RPIII



share

Do wyborów został miesiąc i sam bardzo nie lubię zapeszać, ale musiałoby się zdarzyć coś na miarę lądowania Marsjan na Jowiszu, żeby PO te wybory wygrała. Nie istnieje taka opcja i wie to każdy, kto nie boi się myśleć kategoriami „spisku”. Weźmy rzecz na logikę i koszty. Ktoś pociągając za sznurki od dwóch lat zadał sobie wiele trudu i popalił wszystkie mosty. Zapadła decyzja, że obecny układ rządzący ma nie tylko przestać rządzić, ale zająć miejsce na politycznym marginesie. Przyglądając się wydarzeniom z ostatnich lat i dni, jestem więcej niż pewien spektakularnego upadku PO i… PSL, a także SLD o czym prawie wszyscy zapominają. Nadal nie mam żadnej pewności i tym bardziej wiedzy komu zależy na nowym rozdaniu, niemniej jest to siła zdolna zmieść z powierzchni ziemi nie takie kliki jak kilkuset zwykłych doliniarzy rządzącej koalicji. Dwa lata systematycznej pracy i na pewno wydanych pieniędzy. No i co? Nagle miałby się projekty zmienić, tuż przed wyborami?



share

W tanich, ale i tych droższych amerykańskich filmach sensacyjnych, często pojawia się bohater, który naprawia świat i ratuje Amerykę. Usiadłem sobie na ulubionym miejscu i przed pisaniem kolejnego felietonu tak się zacząłem zastanawiać, czy wszyscy amerykańscy bohaterowie filmowi, razem wzięci, byliby w stanie posprzątać w RP III? Scenariusz można napisać dowolny, ale realnie patrząc to połączenie kuli Syzyfa z dwunastoma pracami Heraklesa. Żyjemy w państwie, które gnije i na tej zgniliźnie żerują rozmaite hydry zmieniające głowy w zależności od okazji. Bohaterem narodowym przez dziesiątki lat był człowiek, który szpiclował dla ZSRR, wprowadził stan wojenny, wydawał rozkazy strzelania i zabijania Polaków. Przez ćwierć wieku nikt nie zmuszał obywateli RP III do oddawania szacunku temu bandycie, a mimo wszystko połowa Polaków była i w znacznej części jest przekonana, że pochowała zbawcę narodu.



share

Przy okazji wczorajszego magla TVN24, prowadzonego przez pierwszą maglarkę RPIII, niejaką Monikę Wasowską, cześć portali przypomniała słynny film, który krążył po Internecie z Adamem Szechterem, Joskiem Urbahem i maglarką w roli głównej. Pod tekstem wklejam pełną wersję, w której znajdziemy znacznie więcej ciekawych i charakterystycznych dla okrągłostołowych przemian scen. W 1991 roku Semka i Kurski prowadzili swój autorski program „Reflex”. Jeden piętnastominutowy odcinek pokazuje cały prymitywny proces „przemian”, któremu Polacy dali się zwieść. Komuna, ze szczególnym uwzględnieniem żydokomuny, wcale się nie wysilała i zbudowała polskim gojom lepiankę pod szumnym szyldem Trzecia Rzeczpospolita Polska. Przyczyną porażki, za którą uznaję obecną rzeczywistość nie jest okrągły stół sam w sobie, ale beznadziejna głupota, bo to nawet ciężko nazwać naiwnością, jaka nastąpiła później.

Strony