prawica



share

Nie lubię określenia „obóz patriotyczny”, tak samo jak „zjednoczona prawica”, ale na potrzeby publicystyczne jakąś nomenklaturę trzeba przyjąć. No to przyjmuję – prawa strona. Może być? Zatem po prawej stronie od lat da się zaobserwować skłonności do dramatyzowania i kreślenia czarnych wizji, co gorsze odbywa się to rytualnie i po najmniejszej głupocie, jaka się pojawi na horyzoncie. Ciężko powiedzieć, co jest przyczyną takiej nerwowości, może wyczulenie na przeszłość, która rzeczywiście nie rozpieszczała, a może inklinacje do budowania sensacyjnych scenariuszy.



share

Fantastyczne samopoczucie części prawicy oparte na schematycznych przekonaniach, że głupota dotyczy wyłącznie obozu lewaków, nie pierwszy raz zostało brutalnie zweryfikowane przez życie. Dawno tak wielu nie ośmieszyło się tak bardzo, przez taki banał. Filmik z Adriankiem, który zobaczył uczciwych generałów w WSI, a w Antonim Macierewiczu UB, trafił do Internetu ABSOLUTNYM przypadkiem. Tak się składa, że znam autorkę tej „afery”, z imienia, nazwiska, miejsca zamieszkania, wiem również w jakich okolicznościach dotarła do nagrania i z kim konsultowała, czy je opublikować.



share

Dla nikogo, kto zna realia i choć raz był na zapleczu prawicowych mediów nie jest żadną tajemnicą pod kogo się podpiąć, aby przeżyć. Postronni też wiedzą, że istnieją trzy poważne ośrodki medialne, które walczą o wpływy. Ekipa Tomasza Sakiewicza, ekipa braci Karnowskich i ekipa Ojca Dyrektora. Gdzieś tam w tle pałęta się „Do rzeczy”, czyli ludzie środka. Główna walka toczy się o wpływy, kasę i rząd dusz – kolejność wybrałem przypadkowo. Papierkiem lakmusowym tego wszystkiego jest TVP, którą roboczo nazwano Telewizją Narodową. Jeśli ktoś ma życzenie wiedzieć, który ośrodek rządzi musi sprawdzić jacy dziennikarze tworzą szpicę.

Strony