proces



share

Drugie przesłuchanie prezesa Owsiaka, przepraszam, chyba prezesa Owsiaka, bo prezes Owsiak w sądzie oświadczył, że nie pamięta czy jest prezesem, miało wymiar pełnej rozrywki dla mnie, a dla „nie pamiętam prezesa” tragedii w dwóch aktach. Zacznę jednak od odszczekania swojej wcześniejszej pochopnej wygranej, niestety żadnego procesu nie wygrałem. Pan „chyba prezes”, pan mecenas i główna księgowa Dorota Pilarska pomimo wniosku sądu zachowali się rutynowo – konkretów nie zdradzamy, w zamian posyłamy wagony, tiry, furgonetki, pudła makulatury. Proszę sobie wyobrazić, że do sądu przyszły wyciągi z rejestru KRS, które miały udawać sprawozdania z ksiąg rachunkowych i rozliczenia między trójką: Złoty Melon, Mrówka Cała i WOŚP. Przepraszam, wykazałem się olbrzymią naiwnością, przyszło mi do głowy, że „chyba prezes” nie będzie robił jaj z sądu, tak jak robi sobie jaja z milionów donatorów i tysięcy wolontariuszy.



share

Od dawna dało się zauważyć i usłyszeć pewne plotki, że nie tylko „prawicowa żółć” ma serdecznie dość prezesa Owsiaka, jego błazeństw i słodkiego życia na koszt podatników. Identyczne zdanie mają lewicowi aktywiści, którzy bardzo słusznie zauważają ile „Przystanek Woodstock” i działania Owsiaka mają wspólnego z „olewaniem systemu” – wielkie „G”. Jednak najważniejszą plotką, jaką da się wydobyć z wypowiedzi niektórych ciał zbliżonych do samego Donalda Tuska, jest plotka o zwiniętym parasolu. Pono jest tak, że akcje Owsiaka z pyskowaniem do ministra finansów, ministra zdrowia i przede wszystkim do Rzecznika Praw Dziecka rozsierdziło konkurencyjnego showmana, czyli samego pana Donalda, nakręconego przez pewną celebrytkę. Donald Tusk, dobrze wszystkim znany z tej najgorszej strony, ma mieć dość świętej krowy, która się wtrynia gdzie jej nie proszą. Podobny żal Donald ma żywić z powodu sztamy prezesa z Komorowskim.



share

Po pierwszej rozprawie publicznie oświadczyłem, że biorąc udział w procesie z prezesem Owsiakiem mam dwa zadania przed sobą: utrzymać proces w Złotoryi i wymóc na prezesie włączenie do akt sprawy szczegółowych sprawozdań z ksiąg rachunkowych WOŚP i Złotego Melona. Szanowni Państwo polecę klasyką – „panie prezesie melduję wykonanie zadania”. Meldunek składam na ręce prezesa Owsiaka, dla mnie przygoda sądowa z Owsiakiem w zasadzie się skończyła i jestem pewien, że skończył się prezes jakiego znaliśmy. Zapadł wyrok w sprawie, Złoty Melon i WOŚP ma zaprzestać biegania po stole, ma ściągnąć maskę konia, ma pozostawić poszukiwania pustego słoika i przekazać sądowi księgi rachunkowe. Sąd Rejonowy w Złotoryi jeśli miał jakiekolwiek złudzenia dotyczące intencji Owsiaka i mecenasa, to po przesłuchaniu świadka Owsiaka wątpliwości prysły. Dziękuję panie mecenasie, dziękuje panie prezesie, to było łatwiejsze niż strzał ze stanika koleżanki z podstawówki. Strzelaliście panowie?

Strony