SLD



share

Dzisiejsze spotkanie rozmaitych przedstawicieli rozmaitych środowisk, które miało pokazać dezaprobatę dla przedstawicielki jednej partii, nawet ignorantowi daje do zrozumienia, że dzieje się coś nowego. Patrząc na solidarne NIE wobec HGW i osamotnionego Millera z SLD, zastanawiam się jak to możliwe, jaki rodzaj politycznej głupoty, tudzież zanik instynktu zadziałał. Etap dziejowy mamy taki, że na śmierci PO w wersji Donald Tusk, zyskują wszyscy, łącznie ze sporą grupą PO pod cichym przywództwem Komorowskiego i Schetyny. Tego raczej nie trzeba i nawet nie wypada tłumaczyć, tymczasem towarzysz Miller stawia na ochwaconego konia i liczy, że razem będą ciągnąć wóz pełen konfitur. Zdanie o Milerze mam jak najgorsze, ale wydawało mi się, że aż tak głupi nie jest. Najgorszą rzecz, jaką można w tej chwili zrobić, to zaprezentować się w roli koalicjanta dla PO w wersji Donald Tusk.



share

Ciągnące się od jakiegoś czasu w ogonie polityki SLD postanowiło legitymizować swoje dokonania ostatnich bez mała 100 lat – tak, tak – 100 lat, bo niezbędnik nawiązuje do historii ruchów lewico-wych i komunistycznych sięgając XIX w. Czerwona książeczka zawiera 64 strony dokonań protoplastów SLD i samego SLD. Swoje korzenie SLD wywodzi bezpośrednio od I Międzynarodówki z 1864 r. poprzez PPS, KPP i PZPR skończywszy na SLD właśnie.



share

Na marginesie wielkiej biby w warszawskiej restauracji, która skończyła się niemniejszą kompromitacją alkoholika, padały tu i ówdzie gorące apele formułowane przez niektórych posłów PiS, aby nie atakować Europy Wschodniej +, bo ta odbiera głosy PO. Co znaczy nie atakować? Najkrócej mówiąc pozwolić się „nowej” politycznej inicjatywie rozwinąć. Iście napoleońska myśl, która na szczęście nie wejdzie w życie z tej prostej przyczyny, że Europa Wschodnia + nim powstała jest dwa razy bardziej śmiesznym i skończonym Lid-em. Niemniej same polityczne diagnozy w wykonaniu posłów PiS czasami wprowadzają w osłupienie, czasami przerażają. Wydawałoby się, że dziecko wie tak podstawową rzecz, którą jest zysk ze sztywnego podziału na PO i PiS. Zysk ten był wielokrotnie komentowany jako stan rzeczy zadawalające obie strony i tylko ktoś mało dorosły będzie chciał dwupartyjny układ zachwiać, jeśli z żelaznego podziału czerpie zyski.

Strony