władza



share

Powtarzalność metodologii ogłupiania mas jest z jednej strony nudna, z drugiej imponująca, ponieważ nieustannie działa. Przyglądając się temu jak ludzie reagują na polityczne otępianie można zrozumieć wiele innych mechanizmów, na przykład dlaczego pomimo ostrzeżeń babcie nadal oddają ostatnie pieniądze „koledze” wnuczka albo jakim cudem akwizytorzy sprzedają za 3 tysiące patelnię, która na bazarze kosztuje 50 złotych. Rytualna „antysystemowość” to polityczna metoda na wnuczka i nie jest to polski wynalazek, ani też specyfika demokracji na dorobku, to znana technika odkąd pewien cesarz wprowadził do senatu konia. W RP III mieliśmy już kilku antysystemowych zbawicieli narodu, chronologicznie byli to: Stan Tymiński, Andrzej Lepper, Janusz Palikot, Janusz Korwin-Mikke (rotacyjny) i najnowszy nabytek Paweł Kukiz.



share

Najlepiej widać poziom prawniczej profesury, gdy przyglądamy się działalności Trybunału Konstytucyjnego, który zwykle sądzi wedle dyrektyw kościelnych. Nie chodzi tylko o sławetne usankcjonowanie wprowadzenia religii do szkoły, zainicjowane przez wielkiego profesora historii Henryka Samsonowicza, który nagle utracił zdolność krytycznej oceny rzeczywistości i potem rzekomo tego żałował. Nie chodzi nawet o całą serię innych tendencyjnych wyroków. Dzisiaj zadziwia nas kolejny profesor, Andrzej Rzepliński, prezes coraz bardziej niepoważnej instytucji, jaką stał się Trybunał Konstytucyjny.

Chyba nikt nie dbał w ciągu ostatniego ćwierćwiecza o rozstrzygnięcia tego najważniejszego sądu, który powinien nie tylko kształtować kulturę legislacyjną, ale także myślenie prawnicze i polityczne. No i zdrowy rozsądek!!!. Tak bardzo go Polakom brakuje.



share

Gdy u schyłku XVIII w. Paryż spływał krwią, ponieważ Francuzi mordowali się z wielką ochotą, bystry obserwator zanotował: "Rewolucja pożera własne dzieci". To wnikliwe stwierdzenie przeszło do historii myśli europejskiej.
Dzisiaj w Polsce nie tylko nikt nikogo nie zabija (poza oczywiście zupełnie wyjątkowymi sytuacjami). Podobno nawet korzystamy z wolności, ale można odnieść wrażenie, że demokracja w bardzo specyficzny sposób organizuje ludzkie wybory. Codzienne zachowania charakteryzuje bezgraniczny i powszechny konformizm. Nawet jeśli osoby publiczne molestują, okazują się być pedofilami i w inny sposób wyrządzają krzywdę, nie można o tym mówić. Często bardzo długo.
 
Zbiorowość ludzka tworzy społeczeństwo, a potem ono reguluje zachowania poszczególnych ludzi, zmuszając ich do dostosowania się do otoczenia.
 

Strony