tvn



share

Coś podobnego w przyrodzie nie funkcjonuje i jestem chyba jedynym publicystą, który mówi o tym otwarcie, w każdym razie nie przypominam sobie, aby ktoś jeszcze miał tyle... no właśnie, nie odwagi, ale zwykłej przyzwoitości. Nie istnieje i bardzo dobrze, że nie istnieje, bo nie ma nic gorszego od „dziennikarza obiektywnego”, a takich udawaczy jest wielu. Od dawna piszę, że trudno o coś bardziej żenującego niż listy otwarte jednego dziennikarza do drugiego dziennikarza, z pretensjami o obiektywizm, dlatego nie będę przytaczał żadnych nazwisk i nie zamierzam wchodzić w te buty.



share

Zupełnie do mnie nie przemawiają rytualne ostrzeżenia, że nie można lekceważyć „opozycji”, bo tak się przegrywa wybory. W kategorii opozycja polityczna nie ma w tej chwili kogo szanować i z kim się liczyć,. Mamy tam jedną wielka degrengoladę, o której pisałem już kilka razy, to nie będę truł ponad miarę. Oni nie są zdolni do podjęcia walki, co dopiero do zwycięstwa. Jestem spokojny jak niemowlę po kaszce, że niczego nowego, przełomowego i „gejmczendżerowego” w wykonaniu Schetyny i całej ferajny nie zobaczymy. Na płaszczyźnie politycznej PiS będzie walczył sam ze sobą, co wcale nie jest łatwe i jeśli już wskazywać na słaby politycznie punkt, to właśnie w tym miejscu.



share

Nikogo nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że w natłoku analiz temu wątkowi nikt dotąd nie poświęcił więcej uwagi. Szkoda, bo to tak naprawdę nie jeden wątek, ale kilka niezwykle ważnych trybików, bez których tak zwana opozycja nie istnieje. Kiedyś napisałem taki tekst, że jedyną realna opozycją dla PiS jest TVN i w zasadzie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Za truizm uznać trzeba, że dwa dni pokazywania prawdy o PO w TVN, czy na pierwszych stronach GW, to wyrok śmierci, niemniej dzięki temu truizmowi partie opozycyjne działają.

Strony