Polska



share

Który to już raz „dziennikarze”, „eksperci” i „autorytety” mnożą przymiotniki, dorzucając wielkie kwantyfikatory i biją na alarm, nie zaglądając do treści wniosków i przepisów prawa. Założę się o gruba kasę, że jeszcze do wczoraj 99% nie miało pojęcia czego tak naprawdę dotyczy skarga Komisji Europejskiej do TSUE, a i dzisiaj ten odsetek niewiele lepiej wygląda, chociaż można w Internecie znaleźć kwestionowane przepisy: art. 3 pkt. 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Wszystko podane na tacy, jednak szczerze wątpię w to, że tłumy ruszą do ustawy i zawieszą serwery. Przytoczę tylko jeden artykuł, bo jest krótki, zrozumiały i w zupełności wystarczy, aby pokazać mechanizm obronny, którym Polska powinna się posługiwać:

Art. 3. Sąd Najwyższy



share

Powinienem dać inny tytuł „Tylko dla orłów” albo „Tylko dla wytrwałych”, bo serial sądowniczy to już atrakcja dla naprawdę wąskiej grupy widzów. No, ale moim zadaniem nie jest odstraszenie Czytelników, tylko dostarczanie informacji i jak się uda atrakcji. Z informacjami powinienem sobie poradzić, co do atrakcji to zapewnia je sam TSUE. Dobrze, dość opisów przyrody, czasu na konkrety, których niestety nie ma wiele, ale może uda się coś rozmnożyć. Zacznę o tego jak wygląda stan gry, tu i teraz. Bardzo dobra informacja jest taka, że TSUE i Komisja Europejska są o kilka kilometrów za Polską, która nie przejmuje się jedną skargą i wprowadza kolejną „kontrowersyjną” ustawę.



share

Teraz tak jest, ale nie zawsze tak było. Celebryci wszelkiej maści mieli olbrzymi wpływ na życie polityczne w Polsce i wcale nie dotyczy to ostatnich lat, ale czasów niemal zamierzchłych. Po 1989 roku rola celebrytów była największa i wystarczy sobie przejrzeć stare gazety, aby zrozumieć, że to nie XXI wiek urodził potworka zwanego celebrytą. Niemal do wszystkich kampanii politycznych zostali zaprzęgnięci „znani i lubiani” szczególnie było to widać w kampanii prezydenckiej, gdzie Wałęsa miał się zmierzyć z Mazowieckim, a tak naprawdę, ku zaskoczeniu celebrytów właśnie, bił się z podrzuconym przez KGB peruwiańskim Stanem Tymińskim.

Strony