sondaże



share

Chyba nie ma większego sensu odnosić się setny raz do zasadności samego analizowania wyników sondażowych. Wiadomo, że oczy należy przymrużyć, gdy się je ogląda, ale ja bym nie lekceważył zmiany trendu, która chyba staje się faktem. Według Homo Homini maleje przewaga PiS nad PO, ale mamy też zabawne odwrócenie ról, bo PiS się waha 1-2 punkty, natomiast PO urosło kilka punktów. Słowem nie PiS spada, ale PO rośnie. Badania HH są o tyle ważne, że ta sondażownia zawsze dawała PiS najwięcej, trudno się więc doszukiwać w HH CBOS-u. Bez względu na szyldy pracowni obie partie zyskiwały na jednym elemencie, z kolei PiS traci na wszystkich pozostałych. Patrząc na wzrosty partii Kaczora, mamy jednoznaczną odpowiedź, kiedy to się dzieje. Zawsze i tylko wtedy, gdy PiS wchodzi na problematykę społeczno-gospodarczą. Kiedy rośnie PO? Paradoksalnie też przy okazji gospodarki, co pewnie nie będzie dla wielu obserwatorów do zaakceptowania, ale szybko wyjaśniam, co mam na myśli.



share

W kolejnym sondażu Homo Homini mamy na tyle ciekawą tendencję, że warto się pobawić w analizy post factum. Czwarty następujący po sobie sondaż odejmuje po jednym punkcie PiS, ale nie dodaje ani jednego punktu PO (30% PiS, 24% PO). Niczego nie pomyliłem, chociaż wiem, że przekaz dnia brzmi dokładnie odwrotnie: „to nie PiS rośnie, to PO spada”. Od dłuższego czasu, bo od czterech miesięcy, dzieje się tak jak napisałem i przekaz dnia nie tu nic do rzeczy. Jeszcze ciekawsze jest to, że PiS spada punkt co miesiąc, zatem nie mamy do czynienia z jakimś gwałtownym odpływem elektoratu, tylko „punktowym” i przypomnę, że ten elektorat nie płynie do PO. Ki diabeł? Znany nie od dziś i przewidywalny. Słusznie rozmaici macherzy powtarzają jedno, że w sondażu nie liczą się wahania, ale tendencja. Co zatem widzimy w tendencji?



share

Pojawił się sondaż, na który czekałem, bo jak nigdy mieliśmy okazję podwójnie zweryfikować „Potęgę Słowa Prezesa”, przede wszystkim wyborami na Podkarpaciu i sondażem właśnie. Na początek kilka uwag ogólnych. W sondażach robionych dla TVN bimbrownik z Biłgoraja nieustannie ma podobne notowania do SLD, co bez dwóch zdań jest kantem sondażowym. Sam biłgorajski bimbrownik przestał łgać i przyznaje, że wyniki ma kiepskie, bywa, że poniżej progu wyborczego. TVN i chyba jeszcze GW podtrzymuje truchło przy życiu, a z jakichś powodów zaniża i to poważnie notowania SLD. Innym cudem sondażowym jest rosnące poparcie dla PSL, Bóg jedyny wie, co niby miałoby za tym stać, prócz bilansowania wyników. Niestety nie wiem kiedy ten sondaż był robiony, ale najwcześniej mogła to być sobota, najpóźniej wtorek, prawdopodobny jest poniedziałek.

Strony