Schetyna



share

Dramatyczną informację przekazał tabloidowy portal Onet.pl. Policjanci będę oszczędzać nie tylko na malowaniu sufitów i fugowaniu terakoty, ale dojdzie do bardziej drastycznych cięć w policyjnej kuchni.

Policjanci dostali rozkaz aby oszczędzać na obiadach. Polska już przywykła do tego, że każdy kolejny polityk karmi głodne dzieci, obecny premier również się zajął gotowanie zupy z gwoździa, ale z takim problemem społecznym jak głodujący policjanci dotąd żaden rząd nie musiał się mierzyć. Kiedy dzieci są głodne to płaczą, policjant jak głody to zły – uprzedza psycholog społeczny i ostrzega, że pilnujący kibiców policjanci mogą wszcząć zamieszki na stadionach. Nastroje społeczne uspokaja wicepremier i minister MSWiA Grzegorz Schetyna.



share

Znany wrocławski historyk, znany głównie z udziałów w radiu ESKA i klubie koszykarskim Śląsk Wrocław rzucił dziennikarzowi Konradowi Piaseckiemu piaskiem po oczach.

Ziarenka piasku zawierały samą prawdę o formacji zwanej dla niepoznaki Platformą i dla zmyłki Obywatelską. Nasza partia jest pojemna, oświadczył Grzegorz Schetyna w hurtowej odpowiedzi na grad pytań, skąd ten pomysł, aby było nie było, chociaż raczej było, liberalne ugrupowanie forsowało socjalizm pełną gębą? Grzegorz Schetyna nie sprecyzował jak bardzo pojemną jest PO i co się jeszcze w PO zmieści, by się zgubić w tłumie. W każdym razie z upakowaniem Mariana Krzaklewskiego, mecenasa intronizacji Jezusa Chrystusa obok Danuty Hubner, parafii nie znanej, pojemna partia nie będzie mieć najmniejszego problemu.



share

Polska to jest taki kraj, w którym przysłowia są głupotą narodu, a dyżurne kompilacyjne przekleństwo ?obyś w ciekawych czasach żył i cudze dzieci uczył? nie schodzi ze sztandarów. Nie można już na to patrzeć, tak jak wczoraj, właściwie już wczoraj, trzeba było patrzeć tak jak mnie dziś olśniło. Dziś patrzę na nowy hit roboczo zatytułowany ?Pawlak podejdź no do płota? tak jak powinienem patrzeć od początku i co już paru piszących, przede mną zauważyło (będzie im zapamiętane). Zauważyłem i z wielką radością przyjąłem, że coraz więcej piszących nie boi się ?spisku?, pisze co im półkule podpowiadają. Zachęcony tym pozytywnym trendem podkręcam śrubę i zacznę nie od Pawlaka, ale od Czumy. Wielu Czumy nie lubi, przede wszystkim za to, co Tusk zrobił z Ćwiąkalskim, moim zdaniem słusznie zrobił, ale zakulisowa wieść gminna niesie, że styl w jakim to zrobił, był stylem solidnie umocowanym na dnie wszelkich poziomów.

Strony