Źródło foto: www.google.pl, zdjęcia wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl Art. 29. Prawo cytatu Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

TK

 

share

Zdaję sobie sprawę, że dzisiejszy felieton będzie żył krócej niż motylek, a co więcej mogę przestrzelić, czego się w Internecie nikomu nie wybacza. Dlatego proszę niniejszą formę i treść potraktować jak cichą sugestię albo przypuszczenie, w zależności do tego, czy uda mi się trafić w intencje PiS, czy może coś niechcący podpowiem. Obserwujemy kolejne sceny telewizyjne związane z Trybunałem Konstytucyjnym i nie ma sensu wracać do lamentu w obronie demokracji, bo jak powszechnie wiadomo, ten się pojawił dopiero wówczas, gdy PiS usiłował naprawić łamanie konstytucji przez PO. Dużo ciekawsze są warianty, szczególnie jeden z nich, który przesądzi o składzie TK. Pałac Prezydencki zaczął grać na kilku fortepianach,. Minister Dera mówi coś o kompromisie, szefowa kancelarii odpowiada znacznie ostrzej i daje do zrozumienia, że Prezydent zblokuje nominację sędziów wybranych prze PO.



share

Sama ustawa o OFE jest w całej zabawie politycznej najmniej ważna, stało się tak, że praktycznie poza Balcerowiczem i bezpośrednio zainteresowanymi kasą z prowizji, nikt złodziejskiego projektu bronić nie chce. Nie ma zatem sensu roztrząsać czy Komorowski powinien, czy nie powinien podpisać, dużo ciekawsze jest rozebranie na czynniki pierwsze decyzji, którą właśnie podjął. Prezydent Bronisław OFE nie zawetował, ale odesłał do Trybunału Konstytucyjnego w takim trybie (następczym), który nie powoduje żadnych problemów Tuskowi. Ustawa wchodzi w życie, budżet można wypełnić świeżą kasą z naszych portfeli i przy tym wszystkim dowiedzieliśmy się, że plany Komorowskiego i Tuska w jednej kwestii są zbieżne. Odrzucenie ustawy miałoby daleko bardziej dramatyczne konsekwencje, niż katastrofa budżetowa. Doszłoby przede wszystkim do długo wyczekiwanej katastrofy politycznej i jednocześnie do wojny w PO.

Strony