Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

tragedia



share

Dwa dni temu, mój bliski kolega opowiedział mi historię swoich sąsiadów. Nie poznałem ich osobiście, choć kolega mi o nich parę razy wspominał i chciał nas zapoznać.

Pewne młode małżeństwo (no może nie takie aż młode, bo każde z nich ma/miało trzydzieści parę lat) przeniosło się przed kilkoma laty z Krakowa do pewnej podwarszawskiej miejscowości.
On funcjonariusz BOR, Ona nauczyciel akademicki. Pewnie jednym z powodów przenosin był fakt, że On otrzymał prestiżowy przydział ochraniania JE Prezydenta Najjaśniejszej.

Kupili domek na kredyt, dokonali wstępnych remontów. Patrzyli z nadzieją w przyszłość. Najbardziej brakowało im dziecka, o które bardzo się starali.

I w końcu się udało. Ona niedawno zaszła w ciążę. Z tego powodu, On zrezygnował z lukratywnego (finansowo) przydziału - do ochraniania jednej z naszych zachodnioeuropejskich ambasad.

Wahał się, lecz ostatecznie parę tygodni temu odmówił. Nie chciał zostawiać Jej samej w takim momencie.



share

Odbieram telefon od rodziców. Rozmawiamy. Dzielimy się uwagami, problemami, sobą...
Nie potrafię sobie wyobrazić, że któregoś dnia ich zabraknie. Choć dla każdego z nas - mimo iż życie pisze nam różne scenariusze - koniec będzie podobny. Rodzimy się, żyjemy, umieramy, nie ma nas. I za każdym razem, nie ma na to zgody tych, którzy zostają, opłakują, pamiętają i będą kontynuować to nasze ziemskie dzieło, ten cud istnienia.

Wielu straciło wczoraj matkę, ojca, babcię, dziadka, syna, córkę. Długo by wyliczać...

Stracili tych, których kochali, z którymi byli szczególnie silnie związani.
My, Polacy, też staliśmy się przez to co się zdarzyło, jak sieroty. I to widać. Tak boleśnie, namacalnie. Rzeką płonących zniczy, łzami rozpaczy, emocjami tak wielu ludzi.



share

Są takie momenty w życiu, takie chwile i dni w których człowiek zaczyna sobie stawiać najbardziej fundamentalne pytania i zaczyna się rozglądać za wiarą szukając równocześnie bliskości innych ludzi, niezależnie od ich światopoglądu czy zajmowanych opcji politycznych. Dzisiaj jest właśnie taki dzień.

Stała się wielka tragedia. Polska jeszcze raz straciła część swojej elity intelektualnej i politycznej. Polska straciła także, i to za jednym zamachem, wszystkich najwyższych oficerów i politycznych decydentów bezpośrednio odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Na szukanie odpowiedzi, kto dopuscił do takiej sytuacji, przyjdzie jeszcze czas.

W obliczu tej tragedii, wszystkim Bliskim Ofiar, całemu Narodowi Polskiemu składam wyrazy głębokiego  współczucia.

Jerzy T. Czaplicki 

Strony