prawo



share

Chyba już wszystko napisano o sporach kompetencyjnych, konstytucyjności i przewadze prawa krajowego nad europejskim lub odwrotnie. Codzienne dawki świeżych konfliktów, wykładni podporządkowanych interesom poszczególnych stron i zabiegów na granicy prawa albo i poza tą granicą, doprowadziły do kompletnego chaosu w najszerzej pojętym wymiarze sprawiedliwości. Wszelkie działania podejmowane przez poszczególne organy są ocenianie jedynie przez pryzmat własnych, politycznych, interesów i służą utrzymaniu władzy. Stan ten dotyczy obu stron i proszę mnie nie podejrzewać o „obiektywne dziennikarstwo”, po prostu tak to wygląda, jednak diabeł tkwi nie tylko w szczegółach, ale i w zamiarach.



share

Starego sądowego wróbla na plewy się nie nabierze. Jak tylko pojawiły się pierwsze zarzuty i pierwsze reakcje Grodzkiego, wiedziałem z jakim przypadkiem mamy do czynienia i co się za chwilę stanie. Nie było to trudne zadanie, biorąc pod uwagę, że wśród ordynatorów i lekarzy z tak zwanym nazwiskiem, proceder „kopertowy” to nie przywara czarnych owiec, ale niestety norma. Jeśli można mówić o pozytywach, to dotyczą one zdecydowanej mniejszości. Długo by pisać z czego to wynika, ale korzenie zjawiska sięgają głębokiego PRL, a na początku III RP nic się nie zmieniło, aż do 2007 roku, gdy pojawiły się wielkie afery łapówkarskie, ze słynnym doktorem G. na czele.



share

Z powodu własnych doświadczeń musiałem poznać prawo w teorii i praktyce, co oczywiście nie oznacza, że jestem specjalistą w jakiejkolwiek dziedzinie prawa. Oznacza to natomiast jedno, mianowicie to, że przed zabraniem głosu w jakiejkolwiek kwestii nie opieram się na „wydaje mi się”, czy innej intuicji, ale sprawdzam, co mówi prawo. Domorosłe i niestety sądowe wykładnie całkowicie oderwane od litery prawa i prócz sądowych układów towarzysko-politycznych, są największą patologią wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej strony istnieje tak zwana „sprawiedliwość ludowa”, czego w czambuł nie potępiam, ale zaledwie cześć oczekiwań społecznych w tej materii nosi znamiona zdrowego rozsądku, wiele głoszonych poglądów jest równie szkodliwa jak dorobek „nadzwyczajnej kasty”.

Strony