proces



share

Dziś zeznawałem jako świadek w procesie cywilnym, który Pani Krystyna Pawłowicz wytoczyła Jerzemu Owsiakowi. Doświadczenie nie nowe, ale tym razem było parę ciekawostek potwierdzających to, kim jest i kto wymyślił Owsiaka. Rozprawa była opóźniona o prawie godzinę i tę godzinę Owsiak spędził w otoczeniu dziennikarzy (TVN i innych) na miłej pogawędce z… Mazgułą, tak tym Mazgułą, nawiasem mówiąc siedziałem obok Mazguły na sali sądowej. Na rozprawie był porządek, nie mogę mieć najmniejszych zarzutów do sędziego, prowadził posiedzenie sprawnie i obiektywnie, pozwalał się wypowiedzieć, rzadki komfort.



share

Od wczoraj głośno jest w mediach o wyroku zaocznym wydanym w sprawie Piekara vs Wellman. Pozwany Pozew Wellman w trybie zaocznym został w całości uwzględniony, co oznacza, że Jacek Piekara musi wyłożyć blisko pół miliona złotych na łączne koszty i zasądzone kwoty. Chore, bez wnikania w istotę sporu, wystarczy wiedzieć, że chodziło o naruszenie dóbr osobistych poprzez wpis na Twitterze, który nie zawierał żadnych wulgaryzmów, czy gróźb karalnych.



share

Właśnie zakończyła się debata o „hejcie”, która odbyła się w Muzeum Polin z udziałem samych specjalistów w tej dziedzinie, pełnych profesjonalistów z Jurkiem Owsiakiem na czele. Obok Owsiaka zasiadł rzecznik Adam Bodnar, Zbigniew Hołdys i lewicowi prezesi fundacji, które walczą o to, aby każdy katolik sponiewierany przez „osobę transpłciową” odpowiedział za to przed sądem. Debata wyglądała tak, że lepsze towarzystwo przemówiło do ludu, aby lud nie „hejtował” lepszego towarzystwa, bo to lepsze towarzystwo bardzo boli. Przy czym trzeba odnotować, że prelegent Owsiak obiektywnie zauważył swój problem z "hejtem", za co był wielokrotnie i niesprawiedliwie osądzany.

Strony