prawo



share

Uprzedzam, że dzisiejszy felieton jest tylko dla orłów, ludzi o mocnych nerwach, którzy potrafią wyciszyć emocje, odwołać się do zdrowego rozsądku i zechcą zapoznać się z przepisami prawa. Osoby pozbawione tej umiejętności uprasza się, dla własnego dobra, o opuszczenie adresu internetowego. Temat jest niezwykle trudny i pogmatwany, ale z takimi tematami trzeba się zmierzyć, bo mądre wnioski tworzą mądre prawo i społeczne reguły gry.



share

W programie TVP Info prowadzonym przez Michała Rachonia pojawił się Robert Tekieli i lewacki aktywista, którego nazwiska dla higieny i bezpieczeństwa dzieci nie wymienię. Szczerze? Mam żal, że szanowany przeze mnie Michał Rachoń zastosował taki wyświechtany zabieg zabijający wszelką racjonalną dyskusję. Posadzenie naprzeciw siebie oponentów ze skrajnych opcji ideologicznych i światopoglądowych, to taka niekończąca się „publicystyka” z udziałem dyżurnej pary: Tomasz Terlikowski i Kazimiera Szczuka. Nigdy i nic z tych „rozmów” nie wynikało poza mniejszym lub większym skandalem i wszyscy dziennikarze to wiedzą.



share

Istny dom wariatów, tyle człowiekowi w miarę normalnemu przychodzi do głowy, gdy obserwuje kolejne wolty obrońców… no właśnie, obrońców nie wiadomo czego, bo kolejne bastiony padają jak muchy. Z jednej strony mamy do czynienia z naprawdę niezłym kabaretem, z którego można się solidnie pośmiać, pod warunkiem, że zna się w podstawowym zakresie prawo. Z drugiej strony jest to widok przygnębiający i trudny do rozszyfrowania. Naprawdę coraz częściej zastanawiam się, czy publiczne wypowiedzi rozmaitych „autorytetów” prawnych są wynikiem cynizmu, czy też ignorancji i dochodzę do wniosku, że to mieszanka jednego i drugiego.

Strony