sejm



share

Kierując się świątecznym miłosierdziem i troską obywatelską, proponuję wysłać Szlachetną Paczkę dla posłów "strajkujących"w sali plenarnej sejmu. Ktoś powie: "przecież to kosztuje, a posłowie są utrzymywani z naszych podatków". Oczywiście, ale możemy zakupić prezenty na tzw."chwilówkę" wg jeszcze obowiązujących starych zasad, a zakupy zrobić w którejś ze sieci zagranicznych marketów. Wtedy zyski tych firm zostaną wytransferowane zagranice, podatki nie zapłacone w Polsce, a my w ten sposób nie damy pieniędzy na utrzymanie parlamentarzystów i mamy czyste sumienie.

Przechodząc do meritum.

Do sporządzenia Szlachetnej Paczki potrzebujemy:

karton

Kartonowego pudełka, najlepiej używanego spod sklepu żeby w większe koszta nie popadać.



Nie dalej jak wczoraj powoływałem się na materiał Marcina Wikło i Marka Pyzy z portalu „wSieci”, którzy wykonali kawał dziennikarskiej roboty, bez której nie naskrobałbym swojego felietonu. Przypominam o tym, bo nie mam zamiaru walić na oślep w kolejną kastę, która ma poczucie świętości. Istnieją prawdziwi dziennikarze i jeszcze kilku publicystów, ale jest ich, jak na lekarstwo. Zdecydowana większość osobników nazywających samych siebie dziennikarzami, to niegramotni sensaci biegający za „setkami” i to właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia na temat zawodu, o którym nie mają pojęcia. Dawno nie widziałem takiej autokompromitacji pseudo dziennikarzy, jaką widać po opublikowaniu broszurki regulującej zasady organizacji pracy dziennikarzy na terenie sejmu.



share

O ile pamięć mnie nie zawodzi, to pierwszym recenzentem, który podsumował opozycję mianem durna, był Jan Pietrzak. Można się zżymać na język debaty i tak dalej, ale najpierw należałoby wymyślić bardziej adekwatne podsumowanie. Nie widzę takiego i nawet nie chcę kombinować, w „durnej opozycji” jest wszystko, co o obecnej opozycji można powiedzieć. Podpisując się pod słowami Pietrzaka dodaję własne doświadczenie i obserwacje. Psim obowiązkiem szanującego się felietonisty politycznego jest gromadzenie informacji, dlatego chcąc nie chcąc gapię się na bieżące wydarzenia nie omijając wyjątkowo męczących obrad sejmu. Zadałem sobie tę katorgę i dziś, ale warto było i już śpieszę z relacją, która potwierdzi, że opozycja mądra nie jest. Zaczęło się jak zwykle, od 43 wniosków formalnych, o przerwę, zwołanie konwentu seniorów itd. Prawdziwym liderem wnioskodawców okazał się Rysiek Petru, ale chyba trudno się dziwić, skoro tak, a nie inaczej nazwaliśmy opozycję.

Strony