Putin



share

Dwie nowe okoliczności sprawiają, że w tak złym położeniu pułkownik KGB nie był jeszcze nigdy. Pierwszą jest oczywiście zamordowanie 295 osób z różnych krajów, co w sposób zasadniczy zmienia nastawienie świata i Europy. Zgodzę się z opinią, że żadnego wielkiego sprzeciwu politycznego nie będzie, Obama marudził przez 5 minut i sprawę zamknął, Merkel zachowała się wręcz koncyliacyjnie, ale mimo wszystko nastawianie się zmieniło. Nie politycy europejscy i światowi, tylko obywatele zaczynają ścierać bielmo z oczu. Dopóki radziecki bandzior mordował okoliczne ludy dzikiego wschodu nikt się specjalnie tym nie przejmował. Z chwilą gdy nastąpił atak na dzieci lepszego boga, czyli mieszkańców zachodu, Putin stracił anonimowość i bezkarność. Metki zabójcy z siebie już nie zdejmie i to dopiero pierwsza zła informacja. Wojny z Putinem nie przewiduję, jednak jakaś odpowiedź musi się pojawić i znając życie skończy się „sankcjami”.



share

Z jednej strony nie chciałbym traktować ostro ludzi, którzy takich porównań dokonują, bo byłbym hipokrytą, moje skojarzenia również poszły w oczywistym kierunku, z drugiej strony warto chyba zlać sobie łeb kubłem zimnej wody, bo tu NIE MA ANALOGII, ALE SĄ DRASTYCZNE RÓŻNICE. Zacznijmy od najbardziej elementarnej, Smoleńsk był zaplanowaną z premedytacją zbrodnią, cel był wybrany precyzyjnie i świadomie, strącenie pasażerskiego samolotu to bandycki akt celujących na oślep kagiebowskich rezerwistów, a nie planowany zamach. Druga różnica. Od pierwszych chwili było jasne, że MH17 został zestrzelony, po jednym dniu cały świat, łącznie z Putinem, nie kwestionuje przyczyny tragedii. Co było i dalej się dzieje z TU 154M nie będę tłumaczył. Trzecia różnica.



share

Posiadłem rzadki dar inspiracji i od razu wykorzystuję prezent z pełnym podnieceniem. Dowiedziałem się dzięki stałemu Czytelnikowi (lubię i szanuję), że gruntuje się pewna myśl przewodnia, na którą łatwo wpaść i co gorsze jeszcze łatwiej jej zawierzyć. Ludzie skupieni wokół JKM sprzedają gawiedzi bajeczkę, że Władimir Władimirowicz Putin stanął sam jeden przeciw całej żydowskiej nawałnicy. Prawdę powiedziawszy na taką interpretację rzeczywistości łatwo się nie tyle nabrać, co pójść za nią na ślepo, bo żydowska finansjera strzyże gojów brutalnie i osiąga sukcesy. Jednakowoż zalecam ostrożność i uważne przyglądanie się sprzedawanym towarom. Pamiętam ze szczegółami, jak wielu buntowników biło brawo Putinowi za Chodorowskiego, ale jakoś zapominali o Abramowiczu i całym składzie Gazpromu, gdzie trudno o takich, którzy świętują w niedzielę. Prócz składu osobowego w kluczowych miejscach trzeba jeszcze pamiętać o nowojorskich macherach.

Strony