Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

suwerenność



share

Ostatnio przeczytałem artykuł George'a Friedmana o jego podróży po Polsce. Opisuje w nim między innymi swoją rozmowę z polskim urzędnikiem na temat kryzysu finansowego i problemów suwerenności państwowej z tym związanych. W rozmowie Friedman twierdzi, że jeżeli w Polsce zapanowałby ostry kryzys finansowy to UE nie wahałaby się zastosować podobnych środków jak w Irlandii, co skończyłoby się utratą suwerenności. Na co ów polski urzędnik odpowiada mu, że nie widzi w tym problemu, bo są różne rodzaje suwerenności a suwerenność "budżetowa" to tylko jeden z nich.



share

Przyznaję się bez bicia- dalej, mimo kryzysu, drogiego euro i ogólnej beznadziei, zdarza mi się jeździć po zakupy do Niemiec. Na swoje usprawiedliwienie pragnę dodać, że zlikwidowano w Polsce sieć sklepów Plus, które po drugiej stronie granicy mają się nieźle, a w których- jako jedynych - są takie specjalne kiełbaski dla kotów, a jeden z moich kotów je uwielbia i wpada w depresję, jak ich nie dostaje.
Już piszę, skąd potrzeba usprawiedliwienia.
Otóż do tej pory jeździłam sobie beztrosko po różne frykasy, a to rzeczone kiełbaski, a to po kartofelsalat, a to po tanie winko- bez wyrzutów sumienia. Bezmyślnie sobie jeździłam, można powiedzieć. Teraz, w świetle apeli o kupowanie polskiego w Polsce, zaczełąm wpadać w poczucie winy.

Strony