zamieszkuje Polskę). Przynajmniej  dzisiaj  mam taki nastrój  a  skłoniły  mnie  do  tego  wynurzenia  warszawskiego  taksówkarza   z  którym  miałam  wątpliwą  przyjemność  jechać. Już  miał  umysł  przeflancowany  jeśli  chodzi  o  taśmy: nie  ci  winni  co  gadali  ale  ci  co  nagrywali. Druga  złota  myśl, że  to  na  pewno  PiS, a  jak  PiS  wróci  do  władzy (tu  miałam  skojarzenie  z  kabaratem)  to  będzie  koniec  Polski :) Zabrzmiało  to  tak  absurdalnie, że  po  propstu  zaczęłam  się  smiać. Na  koniec  wysyłał  Kaczora  i  Macierewicza  do  psychiatryka.
      Tak  na  marginesie  dodam, że  ten  nieszczęśnik  jedzie  na  dwa  etaty: w  dzień  normalna  robota, a  w  nocy jeżdzenie  na  taksie, bo  żona  roboty  nie  ma  i  nie    może  znaleźć. Mimo  to  pieprzył  jak  potłuczony. Jak  nic  syndrom  sztokholmski. A  ilu  jeszcze  jest  nim dotkniętych?

  5. polandie zamieszkuja wylacznie lemingi..........

    jak to inaczej wytlumaczyc>?

  6. avatar

    Aż szok ilu ludzi dokoła, niegłupich, wyedukowanych a łapie się na proste wrzutki z TV i mendiów. Wszystko to albo z naiwności, albo z lenistwa intelektualnego...bo po co mysleć samemu jak wszystko podane na tacy?

    Z własnego podówrka powiem, że o polityce z rodziną nie muszę rozmawiać przy stole bo otoczyli mnie konrdonem sanitarnym jako PiSiora ;)

  7. Ja tak nie mam, wszyscy wiedzą że jestem starym zardzewiałym pisuarem ale chętnie mnie słuchają. Porosta sztuczka - cynicznie dystansuje się od wszystkich a koncentruję się na faktach i staram się zupełnie nie emocjonować, Wyprowadzam gości z równowagi argumentami i wychodzą na POwskich oszołomów. Zawsze to działa. Jeden warunek nie staram się nikogo przekonać....
    Spróbuj i daj znać jak ci poszło ; )))
    POzdrawiam,

  8. avatar

    bo inaczej drugim razem napluje do zupy?

  9. Agencja Bez Wyobraźni aresztowała nie tego biznesmena. Nisztor miał spotkać się z F., zapewne podsłuchali rozmowę telefoniczną, pomyśleli, że spotkanie ma być w sprawie taśm, a tymczasem pudło.
    ABW naoglądało się filmów, m.in "szpiedzy tacy jak my".

  10. Najbliższy prawdy jest chyba Witold Gadowski: http://www.stef...

  11. Strony