Polak



share

Przyznam się do czegoś, ponieważ uwielbiam ryzyko, kocham grę na krawędzi, a nawet mam chyba jakiś niekontrolowany instynkt samobójczy. W chwili gdy portal osiągnął taką pozycję, jakiej nie osiągnął nigdy i wiem doskonale jaki, brzydko pisząc, odbiorca napędza koniunkturę, targnę się na świętość. Mają sporo racji ludzie, którzy pytają: „A co takiego wielkiego zrobił ten Lech Kaczyński?”. Pytają tak i dodają bezczelnie: „Proszę wymienić jedno osiągnięcie godne Wawelu”. Patrząc na te herezje zupełnie spokojnie trzeba powiedzieć, że nie ma takiego JEDNEGO osiągnięcia. Lech Kaczyński nie zostawił Polski murowanej, nie wybudował COP, ani portu w Gdyni, nie poprowadził wojsk do zwycięskiej bitwy, nie dokonał żadnej wielkiej rzeczy, która zapisze się w dziejach Polski złotymi zgłoskami. Wszystko niestety prawda, na którą w moim przekonaniu Lech Kaczyński nie zasłużył, nie miał szczęścia i Bogu dziękować okazji, do wielkich czynów, na miarę dawnych bohaterów.



share

Pewien Niemiec zaczepiony po raz piętnasty przez dziesiątego reportera polskojęzycznej placówki medialnej, odpowiedział zniecierpliwiony: „Co jest z wami Polacy? Ciągle pytacie, czy jesteście fajni i jak mi się w Polsce podoba? Z czym macie problem? Ja tu widzę normalny kraj i normalnych ludzi!”. Widzisz, Niemcu, panienka, która cię zaczepiła nie ma pojęcia z czym mamy problem, ona wie tylko tyle, że Polacy muszą być inni, tak się nauczyła sądzić, na odprawach redakcyjnych. I Ty się Niemcu nie dziw panienkom z mikrofonem, bo jak Ci opowiem o głównych generatorach problemów w Polsce, to się zdziwisz, że tak rzadko byłeś na jedno kopyto nagabywany. Wyobraź sobie, że mamy w Polsce po jednym fachowcu od tych samych zjawisk.



share

Seweryn Blusztajn, Aaron Szechter i jeszcze kilku Gebertów z radością obwieściło, że 11 listopada zjadą do Polski zaciężne wojska krzyżackie z enerdowskiej Brandenburgii. Hufiec „Antifa”, anarchiści, komuniści i tym podobni szlachetni woje-geje, będą walczyć o… no właśnie z co i z kim? W prostym rachunku wychodzi na to, że o zniewolenie Polski, ponieważ krzyżackie hufce zbrojne w sierpy i młoty ruszą w Dzień Niepodległości Polski. Tę odsiecz można też rozpatrywać w jeszcze zabawniejszym kontekście, otóż jak pamiętamy, a jak nie pamiętamy, to ja przypomnę, że w zeszłym roku Polaków przed niepodległością powstrzymywali przebrani w obozowe pasiaki z Auschwitz, potomkowie tych, którym nigdy na wolnej Polsce nie zależało.

Strony